Witaj!

Jeżeli podobnie jak ja jesteś wielką fanką kosmetycznych zakupów, to zachęcam do skorzystania z poniższych rabatów w polecanych przeze mnie sklepach! Wystarczy, że podczas składania zamówienia wpiszesz je w koszyku.

Wishtrend -10% na zakupy w marcu z kodem JUN10.
Naturalny Punkt Widzenia -10% na hasło SAKURAKOTOO (kod nieograniczony czasowo).
Yesstyle -10% na pierwsze zakupy (wystarczy kliknąć w 'Get an extra 10% off' na dole strony i podać adres email).

Mam nadzieję, że spodoba ci się moja twórczość i zostaniesz ze mną na dłużej ❤
Kliknij i zaobserwuj!
  • MAKIJAŻ
    Jestem ogromną fanką kosmetyków kolorowych - zwłaszcza produktów do ust, dlatego często testuję różne nowości. Jeśli z tobą jest podobnie, koniecznie zajrzyj ♡
    CZYTAJ WIĘCEJ
  • PIELĘGNACJA
    Tutaj poczytasz o szeroko pojętej pielęgnacji cery i włosów, a także urządzeniach kosmetycznych, które miałam okazję testować ♡
    CZYTAJ WIĘCEJ
  • KSIĄŻKI
    Choć w sieci jest cała masa artykułów poświęconych urodzie, to nadal w tym temacie wygrywają książki ♡ Jeśli szukasz dobrej lektury, to być może znajdziesz tu jakąś ciekawą propozycję!
    CZYTAJ WIĘCEJ

D`Alchémy, Hydrating Dew Toner - Nawadniający toner do twarzy

D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy


Hej dziewczyny,

W dzisiejszym wpisie chciałabym przedstawić wam pierwszy z kosmetyków naturalnej marki organicznej D'Alchemy, który miałam okazję stosować w ostatnim czasie.

Sama marka powstała stosunkowo niedawno i wbrew pozorom nie jest ona zagraniczna, a pochodząca z naszego rodzimego kraju, jednak przeznaczona jest dla szerszego grona odbiorców dlatego napisy na opakowaniach są w języku angielskim.

Być może niektórym z was - zwłaszcza tym, którzy interesują się historią, jej nazwa już z czymś się skojarzyła, ale dla niewtajemniczonych zdradzę że pochodzi ona od średniowiecznych alchemików, którzy kierowali się ideą życia w zgodzie z naturą i odwiecznymi prawami przyrody.

D'Alchemy inspiruje się ich filozofią i to co je obie łączy to czerpanie dobroczynnych składników z natury, natomiast dzięki technologii występującej obecnie, wszystkie kosmetyki jak i składniki wykorzystane do ich stworzenia są przebadane naukowo i nie jest tajemnicą jaki wpływ wywierają dokładnie na naszą skórę oraz jaki mechanizm za to odpowiada.

Brzmi świetnie prawda? Ale czy przekłada się to także na skuteczne działanie? Jeżeli jesteście ciekawe, jak sprawdził się u mnie nawilżający tonik, to zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią wpisu!


Co o kosmetyku pisze producent?




Nawilżający tonik do twarzy
REKOMENDACJA: każdy rodzaj skóry dojrzałej.

EFEKT: prawidłowe pH naskórka, skóra nawilżona i zrelaksowana, perfekcyjnie przygotowana na przyjęcie preparatów pielęgnacyjnych

Preparat o wyjątkowo łagodnej formule, opartej na hydrolacie różanym, olejkach z róży damasceńskiej i kojących ekstraktach z alg morskich. Doskonale odświeża i tonizuje skórę twarzy, przygotowując ją do dalszej pielęgnacji. Soczysta mgiełka toniku błyskawicznie gasi pragnienie skóry, łagodzi podrażnienia i remineralizuje. Przywraca skórze właściwe pH i działa przeciwstarzeniowo. Morskie ekstrakty roślinne działają przeciwtrądzikowo. Dzięki swym lekko obkurczającym właściwościom zamykają pory i regulują poziom wydzielania sebum. Zawarty w toniku olejek grapefruitowy o delikatnie gorzkiej woni, pozytywnie oddziałuje na zmysły, uprzyjemniając codzienny rytuał pielęgnacji.




HYDROLAT Z RÓŻY DAMASCEŃSKIEJ - działa antyoksydacyjnie, zapobiega zmarszczkom i utracie jędrności, wygładza i odżywia skórę. Wzmacnia naczynia krwionośne, łagodzi obrzęki i podrażnienia.
EKSTRAKT Z RÓŻY FRANCUSKIEJ - działa przeciwbakteryjne, ściągająco i tonizująco.
UWODORNIONY WYCIĄG Z ALG - hamuje zmiany trądzikowe, działa łagodząco na podrażnienia, kondycjonuje skórę i utrzymuje jej optymalny poziom nawilżenia.
LAKTON KWASU GLUKONOWEGO - działa nawilżająco i przeciwzmarszczkowo, wpływa pozytywnie na syntezę kolagenu i elastyny.
OLEJKI ETERYCZNE Z RÓŻY DAMASCEŃSKIEJ I GRAPEFRUITOWY – zwalczają wolne rodniki, wspomagając wzrost i regenerację naskórka. Zwężają pory, regulują wydzielanie sebum, łagodzą stany zapalne i wygładzają skórę.

