Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje


Hej dziewczyny,

W dzisiejszym wpisie chciałabym zaprezentować wam najnowszą książkę autorstwa Pani Barbary Kwiatkowskiej z wydawnictwa Pascal i podzielić swoimi wrażeniami które towarzyszyły mi podczas lektury. Książka leży już u mnie od kilku miesięcy, ale przez wzgląd na egzaminy, a następnie nieplanowany urlop recenzja pojawia się dopiero teraz.

Książka, którą dzisiaj wam pokażę jest drugą częścią cyklu związanego z azjatycką pielęgnacją przełożoną na nasze polskie warunki, więc jeżeli jesteście ciekawe czy warto po nią sięgnąć to zapraszam do zapoznania się z wpisem!

Co o książce pisze wydawnictwo Pascal?




Znasz już podstawy pielęgnacji skóry? Wiesz, czego potrzebuje twoja cera? Pora pójść krok dalej!

Barbara Kwiatkowska, autorka bestsellerowego poradnika "Skóra. Azjatycka pielęgnacja po polsku", w swojej nowej książce pokaże ci, jak dbać o cerę w zależności od pory roku.

Z tej książki dowiesz się, jak:

- skomponować idealne kuracje pielęgnacyjne na każdą porę roku
- zregenerować poszarzałą po zimie skórę i pozbyć się przebarwień
- uzyskać piękną i zdrową opaleniznę
- utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia skóry, ochronić ją przed przesuszeniem i mrozem
- zainspirować się azjatycką szkołą pielęgnacji i dostosować ją do swoich potrzeb.

W książce znajdziesz polecane przez ekspertkę sprawdzone kosmetyki, które możesz kupić w drogerii, supermarkecie lub w sklepie internetowym.
Zdrowa, promienna skóra nigdy nie jest dziełem przypadku!




        Moja Opinia



Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje


Jeśli chodzi o recenzje książek to najczęściej zaczynam je od opisania tego, jak książka została wydana jednak szata graficzna utrzymana jest w tych samych tonach co w przypadku części poprzedniej, którą już opisałam na blogu dlatego poniżej wypiszę tylko kilka najważniejszych aspektów, które wysuwają się na pierwszy plan, natomiast resztę pominę i dla odmiany bardziej skupię się tym razem na samej treści. Jeżeli któraś z was nie czytała jeszcze o poprzedniej części to odsyłam was w poniższy link.

