Missha, M Magic Cushion No.21

Sakurakotoo Missha M Magic Cushion No.21

Hej dziewczyny!

W dzisiejszej recenzji opiszę wam swoje wrażenia ze stosowania cushiona, czyli poduszki nasączanej podkładem z Misshy. Jest to mój pierwszy produkt tego typu i przyznam, że od dłuższego czasu planowałam jego zakup. Może nie z tej konkretnej firmy, ale mimo wszystko chciałam wypróbować te słynne poduszki, które tak bardzo pokochały azjatki. Jakie są moje spostrzeżenia? Czytajcie dalej ! :)

*Opis Producenta*

Missha M Magic Cushion to Kasetka wypełniona podkładem. Sprawia, że codzienny makijaż jest łatwy, szybki i higieniczny. Załączony do kasetki aplikator, zapewnia lekką, równomierną aplikację bez efektu maski.

Dostępny w trzech kolorach: No. 21, No. 23, No. 27.


■ Idealne krycie

Mikro pigment zawarty w Magic Cushion zapewnia idealne krycie bez efektu maski. Bądź gotowa do wyjścia za sprawą jednego muśnięcia.

■ Długotrwały efekt

Puder z krzemionki absorbuje pot i sebum sprawiając, że makijaż pozostaje na twarzy przez cały dzień.

■ Bez grudek

Puder z boru zapewnia równomierną aplikację.

■ Nawilżenie i uczucie świeżości przez cały dzień

Woda bambusowa oraz ekstrakt z baobabu nawilżają skórę, a zawarty w kosmetyku oczar łagodzi podrażnienia.

Główne składniki:

■ WoWoda bambusowada bambusowa
Zapewnia skórze odpowiedni poziom nawilżenia i uczucie świeżości.

■ EkstraBaobabkt z owoców Baobabu
Nawilża nadając skórze gładkość.

Oczar
■ Oczar Wirginijski
Łagodzi podrażnienia.


Skład: 
Water(Aqua). Titanium Dioxide (Ci 77891), Cyclopentasiloxane, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Ethylhexyl Salicylate, Trimethylsiloxysilicate, Glycerin, Peg-8 Dimethicone, Butylene Glycol, Pentylene Glycol, Niacinamide, Diphenylsiloxy Phenyl Trimethicone, C12-15 Alkyl Benzoate, Cyclohexasiloxane, Iron Oxides (Ci 77492), Rosa Canina Fruit Oil, Persea Gratissima(Avocado) Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Xylitol. Helianthus Annus (Sunflower) Seed Oil, Calophylum Inophylum Seed Oil, Bambusa Vulgaris Water, Cereus Grandiflours (Cactus) Flower Extract, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Extract, Adansonia Digitata Fruit Extract, Oxygen, Neopentyl Glycol Diheptanoate, Butylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Cetyl Peg/Ppg – 10/1 Dimethicone, Peg-8, Magnesium Sulfate, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Disteardimonium Hectorite, Stearic Acid, Alumina, Triethoxycaprylylsilane, Dimethicone Crosspolymer, Ethylhexylglycerin, Adenosine, Silica, Boron Nitride, Peg-32, Dipropylene Glycol, Tocopherol, Disodium Edta, Phenoxyethanol, Fragrance(Parfum), Iron Oxides (Ci 77491), Iron Oxides(Ci 77499).






*Moja Opinia*


Sakurakotoo Missha M Magic Cushion 21

Sakurakotoo Missha M Magic Cushion


Poduszkę zakupiłam na Ebay w cenie 35 zł z wliczoną wysyłką. Jest również dostępna u polskiego dystrybutora marki Missha za około 60 zł. Do wyboru były trzy odcienie, ja zdecydowałam się oczywiście na najjaśniejszy.

Na oficjalnej stronie z Misshy można przeczytać że poduszka nasączona jest podkładem. Z tego co zdążyłam się zorientować na rynku dostępne są również cushiony nasączone kremami bb.


Sakurakotoo Missha  Magic Cushion No.21


Na nasz cushion składa się elegancka, plastikowa kasetka w białym kolorze ze srebrnymi motywami, która otwiera się na 'klik'. W środku znajduje się zafoliowane lustereczko, które jest fajną sprawą jeżeli jesteśmy na przykład w podróży. Jednak osobiście nie uważam, żeby używanie cushiona na wcześniej nie umytą twarz było jakoś szczególnie higieniczne, ponieważ do aplikacji używamy cały czas tej samej gąbeczki.