Jak używać?
Spryskać skórę twarzy i szyi mgiełką z toniku lub delikatnie przemyć ją za pomocą płatka kosmetycznego nasączonego tonikiem.
Stosować każdorazowo po oczyszczeniu skóry.
Doskonały również w trakcie upalnego dnia.

INCI:
ROSA DAMASCENA (DAMASK ROSE) FLOWER WATER*, PROPANEDIOL*, AQUA*, GLYCERIN*, POLYGLYCERYL-4 LAURATE SEBACATE*, POLYGLYCERYL-6 CAPRATE/CAPRYLATE*, GLUCONOLACTONE*, ROSA GALLICA (FRENCH ROSE) FLOWER EXTRACT*, TREHALOSE*, CITRUS PARADISI (GRAPEFRUIT) PEEL OIL**, SODIUM BENZOATE, ROSA DAMASCENA (DAMASK ROSE) FLOWER OIL**, HYDROLYZED ALGIN*, CALCIUM GLUCONATE, POTASSIUM SORBATE, SODIUM PHYTATE*, CITRIC ACID*, SORBIC ACID, ZINC SULFATE, ALCOHOL, CITRAL***, CITRONELLOL***, LIMONENE***




        Moja Opinia


D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy

D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy

D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy

D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy


Opakowanie

Toner zamknięty jest w estetycznie wyglądającej, wysokiej i smukłej butelce o pojemności 100 ml, która wykonana jest ze specjalnego, dosyć ciężkiego rodzaju szkła biofotonicznego, które na ten moment jest prawdopodobnie najlepszym rodzajem opakowania, jakie może dostać naturalny kosmetyk ponieważ w znacznym stopniu wydłuża jego trwałość, a jednocześnie nie ma negatywnego wpływu na sam produkt znajdujący się w środku i pozostaje pod tym względem całkowicie neutralne. Nie od dziś wiadomo, że kosmetyki zawierają wiele składników które łatwo rozkładają się pod wpływem światła, dlatego ich odpowiednie przechowywanie jest tak bardzo ważne. Na pierwszy rzut oka opakowanie wygląda na zupełnie czarne i nieprzeźroczyste, jednak w rzeczywistości jest ono po prostu tak ciemne że nie da się nic zobaczyć w środku, ale gdy umieści się butelkę pod odpowiednim kątem pod światło to można dostrzec fioletowe refleksy.

Mimo wszystko, ocenienie jak wiele kosmetyku pozostało jeszcze w środku jest praktycznie niemożliwe, tak więc bardzo trudno mi określić wydajność tonera. Stosowałam go mniej więcej przez miesiąc i po wstrząśnięciu mogę wyczuć że zużycie nie jest duże i wydaje mi się że nie powinno przekroczyć jeszcze 1/3 początkowej objętości, ale jak już wcześniej wspomniałam to trochę takie wróżenie z fusów.

Ponadto, to na jak długo wystarczy nam toner zależy także od sposobu jego aplikacji. Po zdjęciu zakrętki można dostrzec że posiada atomizer, dlatego można go używać zarówno jako mgiełki, spryskując bezpośrednio twarz z odpowiedniej odległości, jak i aplikować go na płatek kosmetyczny i przecierać w ten sposób skórę. Sądzę jednak, że skoro mamy taką możliwość to nie warto kombinować i najlepiej pryskać od razu cerę ponieważ jest to o wiele bardziej ekonomiczne i tym sposobem zaoszczędzimy całkiem sporo produktu, który teoretycznie mógłby się zmarnować wchłaniając w materiał z którego wykonany jest płatek.

W przeciwieństwie do pozostałych dwóch kosmetyków marki D'Alchemy, które miałam okazję jeszcze wypróbować, toner nie posiada kartonowego opakowania, ani innego zabezpieczenia. Nie ma także daty ważności czy produkcji, a jedynie datę przydatności liczoną od momentu otwarcia i wynosi ona 6 miesięcy. Sądzę, że w tym czasie toner można zużyć bez większych problemów, tak więc nie ma ryzyka że coś się zmarnuje.

Na dolnej części butelki można dostrzec charakterystyczne numery na białym tle - jest to jedna z cech charakterystycznych kosmetyków marki D'Alchemy i w tym przypadku liczby o których mowa to 8.04. Zastanawiałam się czy ma ona jakieś znaczenie, jednak jak się okazało to po prostu numer formuły i jeżeli zapomnimy nazwy kosmetyku którego używałyśmy to możemy go znaleźć także dzięki niemu.