ZOBACZBARBARA KWIATKOWSKA - SKÓRA. AZJATYCKA PIELĘGNACJA PO POLSKU

  • Okładka, jest tym razem w zgaszonym, niebieskim kolorze dzięki czemu bez problemu można odróżnić od siebie obie książki, ale jednocześnie po zerknięciu do środka każdy będzie w stanie zorientować się że jest to ten sam cykl ponieważ styl rysowanych grafik i ogólny układ jest identyczny. Napisy na okładce wykonane są w kontrastujących kolorach oraz wbrew pozorom, są wypukłe i wykonane z innego rodzaju, gładkiego oraz odbijającego światło materiału przez co dają efekt trójwymiarowości, podobnie jak kwiatowe wzory.
  • Książka ma 271 stron, a więc dokładnie tyle samo co część poprzednia. Wydana została jedynie z miękką okładką, na której bardzo szybko widać odgniecenia, i to już zaledwie po jednokrotnym przeczytaniu. Niestety, z tego co wiem to nadal nie jest dostępna w twardej okładce, co jak dla mnie jest sporą wadą.
  • Oprawa graficzna książki jest bardzo bogata - w środku możemy znaleźć całą masę uroczo prezentujących się grafik, ilustracji, tabeli, zdjęć, które mają za zadanie pomóc czytelnikowi w przyswojeniu oraz zrozumieniu czytanego tekstu. Pod względem wizualnym prezentuje się naprawdę estetycznie i bez trudu zgadnąć że jest to książka o tematyce urodowej oraz lifestylowej. W przeciwieństwie do poprzedniej części, w azjatyckich inspiracjach tabele są dopasowane pod względem kolorystycznym do okładki - nie są dłużej różowe, a w delikatnym fiołkowo niebieskim odcieniu.
  • Książka podzielona jest na wstęp oraz 8 działów tematycznych, a także dwa dodatkowe - pytania i odpowiedni oraz słowniczek pojęć.
  • Autorka przytacza niektóre informacje z części pierwszej jednak bardzo skrótowo i jedynie w takiej ilości, aby czytelnik był w stanie zrozumieć o czym mowa, tak więc nie dostajemy powtórki z rozrywki i powtórzenia słowo w słowo, tego co było zawarte w poprzednim rozdziale, ale jest kilka odwołań, dlatego warto przed lekturą tej książki cofnąć się i zainwestować najpierw w część pierwszą by mieć solidne i ugruntowane podstawy. Oczywiście obie książki można czytać również niezależnie bo poruszają w końcu inną tematykę.
  • Autorka w każdym rozdziale podaje przykłady kosmetyków które można stosować pod zaprezentowaną teorię. Nie są to kosmetyki azjatyckie, a w większości polskie które są łatwo dostępne w sklepach stacjonarnych bądź z wysyłką online. Jest to najczęściej kilka pozycji, a więc każdy będzie w stanie wybrać coś dla siebie. Warto jednak pamiętać że są to kosmetyki bardziej i mniej naturalne, dlatego przed zakupem warto sprawdzić składy i to czy nam odpowiadają.
  • Książka pisana jest lekkim językiem, a autorka mimo specjalistycznego wykształcenia unika zawodowego żargonu dzięki czemu nawet prawdziwy laik w pielęgnacji powinien bez problemu zrozumieć podstawowe założenia, o których pisze w swojej książce. 
  • Na końcu każdego rozdziału można znaleźć przykładowy program tygodniowy oparty na layeringu, gdzie przedstawiony jest pełny schemat tego jak w danym okresie powinna wyglądać pielęgnacja proponowana przez autorkę.
Teraz chciałabym przejść do samej treści bo to zapewne ona najbardziej was interesuje. Postaram się napisać wam w kilku słowach co najbardziej podobało mi się w każdym z rozdziałów i czego możecie się spodziewać podczas lektury, przy czym skupię się szczególnie na tych odwołujących do czterech pór roku czyli wiosny, lata, jesieni i zimy bo nie chcę wam też zbyt dużo zdradzać, żebyście nie miały poczucia że znacie cała książkę nim po nią sięgniecie.


1. Całoroczna baza pielęgnacyjna

Autorka opisuje tutaj podstawowe zagadnienia, o których zapewne większość z was ma już pojęcie. W dużej mierze jest to po prostu przypomnienie obowiązkowych etapów prawidłowej pielęgnacji które były dokładniej przedstawione w poprzedniej książce azjatycka pielęgnacja, dlatego możemy tutaj przeczytać o oczyszczaniu, różnicy między olejkami myjącymi a OCM, kolejnych etapach pielęgnacyjnych i podstawowych surowcach kosmetycznych. Rozdział ten jest bardzo krótki i mało szczegółowy - nie można traktować go jako niezależnego, bowiem stanowi jedynie przypomnienie przy założeniu że czytelnik sięgnął po część poprzednią.

'' Co w pielęgnacji dostosowujemy do pory roku?
- Kuracje złuszczające z udziałem kwasów, retinoidów lub przeciwko przebarwieniom.
- Ilość nakładanych warstw kosmetyków.
- Konsystencję wybranego kosmetyku.
- Odpowiednio dobrane peelingi.
- Rodzaje maseczek i częstotliwość ich używania.
- Rodzaje stosowanych olejków, typy składników natłuszczających i nawilżających.
O tym wszystkim dowiesz się w dalszej części książki.''


Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje


2. WIOSNA

Drugi rozdział jest już konkretnym, opartym na nowych informacjach fragmentem powiązanym z głównym tematem książki, czyli pielęgnacją skóry przez cztery pory roku. Autorka wprowadza nas w owo zagadnienie rozpoczynając od wiosny, czyli czasu gdy nasza poszarzała i zmęczona skóra po zimie potrzebuje odpowiedniej dawki rozświetlenia i dodania blasku. Oczywiście nie mogło zabraknąć osławionej i kochanej przez wszystkich witaminy C, aczkolwiek autorka nie poświęca jej jakoś szczególnie wiele uwagi, a w dalszej części wymienia inne składniki aktywne oraz ekstrakty które również wykazują podobne do niej działanie. 