Sakurakotoo Missha M  Cushion No.21


Gąbeczka jest w ciemnoniebieskim kolorze i mamy dla niej specjalnie przeznaczoną przegródkę. Pod nią natomiast jest już właściwa gąbka nasączona produktem. Gdy chcemy nałożyć podkład na gąbeczkę, wystarczy że ją delikatnie przyciśniemy i gotowe.

Konsystencja podkładu jest lekka, kremowa w jasnym, beżowym kolorze o ciepłym i żółtym poddtonie. Gdy nałożyłam produkt po raz pierwszy przeraziłam się że będzie dla mnie za żółty, jednak po kilku minutach pięknie zlał się z cerą i wyglądał bardzo naturalnie - nie odcinał się od szyi oraz nie tworzył efektu maski. Zapach jest nijaki - ani jakoś szczególnie przyjemny, ani bardzo brzydki.

Sakurakotoo Missha M Magic Cushion No.2


Krem aplikowałam zazwyczaj od razu po porannym oczyszczeniu cery i nie nakładałam nic pod spód. Aplikacja jest bardzo łatwa i pomimo moich początkowych obaw, że efekt końcowy będzie wyglądał nierównomiernie nic takiego nie miało miejsca. Wykończenie było perfekcyjne. Nakładając podkład należy pamiętać, że nie rozcieramy go gąbeczką, a dokładnie wklepujemy.

Podkład bez problemu się rozprowadza, i już za pierwszym razem nałożyłam go tak jak powinnam więc aplikacja wbrew pozorom jest bardzo łatwa. Nie miałam też problemu z nałożeniem odpowiedniej ilości produktu ponieważ nawet jeśli użyjemy za dużo to podkład łatwo się blenduje dzięki miękkiej i wygodnej gąbeczce.


Sakurakotoo Missha Cushion No.21


Wykończenie jest półmatowe i bardzo często wychodziłam z domu bez przypudrowania. Twarz wygląda na promienną i wypoczęta. Przyznam, że zaskoczył mnie poziom krycia - jest bardzo dobry i bez problemu mogłam zamaskować zaczerwienia oraz wypryski. Podkład nie wchodzi w załamania, nie podkreśla zmarszczek i świetnie minimalizuje widoczność porów. Cera jest niesamowicie gładka i wygląda bardzo naturalnie.

Wpływu na wydzielanie sebum nie zauważyłam i standardowo po kilku godzinach musiałam przypudrować twarz. Jednak pod wieczór podkład nadal ładnie wyglądał i gdyby nie liczyć nieestetycznego błyszczenia, to cera wyglądała równie dobrze co rano, od razu po aplikacji. Produkt nie podrażnił mojej cery oraz nie pogorszył jej stanu.


Sakurakotoo Missha M


Warto również wspomnieć, że niebywałym plusem tego kosmetyku jest to, że ma on wymienny wkład tzw. refill, który jest zazwyczaj dużo tańszy niż początkowy zakup całej kasetki. Dlatego pomimo tego że wydajność w porównaniu do kremów BB jest średnia i produkt starczył mi na 3-4 miesiące codziennego stosowania to uzupełnienie jest o wiele tańsze i w pewnym stopniu rekompensuje słabą wydajność.


Sakurakotoo Missha M Cushion


Reasumując, jest to genialny produkt który niewątpliwie trafi na listę moich ulubieńców ponieważ jest bardzo tani i daje świetny efekt. Jestem pewna, że idealnie nada się do każdego typu cery.


                              PLUSY                                                                MINUSY

- Cena                                                                                        - Po kilku godzinach trzeba użyć pudru
- Dostępność                                                                             - Słabsza wydajność niż w kremach BB
- Aplikacja                                                                                - Zapach
- Wymienny wkład                                                                        
- Półmatowe wykończenie
- Bardzo dobre krycie
- Nie ciemnieje wraz z upływem czasu
- Ładnie maskuje cienie pod oczami
- Nie podrażnia cery nie zapycha,
nie powoduje wysypu
- Elegancka kasetka z lusterkiem
- Efekt promiennej i nieskazitelnej skóry
- Nie podkreśla suchych skórek, nie wchodzi
w załamania oraz pory
- Likwiduje widoczność rozszerzonych
porów
- Pod koniec dnia wygląda równie dobrze,
jak rano po aplikacji
- Poduszka posiada wysoki filtr SPF50+ / PA+++




MOJA OCENA: 


Używałyście kiedyś dziewczyny jakichś azjatyckich poduszek nasączonych podkładem? Co o nich sądzicie? A może planujecie dopiero zakup? :))