D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy

D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy

D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy

D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy


Konsystencja

Toner, jak to na kosmetyk tego typu przystało ma całkowicie wodnistą konsystencję, jednak wbrew pozorom określiłabym ją jako półtłustą, co nie ukrywam że bardzo mnie zaskoczyło bo spodziewałam się lekkiego produktu, a otrzymałam taki o bardzo bogatej i treściwej formule. Jest on całkowicie przeźroczysty i wydaje się być bezbarwny. Do dokładnego pokrycia całej cery wystarczą mniej więcej cztery kliknięcia, ale nie dociskam atomizera do końca bo wtedy daje bardziej obszerną chmurę mgiełki, a wolę skupić się na tym żeby spryskać twarz z każdej strony, a nie zalewać ją nadmierną ilością, chociaż czasami gdy moja cera jest naprawdę podrażniona to lubię trochę bardziej ją dopieścić i nakładam więcej. Można wtedy zauważyć, że w niektórych miejscach toner pozostawia po sobie niewielkie spienienie. Po spryskaniu skóry, rozcieram produkt opuszkami palców, a następnie dokładnie wklepuję.

Mgiełka jaką daje atomizer jest naprawdę drobna, dosłownie niczym przyjemna chmurka wilgoci i nie pozostawia po sobie wielkich kropel, chyba że aplikujecie ją zbyt z bliska. Jeżeli ktoś ma suchą skórę i chciałby nawilżyć ją w ciągu dnia, to sądzę że jedno pełne kliknięcie w zupełności by wystarczyło bo w przeciwnym wypadku toner może spływać. Osobiście, wolę nakładać go wieczorem, ale o tym dlaczego napisałam wam w dalszej części wpisu.

Toner przez wzgląd na swoją bogatą konsystencję pozostawia po sobie nieprzyjemną i dosyć lepką warstwę okluzyjną. Wchłania się po kilku minutach od aplikacji, jednak nadal pozostaje wyczuwalny, dlatego nie określiłabym go mianem kosmetyku odświeżającego.

Co do zapachu, to potwierdzam że jest bardzo relaksujący i przyjemny. Można w nim wyczuć wyraźną nutę odświeżających cytrusów, przełamaną gorzką goryczą grepfruta - to naprawdę bardzo specyficzna mieszanka i nie przypominam sobie żebym dotychczas miała podobnie pachnący kosmetyk. Aromat utrzymuje się jeszcze przez jakiś czas na skórze, ale potem zanika.


D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy

D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy

D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy

D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy


Skład

Kosmetyki marki D'Alchemy są ekologiczne oraz zawierają organiczne surowce pozyskiwane od zaufanych producentów. Bardzo podoba mi się to, jak dokładnie jest to opisane na ich stronie dlatego was tam odsyłam >KLIK< bo nie ma sensu żebym to tutaj przepisywała, jednak tak w skrócie - posiadają certyfikaty organiczności (Cosmos i Nature) oraz do ich produkcji nie używa się składników pochodzenia zwierzęcego, więc są odpowiednie także dla wegan. Co więcej składniki, użyte do produkcji kosmetyków są opisane na stronie i po kliknięciu na jeden z nich w INCI zostaniecie przekierowani do miejsca, gdzie możecie o nim więcej poczytać, co także jest świetną sprawą ponieważ widać że marka ma szacunek do klienta i niczego przed nim nie ukrywa oraz traktuje jako świadomego konsumenta. Poniżej substancje, których nie znajdziecie w kosmetykach marki D'Alchemy:

1. Formaldehydu/formaliny
2. Syntetycznych konserwantów, za wyjątkiem identycznych z naturalnymi
3. Parabenów
4. Lanoliny
5. Parafiny
6. Silikonów/Olejów silikonowych
7. SLS ani SLES
8. PEG / PPG
9. Syntetycznych zapachów
10. Syntetycznych barwników
11. Substancji w formie nano-cząsteczek

Jak widać lista jest całkiem pokaźna, ale teraz przejdę już wyłącznie do samego tonera. Tak więc producent na buteleczce informuje nas że aż 99,3% składników użytych do jego produkcji jest naturalnego pochodzenia, a 81,2% z nich to hydrolaty roślinne.

Na pierwszym miejscu znajduje się hydrolat z róży damasceńskiej wykazujący sile właściwości wygładzające, odżywcze, nawilżające i przeciwzapalne, następnie silny humektant propanediol o działaniu nawilżającym i konserwującym, woda, kolejny składnik nawilżająca gliceryna, następnie dwa poliglicerole ułatwiające łączenie poszczególnych składników w kosmetyku i przeciwdziałające podrażnieniom, glukonolakton - jeden z przedstawicieli kwasów PHA o działaniu nawilżającym i przeciwzmarszczkowym, tonizujący wyciąg z róży francuskiej, dwucukier ochronny trehaloza, dodający blasku olejek grejpfrutowy, łagodny konserwant benzoesan sodu, zmiękczający olejek z róży damasceńskiej, łagodzący uwodorniony wyciąg z alg, przeciwzapalny glukonian wapnia, konserwujący sorbinian potasu, sól sodowa kwasu inozytoloheksafosforowego, kwas cytrynowy regulujący pH, kwas sorbowy jako kolejna substancja konserwująca, siarczan cynku wykazujący pozytywny wpływ na zmiany charakterystyczne dla cery problematycznej jak nadprodukcja sebum czy stany zapalne oraz alkohol i trzy główne składniki olejków eterycznych czyli cytral, cytronelol i limonen. Każda z substancji którą powyżej wymieniłam posiada bardziej szczegółowy opis, więc jeśli jesteście zainteresowane i chcecie dowiedzieć się więcej to odsyłam was na podaną stronę!