Jeżeli czytacie mojego bloga od dłuższego czasu, to być może kojarzycie że w niektórych wpisach poruszałam kwestię tego czym różni się rozjaśnianie cery od jej rozświetlenia. Wiele osób używa tych terminów zamiennie, co jest niepoprawne i Pani Barbara zwraca na to uwagę również w swojej książce. Kosmetyki rozświetlające dodają blasku, natomiast rozjaśniające rozjaśniają ogólny koloryt czy przebarwienia i należy o tym pamiętać. Spora część rozdziału poświęcona jest również przebarwieniom - temu jak powstają, jakie mamy rodzaje i jak skutecznie z nimi walczyć. Autorka pisze również o pielęgnacji dłoni, jednak dla mnie osobiście był to dosyć nudny fragment ponieważ moja skóra na tym obszarze jest normalna i nie mam z nią problemów, a większość informacji o których wspomina jest intuicyjna i wiele osób postępuje tak nie zdając sobie nawet sprawy że można to przyrównać do jakiegoś rytuału pielęgnacyjnego.

'' Walka z przebarwieniami to bardzo długo proces. Potrzeba kilku miesięcy regularnego stosowania produktów rozjaśniających, a i tak nie ma gwarancji, że jakieś plamy znowu się nie pojawią. ''


Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje


3. LATO

Kolejnym rozdziałem jest lato i naturalnie bardzo spora jego część poświęcona jest ochronie przeciwsłonecznej, o której było dużo w poprzedniej części, dlatego zapewne większość z was zastanawia się o czym jeszcze można by było tu pisać, ale zaskoczę was  - to chyba z tego rozdziału dowiedziałam się najwięcej ponieważ autorka poruszyła zagadnienia które wcześniej kompletnie nie były mi znane. Każdy z was kojarzy promienie UVA - odpowiedzialne za starzenie, oraz UVB które powodują poparzenia, ale czy wiecie jak często powinno nakładać się krem z filtrem albo czy makijaż obniża ich skuteczność? Jaką ilość nałożyć żeby krem zapewnił taką ochronę przeciwsłoneczną jaka jest napisana na tubce? Uwierzcie mi, że mało kto zdaje sobie sprawę z tego że muśnięcie skóry nie wystarczy i potrzebne jest znacznie więcej, dlatego autorka podkreśla że każdy dodatkowy kosmetyk zawierający filtr nałożony na skórę to dobrodziejstwo i jeśli mamy wybór - zakup podkładu z filtrem bądź bez, zawsze wybieramy tez który ma go w składzie oraz z jak najwyższym SPF. Oczywiście w książce jest szczegółowo wytłumaczone dlaczego należy tak postępować, a to ważne bo nie zapominajmy że słońce to prawdziwy wróg przyspieszający starzenie się skóry i w nadmiarze niewątpliwie szkodzi. W książce poruszone zostały także kwestie innego typu promieniowania,  a konkretnie trzech 'nowych' rodzajów - IR, VIS i smog. Naukowcy dopiero od niedawna zaczęli badać ich wpływ na naszą skórę, jednak co do jednego są zgodni... na pewno nie są dla nas korzystne. Na szczęście są sposoby żeby się przed nimi chronić i jak się okazuje na nasze szczęście wcale nie takie skomplikowane.

W rozdziale na temat letniej pielęgnacji, autorka porusza jeszcze temat nawilżania skóry. Nie wiem jak u was, ale u mnie cera latem szaleje więc nie mogę stosować takich samych produktów nawilżających jak zimą ponieważ łatwo by ją obciążyły i doprowadziły do wysypu. To zupełnie normalna sprawa dlatego powinnyśmy się wtedy skupić głównie na odświeżeniu, supernawilżeniu bez uczucia tłustości oraz dostarczeniu niezbędnych składników aktywnych, a żeby nam to ułatwić autorka radzi jakie esencje na polskim rynku są na ten okres najlepsze, a także poleca konkretne rodzaje olejów i maseł z opisem ich właściwości w tabeli. Oczywiście z latem nieodłącznie związane są poparzenia słoneczne - i nie, nie mówię tutaj o schodzącej, czerwonej i zaognionej skórze a o zwykłej, brązowej opaleniźnie, która jest niczym innym jak po prostu reakcją obronną skóry przy zbyt długim przebywaniu na słońcu. Z ratunkiem przychodzą nam wtedy różnego typu substancje łagodzące, które są w stanie ukoić skórę i przynieść jej ulgę, dlatego warto poszukiwać kosmetyków które zawierają wymienione substancje w składzie.