D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy

D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy

D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy

D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy


Działanie

Przyznam szczerze że zapoznając się z całkiem sporą ilością informacji na temat marki na stronie D'Alchemy, a zwłaszcza tym dlaczego ich kosmetyki tak bardzo się wyróżniają i co sprawia że są skuteczne, to moje oczekiwania względem ich produktów były naprawdę mega wygórowane, zwłaszcza że ceny także do najniższych nie należą.

Zdecydowałam się wybrać kosmetyki znajdujące się w zakładce z produktami przeznaczonymi dla cery tłustej i trądzikowej i nie szukałam na własną rękę bo opakowania poszczególnych kosmetyków są naprawdę bardzo do siebie zbliżone, dlatego trudno było mi je od siebie odróżnić, tak więc całkowicie zdałam się na to w jaki sposób zostały podzielone i za dużo przy tym nie kombinowałam.

Moja skóra w okresie letnim bardzo łatwo się zapycha i nie trudno o jej nadmierne obciążenie dlatego po pierwszej aplikacji tonera, byłam nieco zaskoczona i rozczarowana bo jego formuła jest znacznie bogatsza niż się tego spodziewałam. Początkowo sądziłam, że będzie to coś w rodzaju lekkiej mgiełki niewyczuwalnej na twarzy, a jak wcześniej wspomniałam pozostawia on po sobie lepką warstwę okluzyjną. Mimo tego, następnego dnia odetchnęłam z ulgą ponieważ nawet w najmniejszym stopniu nie zaszkodził mojej cerze i nie wykazał działania komedogennego, za to skóra była naprawdę świetnie nawodniona - co jest chyba oczywiste, skoro to produkt na bazie wody, ale dodatkowo zaobserwowałam że poprawiło się także jej nawilżenie, właśnie dzięki tej warstewce którą po sobie pozostawia i która zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody z naskórka. Przyznam, że byłam zaskoczona, tym bardziej że toner ten równie dobrze i co najważniejsze szybko radzi sobie także z suchymi skórkami, które znikają po co najwyżej dwóch lub trzech dniach.

Latem łatwo się ich dorobić, gdy przebywa się zbyt długo na słońcu - nawet stosując wysoki filtr, dlatego byłam z tego bardzo zadowolona. Dodatkowo zaobserwowałam że toner bardzo fajnie i intensywnie odżywia skórę, sprawiając że staje się pięknie i mocno rozświetlona, a także dzięki przywróceniu jej odpowiedniego poziomu wodno lipidowego sprawia, że staje się bardziej jędrna oraz niweluje drobne linie mimiczne, które pojawiają się u mnie najczęściej na skutek przesuszenia. Jeżeli dodać do tego jeszcze jego silne właściwości wygładzające oraz kojące, to myślę że mogę śmiało stwierdzić iż jest to wręcz idealny produkt na cieplejsze dni ponieważ łagodzi podrażnioną słońcem skórę. Chciałabym tu jednak podkreślić, że w moim odczuciu toner ten nie odświeża bo jego konsystencja jest na to zbyt treściwa. Mam skórę mieszaną więc gdybym jej jeszcze dołożyła lepkości i błyszczenia w ciągu dnia, to naprawdę nie wyglądałoby to zbyt estetycznie, dlatego uważam że nie nadaje się na dzień dla skóry tłustej i wtedy lepiej stosować go na noc, ale za to może spełnić swoją rolę w ciągu dnia przy cerze suchej/normalnej.

No dobrze, ale teraz przejdźmy do tego, co trochę mniej mi się w nim spodobało, mianowicie brak jakichkolwiek efektów na tle rozszerzonych porów, zaskórników, wyprysków czy nadmiernego wydzielania sebum. Niestety, ale mimo tego że toner rzeczywiście w widoczny sposób poprawił kondycję skóry i każda jego aplikacja jest przyjemnością to nie odnotowałam żeby w jakimkolwiek stopniu uregulował pracę gruczołów łojowych. Zapewne gdyby nie fakt, że znajduje się to także w obietnicy producenta to wystawiłabym mu maksymalną ocenę bo to naprawdę dobry produkt, jednak muszę na to także zwracać uwagę.

Na koniec chciałabym jeszcze dodać że zauważyłam, iż toner nie tylko nawilżył moją skórę ale także usta. Kiedy spryskuję twarz to nie omijam żadnego obszaru, dlatego samo w sobie nie było to dla mnie zaskoczeniem, ale byłam pod wrażeniem tego jak dobrze wpłynął on na ich kondycję. Mam problem z przesuszoną skórą na ustach, dlatego cieszy mnie że poprawił w tak znaczącym stopniu ich stan!


D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy

D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy

D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy


Podsumowanie

Szczerze, uwielbiam ten toner ale trochę zawiodłam się na tym że nie zdziałał zbyt wiele w kwestii problemów z jakimi najczęściej mają do czynienia cery trądzikowe i przetłuszczające się, a w końcu dla takich jest zalecany. Mimo wszystko, jeśli ktoś z takim typem skóry szuka nawilżenia i uzupełnienia swojego codziennego rytuału pielęgnacyjnego to ten kosmetyk może być strzałem w dziesiątkę bo po włączeniu go do pielęgnacji nie ma mowy o przesuszeniu, dlatego będą z niego zadowolone także dziewczyny ze skórą suchą i normalną. Poza tym, nawet jeśli u kogoś nie sprawdzi się do stosowania na skórę twarzy to polecam wypróbować go do nakładania na skalp - mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że kosmetyki na bazie hydrolatów mogą całkiem fajnie spisywać się w roli wcierek do skóry głowy.

Toner możecie zakupić na oficjalnej stronie sklepu marki D'Alchemy w cenie 129 zł. Dodatkowo chciałabym was jeszcze poinformować o rabacie dla nowych klientów - każdy z produktów możecie nabyć aż 30% taniej! Wystarczy się tylko zarejestrować i zrobić zakupy, jednak warto się pospieszyć bo akcja trwa do końca tego miesiąca, więc został jeszcze tylko jeden dzień i nie wiadomo czy będzie przedłużona na kolejny miesiąc.

UPDATE:
Jedna z czytelniczek na Facebooku zauważyła, że kosmetyki marki D'Alchemy dostępne są również stacjonarnie w sklepach Sephora, więc jeżeli ktoś chciałby zdobyć je stacjonarnie albo przed zakupem zapoznać się z ich pięknymi zapachami i konsystencją to można się tam wybrać bo mają placówki na terenie całej Polski, a także stronę internetową pod tym linkiem.
Okazało się, że kosmetyki można również znaleźć w Super-Pharm, tak więc ich popularność stale rośnie i zapewniam was, że nie dzieje się to bez przyczyny!


D`Alchémy Hydrating Dew Toner - nawadniający toner do twarzy


                             Zalety                                                                       Wady

- Opakowanie wykonane z biofotonicznego                              - Pozostawia po sobie odczuwalną,
  szkła                                                                                                    lepką warstwę okluzyjną
- Dobra wydajność                                                                         - Nie reguluje sebum, brak wpływu na
- Naturalny i organiczny skład                                                       stany zapalne,wypryski czy pory
- Posiada certyfikaty
- Jest wegański
- Łatwość aplikacji
- Dostępność
- Bardzo drobna mgiełka
- Zapach
- Świetnie nawadnia, a także
  nawilża skórę twarzy
- Dodaje jej blasku i sprawia że jest
  bardziej jędrna
- Niweluje drobne linie mimiczne oraz
  skutecznie wygładza
- Doskonale odżywia skórę oraz koi
  i łagodzi podrażnienia
- Likwiduje suche skórki i zapobiega
  ich ponownemu pojawieniu się
- Przywraca skórze odpowiedni poziom
  wodno lipidowy
- Nie zapycha, nie działa komedogennie

MOJA OCENA:



Co myślicie o tym tonerze dziewczyny? Lubie takie bardziej treściwe i cięższe, czy jednak preferujecie te lekkie i niewyczuwalne? Macie swoje ulubione? :)


Komentarze

  1. Mam ich krem, żel - pierwsze spotkanie bardzo pozytywne :) Czułam się miło zaskoczona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli All Over Blemish Solution? Też go mam i jestem w nim wprost zakochana! Jeden z fajniejszych, naturalnych kremów dla cery problematycznej który dodatkowo tak fajnie nawilża i jednocześnie jest ultra lekki. Będę o nim za jakiś czas pisać :D

      Usuń
  2. Ciekawy produkt, chętnie przetestuje na sobie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli szukasz dobrego, nawadniającego tonera to szczerze polecam! :)

      Usuń
  3. Byłby to kosmetyk idealny dla mnie, gdyby tak jeszcze redukował nadmiar sebum! Nie lubię też, jak na buzi mam wyczuwalną warstwę kosmetyku :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też za tym nie przepadam, chyba że warstewka jest cienka i nielepiąca ;)

      Usuń
  4. A zastanawiałam się dwa dni temu nad nim ale jednak wybrałam inny zestaw (z olejkiem i serum). Jeśli chodzi o toniki to najbardziej lubię wodniste, które można spokojnie aplikować po 2-3 razy :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a jakim olejku mowa? Tym do demakijażu czy do nakładania na skórę bo wiem, że w ofercie jest taki intensywnie regenerujący :)

      W przypadku toniku z D'Alchemy już jednokrotna aplikacja dobrze zabezpiecza skórę więc sądzę że jakby się go nałożyło jeszcze te kilka razy to naprawdę mógłby zapchać, a skóra bardzo by się lepiła chyba że masz skórę bardo suchą :P

      Usuń
  5. A wiesz, że ja tej marki nie znam? I tak jest często z produktami, które pokazujesz. Ale to dobrze, bo dowiaduje się o czymś nowym. Czasem ma się dość tych samych recenzji. Chętnie skuszę się na produkty marki i sama się przekonam. P.s.uwielviam Twoje zdjęcia - są cudowne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana, teraz mamy lato więc zdjęcia są lepiej doświetlone i robienie ich to sama przyjemność - nie to co zimą :D