Zdaję sobie sprawię, że wiele z was mimo tego że chce dbać o skórę i jak najdłużej zachować młodość to nie przepada za bladością, jednak i na to autorka znajduje rozwiązanie, mianowicie poprzez zastosowanie bezpiecznej opalenizny czyli samoopalaczy czy substancji brązujących. Obecnie nie trzeba się dłużej martwić o pomarańczową, sztucznie wyglądającą opaleniznę bo produkty na rynku są o wiele lepsze jakościowo niż kiedyś, a jeżeli dodatkowo wiecie jakich substancji w składzie unikać to możecie wyglądać jakbyście wróciły z egzotycznego kraju, bez minuty spędzonej na zewnątrz. Dla mnie informacje w tym rozdziale były zbędne bo sama cenię sobie moją bladą skórę, ale to wyłącznie kwestia własnych preferencji i domyślam się że dla wielu z was będzie on przydatny!

'' Codzienna ochrona przeciwsłoneczna to jeden z najlepiej przebadanych i potwierdzonych sposobów działania przeciw starzeniu się skóry. ''


Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje


4. JESIEŃ

Następnym rozdziałem jest jesień i jest to czas gdy do naszej pielęgnacji możemy bezpiecznie włączyć kuracje kwasami oraz retinoidami, aby skutecznie walczyć z przebarwieniami i odkryć nowy, zregenerowany naskórek. Nie ukrywam, że ten rozdział spodobał mi się chyba najbardziej ponieważ sama mam cerę problematyczną, więc regularnie borykam się z przebarwieniami pozostawionymi po wypryskach. W prawdzie nie są trudne do usunięcia, bo to tylko ślady powierzchowne, ale nadal kwasy mogą znacznie poprawić kondycję takiego typu cery, więc każdą stronę pochłaniałam z zapartym tchem. Zauważyłam, że w świecie urodowym bardzo wiele mówi się o kuracjach kwasami, ale jakoś mniej o retinoidach a jak się okazuje, niesłusznie bo one również zasługują na uwagę bowiem mają odmienne działanie od kwasów i zapewniają efekty na innym poziomie jeśli mowa o poszczególnych warstwach naskórka. Autorka wspomina tu o czymś takim jak kuracja łączona, czyli zamienne stosowanie danego typu kwasu z retinolem - jeżeli tylko nasza toleruje działanie silnych substancji aktywnych to może być to dobrym, dającym największe korzyści rozwiązaniem!

W chwili obecnej mamy dwie szkoły co do złuszczania naskórka - kontrolowane poparzenie oraz konsekwentne, powolne odnawianie naskórka. Podoba mi się, że mimo tego iż autorka podkreśla że jest zwolenniczką drugiego typu eksfoliacji to stara się być bezstronna i zamieszcza wyczerpujące informacje o obu ich rodzajach. Sama także skłaniałabym się do powolnego odnawiania bo kontrolowane poparzenie jest naprawdę na maksa inwazyjne i co najważniejsze - ryzykowne, dlatego nie warto się w to bawić. Podczas kuracji złuszczających zapewne wiele z was spotkało się z wysypem który może być rozumiany jako oczyszczanie się skóry. Ale czy na pewno tak jest? A co jeśli to jedynie reakcja obronna skóry, przy nieodpowiedniej pielęgnacji oraz zjawisku nazywanym over-exfoliating? Jest to główna przyczyna tego, że wiele osób rezygnuje z kwasów i podobnie było u mnie. Przekonałam się do nich dopiero niedawno, za co moja skóra jest mi bardzo wdzięczna! Przy kuracjach kwasami warto stosować również oleje i masła roślinne o właściwościach łagodzących i regenerujących z silnym nawilżeniem aby wspomóc naszą skórę. Pod koniec rozdziału, autorka wymienia te najbardziej odpowiednie dla tego zadania, a także tłumaczy dlaczego kwasy mimo skuteczności nie są tak popularne w Azji.