      Co do kosmetyków marki D'Alchemy to naprawdę szczerze je polecam. Jeżeli wybierzesz odpowiednie pod kątem potrzeb swojej skóry to z pewnością będziesz z nich zadowolona <3

      Usuń
  6. Z tą warstwą dużo zależy, jak mocno uciążliwa i odczuwalna jest, bo to czasami bywa nawet zaletą dla mojej wrażliwej skóry :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak u mnie jest podobnie i przykładowo ich lotion dla cery tłustej też pozostawia warstwę ale taką aksamitną i nielepiącą się, więc bardziej mi odpowiada ;)
      Ten toner daje takie świetliste, błyszczące wykończenie - podejrzewam, że niektórym rzeczywiście może pasować :D

      Usuń
  7. Dla mnie w takim produkcie ważny jest zapach więc najpierw muszę sprawdzić w Sephorze;-) Odnośnie widocznego nawilżenia czuję się jednak skuszona Twoją recenzją :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to duży plus że kosmetyki marki D'Alchemy są dostępne również stacjonarnie! <3

      Usuń
  8. JA mam kilka produktów od d' Alchemy ale zużyłam narazie tylko balsam do ciała. Był bardzo przyjemny, ale w tej cenie oczekiwałam większego nawilżenia. Tonik czeka w kolejce, jak tylko skończę Pixie gGow, mam jeszcze dwa kremy, ale narazie po nie nie sięgam :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat przywiązuje mniejszą wagę do produktów do ciała, dlatego nie wybrałam tego balsamu, ale skład ma cudowny. Mógłby się sprawdzić w moim przypadku bo moja skóra nie potrzebuje aż tak ogromnej dawki nawilżenia ;)
      Słyszałam o kosmetykach Pixie i samej marce - zachwala ją wiele dziewczyn więc zapewne wkrótce na coś się od nich skuszę <3

      Usuń
  9. Nie słyszałam o tym produkcie, wydaje się ciekawy, ale raczej nie zakupie go :)

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiście na dźwięk słowa "hydra" z ciekawością czytałam Twoją recenzję ;-) Podoba mi się, że ten tonik jest przygotowany na basie olejków z róży damasceńskiej i ekstraktach alg. Właściwie to jak się czyta jego skład, to od razu czuje się ukojenie skóry ;-) Ja także spodziewałabym się wodnistej konsystencji i nieco mnie rozczarowało, że tak do końca nie jest. Myślę, że mogłabym się polubić z tym produktem ale jesienią i zimą, kiedy dodatkowa warstwa okluzyjna nie przeszkadza mi tak jak latem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja mam bardzo podobne odczucia w tej kwestii. Cięższe produkty wolę stosować w okresie jesienno zimowym, natomiast latem moja skóra o wiele łatwiej się zapycha dlatego muszę być bardzo ostrożna i staram się nie przesadzać :)

      Usuń
  11. nie lubię opakowań, które nie pozwalają mi kontrolować zużycia :) sam produkt raczej nie dla mnie, ja wolę takie które radzą sobie ze większością moich problemów jednocześnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to fakt - lepiej kiedy widać zużycie ale nie jestem pewna czy przy opakowaniach typu szkło biofotoniczne jest to w ogóle możliwe, a jeśli miałabym wybierać to stawiam jednak na to żeby kosmetyk był dłużej świeży z mniejszą ilością konserwantów :P

      Usuń
  12. Szkoda ,ze produkt nie do końca spełanił Twoje oczekiwania, ale bardzo podoba mi się osobiscie jego skład i piękny minimalistyczny design.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mnie ten minimalizm również totalnie zauroczył, ale trochę szkoda że opakowania produktów są do siebie aż tak bardzo podobne bo łatwo je pomylić, nawet jeśli każdy z kosmetyków ma inny numer formuły :D Ale za to prezentują się bardzo estetycznie na łazienkowej półce - tego nie można im odmówić!

      Usuń
    2. To widzę,ze obie lubimy taki opakowaniowy minimalizm :-) No na pewno w łazience prezentują się super - tego odmówic im nie można :-)

      Usuń
  13. Opakowanie wygląda przepięknie, kusi mnie taki design, ponadto skład INCI też wygląda ok. Dzięki za informację o Sephorze, chyba się kuszę sprawdzić na sobie. Ponadto warto wiedzieć, że każdy kosmetyk w sephorze można poprosić próbkę (nie dotyczy kolorówki, chociaż podkłady też dają w minisłoiczkach), także nie ma problemu, żeby np dostać flakonik toniku.