'' Tak, to prawda - jesień to najlepszy czas na regenerację i odnowę naszej skóry, czyli kuracje złuszczające. Nie dziwi mnie więc, kiedy słyszę stwierdzenie: Nie mogę się już doczekać jesieni, aby wreszcie bardziej zadbać o swoją cerę. ''


Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje


5. ZIMA

Ostatnim rozdziałem traktującym o pielęgnacji przez cztery pory roku jest zima, czyli okres najbardziej stresujący dla cery przez wzgląd na panujący mróz, ogrzewanie w mieszkaniach i suche powietrze oraz podrażnienia od grubej odzieży. Od razu przyznaję, że podczas lektury tej części męczyłam się najbardziej bo sprowadza się w dużej mierze do kwestii odpowiedniego nawilżania, a o tym autorka pisała całkiem sporo w poprzedniej części. Możemy w nim również znaleźć odpowiedź na pytanie o to czy krem nawilżający może zamarznąć na twarzy. Gdybym czytała książkę na głos, to podejrzewam że właśnie w tym miejscu bym zaniemówiła, co nie zdarza mi się za często. Jak ktoś może w ogóle wpaść na takim pomysł? Wiem, że wiele mitów jest absurdalnych ale ten bije na głowę chyba wszystkie które znałam. Wydaje mi się, że powinien on znaleźć się w pierwszej części bowiem większość osób która sięgnie po azjatyckie inspiracje ma już jakieś zaplecze wiedzy i nie sądzę żeby choć przez chwilę mogło pomyśleć że coś takiego jak zamarznięcie kremu zaaplikowanego na twarz po wyjściu na mróz jest w ogóle możliwe.

Rozdział ten jest ogólnie chyba najkrótszym (zaraz obok wiosny) i najmniej dopieszczonym pod względem merytorycznym, przynajmniej w moich oczach. Pod koniec możemy jeszcze przeczytać kilka porad na temat tego jak radzić sobie w trudnym okresie zimowym w odniesieniu do pielęgnacji, ale to taka wiedza w pigułce którą zapewne większość z nas już posiada i niczym nas nie zaskoczy. Jedyna fajna rzecz w tym rozdziale która naprawdę zasługuje na uwagę to azjatycki masaż limfatyczny twarzy, gdzie autorka przytacza podstawy mojego ukochanego masażu Gua Sha oraz prezentuje swoje własne autorskie ruchy, jakie należy wykonywać podczas jego przeprowadzania.

'' W prasie kobiecej lub internecie można czasem przeczytać informację o tym, że nowoczesne kremy ''nawilżające'' nie zawierają wody, która mogłaby zamarznąć. W takim razie, jaka woda jest w ich składzie? Nie ma przecież kremu bez tego składnika. ''


Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje


6. Maseczkowanie

Maseczkowanie to jeden z elementów który można stosować przez cały rok, dlatego autorka zamieściła go poza obaszarem rocznej pielęgnacji według pór roku. Skupia się tu głownie na ich historii, tworzeniu własnych mieszanek, rodzajach, stosowaniu różnych masek na różne partie twarzy jednocześnie, a także ich odpowiedniego łączenia. Czy wiedziałyście, że maski były pierwszym produktem kosmetycznym stosowanym w celach upiększających i sięgają już czasów starożytnych? Autorka pokazuje nam jak wyglądało to na przestrzeni dziejów w różnych miejscach na ziemi - nie tylko w Azji. Przyznaję, że rozdział ten jest bliski memu sercu bowiem tak się składa że jestem prawdziwą fanką maseczek w każdej formie - czy to w płachcie czy też modelujących. Bardzo fajnym elementem tego rozdziału jest spis najczęściej używanych surowców kosmetycznych stosowanych w maseczkach takich jak glinki czy mączka ryżowa albo masa perłowa wraz z podaniem ich właściwości i tego jak oddziałują na skórę, a także konkretne przepisy na maski dla różnych typów skóry.