    Co do jego działania, no cóż, wydaje mi się, że sam tonik może mieć za małą moc by poradzić sobie z cerą trądzikową, ale brzmi, że w serii może znajdę coś fajngo na swoje suche skórki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tej Sephorze sama dotychczas nie wiedziałam, więc gdyby nie jedna z czytelniczek to bym o tym nie wspomniała bo osobiście kupuję kosmetyki głównie online, a nie stacjonarnie :D

      Nie chodzę zbyt często do Sephory, ale skoro dają odlewki każdego z kosmetyków pielęgnacyjnych to naprawdę świetna sprawa i warto się wybrać, chociażby żeby zobaczyć jak nasza skóra zareaguje na dany produkt, bo mimo wszystko po takiej małej próbce może być ciężko dostrzec jakieś zmiany w zakresie ogólnej kondycji skóry, z wyjątkiem poprawy poziomu nawilżenia :P

      Tonik bardzo dobrze nawadnia skórę, więc radzi sobie z suchymi skórkami, ale jeśli zależy Ci na czymś o szybszym dzianiu to polecam lotion (dla mnie to krem) Age Cancellation Booster - będę o nim za jakiś czas pisać <3

      Usuń
  14. Fajnie, ze wpływa solidnie na poziom nawodnienia skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta lepka warstwa chyba by mnie za bardzo denerwowała, ale sumarycznie ma wiele zalet, więc trudno go tak od razu skreślić

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że jest tak wiele polskich marek, które nie są w ogóle znane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro D'Alchemy weszło już do sprzedaży stacjonarnej to myślę, że niedługo się to zmieni i marka stanie się o wiele popularniejsza niż obecnie :D

      Usuń
  17. Przydałoby mi się to, moja skóra nie zawsze jest idealnie nawilżona.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jedyny toner z jakim kiedykolwiek miałam do czynienia to ten od Skin79, wersja ślimakowa, i naprawdę genialnie spisywał się na mojej suchej skórze. Nie wiem czemu ten kosmetyk D'Alchemy przypisywany jest skórze tłustej, jak dla mnie powinien być dedykowany osobom ze skórą suchą, odwodnioną. Lekka warstwa okluzyjna która przez pewien czas się utrzymuje kompletnie mi nie przeszkadza, bo mój sucharek i tak wszystko spija :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak z ciekawości, sprawdziłam zakładkę z kosmetykami przeznaczonymi dla cery suchej i odwodnionej na stronie sklepu D'Alchemy i wygląda na to że ten toner również się tam znajduje, tak więc traktowany jest prawdopodobnie jako kosmetyk bardziej uniwersalny ;)

      Usuń
  19. Wygląda jak mój ideał- nie przeszkadza mi ta lepka warstwa, a fanką produktów różanych jestem od dawna
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak róża w składzie to naprawdę spory plus, tym bardziej że można mieć pewność iż składniki pozyskiwane do tworzenia kosmetyków marki D'Alchemy także są wysokiej jakości i przywiązuje się do tego dużą wagę ;)

      Usuń
  20. Kompletnie nie wiedziałam, czego spodziewać się po twoim blogu, gdy zobaczyłam nazwę, dlatego szybko zerknęłam do zakładki "o mnie" i "spis treści" i wtedy już wiedziałam, że będę miała wiele postów do przeczytania w wolnym czasie :)
    Kiedyś bardzo interesowałam się azjatycką pielęgnacją cery, dlatego z chęcią dowiem się czegoś nowego.
    Co do posta, jestem pod wrażeniem twojej wiedzy, dogłębnej analizy produktu i tego, jak wyczerpująca, dobrze rozplanowana (mam na myśli podział na poszczególne tematy i dodanie tabelki plusów i minusów, która zbiera wszystko w całość) oraz konstruktywna jest twoje opinia - super, naprawdę! :)

    nicole's travel journal - moda, podróże, lifestyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tyle miłych słów kochana! Nic mnie tak nie motywuje do dalszej twórczości jak takie komentarze jak Twój! :)

      Obecnie nadal interesuję się azjatyckimi kosmetykami, ale produkty wybieram w sposób bardziej świadomy. Gdy byłam młodsza to zawierzałam głównie reklamom producentów i że wszystko co azjatyckie to dobre, ale potem nabierałam w temacie doświadczenia i teraz zwracam uwagę głównie na składy. Jest wiele koreańskich marek, które produkują kosmetyki niskiej jakości i warto mieć to na uwadze :D

      Jeżeli chodzi o ten toner to on jest akurat polski, ale nie oznacza to że nie można stosować go w rytuale wieloetapowej, koreańskiej pielęgnacji - będzie bardzo fajnie ją uzupełniał. Warto łączyć różne kosmetyki i nie patrzeć skąd pochodzą, a z czego są zrobione ;)

      Usuń
    2. Tak, na pewno warto patrzeć na skład :)
      Ja właśnie zawsze podchodziłam ostrożnie do azjatyckich kosmetyków, bo czytałam, że często zawierają produkty, które np. w UE byłyby zabronione.
      Mnie zawsze bardzo interesowały masaże , ćwiczenia twarzy i różne metody na to, by zawsze wyglądać młodo i nie mieć zmarszczek ;)

      Usuń
    3. O tak, masaże to jeden z najfajniejszych elementów azjatyckiej pielęgnacji! Uwielbiam zwłaszcza te z użyciem specjalnej, cięższej rolki oraz gua sha <3
      Widziałam że Azjatycki Cukier zaczęła publikować na swoim kanale tutoriale, gdzie pokazuje jakie ruchy wykonywać przy takich ręcznych na przykład przy okazji wcierania kremu ;)