'' Przykład maski dla skóry tłustej:
Wybrana glinka - 1 mała łyżeczka
Mączka owsiana - 1/2 łyżeczki
Zielona herbata - 1/2 łyżeczki
Węgiel aktywny - szczypta ''


Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje


7. Ładne Zmarszczki 

Jak sama nazwa mówi, ten rozdział w całości poświęcony jest zagadnieniu zmarszczek. Jak podkreśla autorka całkowite zatrzymanie procesu ich powstawania jest biologicznie niemożliwe, zwłaszcza że ma na to wpływ bardzo wiele czynników jednak są sposoby które pozwolą na to aby starzeć się ładniej i dostojnej. Najpierw przedstawione są nawyki generujące zmarszczki - czy zdawałyście sobie sprawę z tego że picie przez słomkę powoduje takie same zmarszczki wokół ust jak te u palacza? Jednak warto wiedzieć, że nie jesteśmy bezradne dlatego należy przede wszystkim zapobiegać czyli stawiać na profilaktykę, która również jest szczegółowo opisana!

'' Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że robienie makijażu może generować zmarszczki mimiczne? Niestety, z jednej strony się upiększasz, a z drugiej - dokładasz sobie bruzd na czole. ''


Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje


8. Makijaż

Tutaj autorka przedstawia jak za pomocą kilku prostych trików udoskonalić makijaż z użyciem produktów pielęgnacyjnych i tym sposobem możemy dowiedzieć się o tym jak wykorzystać je przy nakładaniu makijażu, albo jak wykonać mgiełkę odświeżającą-fixer która jednocześnie pielęgnuje skórę oraz co zrobić aby uniknąć efektu maski po aplikacji podkładu.

'' Stosuję także świetną, przygotowującą skórę do makijażu ''metodę olejkową'', którą zainspirowała mnie koreańska guru makijażu Jung Saem Mool. Jej porady pielęgnacyjne są zawsze trafione w dziesiątkę, makijaż wygląda dużo lepiej i jest trwały. ''


Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje


Rozdziały 9 oraz 10

W rozdziale 9 autorka odpowiada na niektóre pytania i odpowiedzi które otrzymała od czytelników poprzedniej części - warto tam zajrzeć bo są to kwestie które być może i was zastanawiały, ale niekoniecznie zdawałyście sobie z tego sprawę. W rozdziale 10 natomiast mamy słowniczek pojęć z najważniejszymi zagadnieniami i ich definicjami.


Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje

Barbara Kwiatkowska - Pielęgnacja skóry przez cztery pory roku. Azjatyckie inspiracje


Podsumowanie

Mam nadzieję, że takie krótkie przedstawienie każdego z rozdziałów zobrazuje wam mniej więcej czego możecie spodziewać się po tej książce i pomoże podjąć decyzję odnośnie tego czy dokonać zakupu, czy może też nie jest ona tego warta. Oczywiście nie wypisałam wszystkich zagadnień bo nie o przepisanie książki tutaj chodzi, ale są to główne, najszerzej opisane wątki, które najlepiej zapadły mi w pamięci.

Książka ta nie jest lekturą na jeden wieczór i niewątpliwie zawiera całą masę przydatnych informacji, które warto poznać jeżeli chcemy świadomie dbać o naszą cerę. Owszem, wiele rzeczy o których miałam okazję w niej przeczytać już wcześniej wiedziałam, ale natknęłam się także na sporo nowych dlatego mogę wam ją gorąco polecić! Nabywając ją, mamy pewność że informacje które się w niej znajdują są rzetelne ponieważ została napisana przez osobę, która ukończyła biotechnologię, a więc jest poniekąd autorytetem w tej dziedzinie i wiedzę czerpie z książek oraz własnego, wieloletniego doświadczenia. Książkę możecie zakupić na stronie wydawnictwa Pascal w cenie 40 zł. Może nie należy ona do najtańszych z tego gatunku, ale uwierzcie mi że biorąc pod uwagę całą masę przydatnych informacji które zawiera, wcale nie jest wygórowana.


A wy dziewczyny, lubicie książki o tematyce urodowej? Czytałyście poprzednią część cyklu o azjatyckiej pielęgnacji autorstwa Barbary Kwiatkowskiej? A może zdążyłyście już sięgnąć po tą pozycję? Który rozdział najbardziej was zainteresował? Koniecznie dajcie mi znać! :)