      Usuń
    4. Haha właśnie dzięki Azjatyckiemu Cukrowi zaczęłam je robić parę lat temu. W wolnej chwili na pewno zajrzę na kanał AC :)

      Usuń
  21. Porownalabym ten toner chyba do hydrolatu. U mnie one świetnie się spisują bo są bogate w skladniki odżywcze. Zapewne temu toner także wpadł by me gusta a nawilżenia nigdy nie za malo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, można powiedzieć że to właśnie taki wysokiej jakości, treściwy hydrolat z róży damasceńskiej z dodatkiem olejków,ekstraktów i składników aktywnych <3

      Usuń
  22. Już samo czarne opakowanie bardzo nam się podoba :) Szkoda, że nie wpływa na sebum i rozszerzone pory bo dzięki tym upałom nasze buzie świecą się jak.... tutaj każdy sobie dopowie głupi tekst :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, skąd ja to znam... moja buźka też strasznie się buntuje przy tak wysokich temperaturach i mega ciężko utrzymać ją w ryzach :(

      Usuń
  23. Pierwszy raz spotykam się z tą marką. Produkt wydaje się być ciekawy, jednakże nie używam tego typu rzeczy :) Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo sobie cenię produkty tej marki, składy, działanie i opakowania.l Dla mnie to perfekcyjny kosmetyk w każdym calu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię formę aplikacji, kosmetyki tej marki są w moich planach zakupowych :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten tonik bardzo mnie zainteresował :D Marki nie znam, ponieważ obecnie kupuję nieco tańsze tonery, ale moja skóra uwielbia wszystko co różane, więc czuję, że polubiłaby się z tym tonerem. Poza tym podoba mi się ten skład oraz działanie. Nigdy wcześniej nie pomyślałam, żeby spryskać takim tonikiem na bazie hydrolatu skalp. Super pomysł, wykorzystam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podsunęłam Ci coś nowego :D Uwierz, że taki sposób jest bardzo przydatny i przykładowo obecnie sięgam po hydrolat z mięty bo mój skalp mocniej się przetłuszcza przy tak wysokich temperaturach ;) Każdy może dostosować to pod siebie, bo wybór naturalnych hydrolatów jest wprost olbrzymi :P

      Usuń
  27. Dla mnie toner ma być cięższy niż tonik, więc konsystencji się nie dziwię. U mnie akurat róża damasceńska dziwnie działa na trądzikową cerę - raz szybciej goi wypryski, a innym razem nie robi nic. Sama marka mnie ciekawi i zgadzam się, że nie jest najtańsza, ale patrząc na skład myślę, że jest warta swojej ceny. Muszę dobrze pobuszować w Sephorze czy Super-Pharm i spojrzeć na jeszcze inne ich produkty.

    Co do toników mgiełek polecam z Ziaja jagody acai - mnie nie zapycha, ani nie podrażnia, a przyjemnie nawilża. I jest tani, chyba 8 zł w rossmann kosztuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o kwestię samego nazewnictwa to toner oraz tonik to te same produkty więc teoretycznie nie powinno być między nimi różnicy w konsystencji. Ten kosmetyk bardziej za to zasługuje na miano esencji :D

      Co do różny damasceńskiej, to czy to się dzieje przy różnych kosmetykach czy przy jednym, w różnym okresie stosowania? Bo składnik składnikowi nierówny i one również są różnej jakości :) Czym droższy kosmetyk, tym lepsze jakościowo powinny być substancje użyte do jego produkcji i tutaj naprawdę da się to odczuć.

      Usuń
    2. Akurat tu mi chodzi o szarą maskę Seoul Girls od Skin79. Kupione w tym samym dniu, więc teoretycznie ta sama seria, a jedna działa super, a druga nie robi nic oprócz nawilżenia. Chyba już 5 ich przerobiłam i za każdym razem jest inny efekt ;)

      Hm ja jestem przyzwyczajona chyba do tego, że koreański toner jest wodno-żelowy, a polskie toniki to sama woda i dlatego zakładam, że mamy tu różnicę w konsystencji zawsze ;)

      Usuń
    3. Przyznaję, że do ciekawe. Jeżeli miały tą samą datę ważności/produkcji to oznacza że są z tej samej serii i powinny działać w identyczny sposób, dlatego nie mam pojęcia z czego mogłoby to wynikać.

      Polskie toniki to często sama woda bo mają alkohol wysoko w składzie. Jeszcze do niedawna tonik służył u nas do 'dezynfekowania' cery, przy czym te koreańskie są nastawione na nawadnianie skóry. Nie wiem jak jest teraz w drogeriach, ale wiele naturalnych polskich marek zaczęło od tego odchodzić :))

      Usuń
  28. Kosmetyki D'Alchemy mam na swojej liście, kilka produktów mnie ciekawi. Szczególnie krem pod oczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W prawdzie kremu pod oczy nie miałam, ale za to samą markę D'Alchemy mogę szczerze polecić bo mają świetne składy i kierują się wyjątkową filozofią :)

      Usuń
  29. Chyba lepiej sięgnąć więc po niego zimą niż w upały ;)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza