In Cushion Korea Laneige Review

Laneige, BB Cushion Pore Control No.23 Sand Beige

Laneige, BB Cushion Pore Control No.23 Sand Beige

Hej dziewczyny,

W dzisiejszym wpisie przygotowałam dla was recenzję cushiona popularnej marki Laneige, który otrzymałam do testów ze sklepu z koreańskimi kosmetykami Jolse. Jeżeli jesteście ciekawe, jak sprawdził się u mnie ten produkt, to zapraszam!

Opis Producenta




Laneige, BB Cushion Pore Control to poduszka nasączona podkładem dająca natychmiastowe uczucie odświeżenia oraz posiadająca szereg właściwości takich jak pore care oraz pore coverage, półmatowe wykończenie, długotrwałość, efekt chłodzący, a także wysoką ochronę przeciwsłoneczną.

Produkt ten zawiera esencję ściągającą pory 'Pore Puryfing Complex' która pielęgnuję cerę ze skłonnością do rozszerzonych porów, tworząc przy tym świeże i delikatne wykończenie, bez uczucia tłustości oraz smug.

- Pore Control

Zawiera 'Pore Puryfing Complex'  który oczyszcza pory oraz wzmacnia zdolność cery do zapobiegania przyszłym problemom skórnym. Składnik ten pielęgnuje skórę z rozszerzonymi porami, które najczęściej powodowane są przez utleniane się nadmiernie nagromadzonego sebum oraz zewnętrznych zanieczyszczeń. Ponadto normalizuje złuszczanie się martwych komórek naskórka w okolicy występowania porów dla jeszcze lepszej ich kontroli.

- Półmatowe Wykończenie

Pore Control Cushion zawiera w składzie podwójną pudrową formułę (powerful dual powder formula) dla uzyskania świeżego i półmatowego wykończenie bez smug oraz uczucia tłustości.

- Długotrwałość

Produkt zawiera puder, który zapobiega ciemnieniu kremu (antidarkening powder) oraz kontrolujący ilość wydzielanego sebum i pochłaniający jego nadmiar dla utrzymania długotrwałego, nieskazitelnego makijażu bez świecenie się cery i jej ciemnienia pod koniec dnia.



- Ochorna UV

SPF wynosi 50 PA+++ i formuła ta skutecznie blokuje promienie UV nawet podczas silnej ekspozycji słonecznej.

- Uczucie Chłodzenia

Formuła kremu zapewnia uczucie chłodzenia podczas aplikacji, dzięki zdolności obniżania temperatury skóry. Zawiera ponad 30% substancji nawilżających oraz gąbkę do nakładania podkładu z niską zdolnością absorpcji wody. Pochłania ona natomiast formułę nawilżającą i rozprowadza ją równomiernie na powierzchni skóry, nadając jej naturalną i gładką strukturę. Gąbka ma podwójną, antybakteryjną powierzchnię.

- Pore Coverage

Dzięki zawartości elastomeru silikonowego (silicon elastomer), który ściśle przylega do skóry oraz pudrowi, dającemu nieostre wykończenie, pory są dokładnie zamaskowane.


Skład:
Water, Zinc Oxide, Titanium Dioxide, Cyclopentasiloxane, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Methyl Trimethicone, Dicaprylyl Carbonate, Polymethyl Methacrylate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Butylene Glycol, Cyclohexasiloxane, Arbutin, Nylon-12, HDI/Trimethylol Hexyllactone Crosspolymer, Sodium Chloride, Sorbitan Isostearate, Acrylates/Ethylhexyl Acrylate/Dimethicone Methacrylate Copolymer, Aluminum Hydroxide, Disteardimonium Hectorite, Stearic Acid, Phenoxyethanol, Triethanolamine, Ethylhexylglycerin, Disodium EDTA, Silica, Melia Azadirachta Extract, Salicylic Acid, Alcohol, Protease, CI 77492, CI 77491, CI 77499, Fragrance.



Moja Opinia


Laneige, BB Cushion Pore Control No.23 Sand Beige


Cushiony marki Laneige są bardzo popularne w całej Azji i od bardzo dawna widniały na mojej wishliście. Jednak zawsze miałam problem ze zdecydowaniem się na konkretny odcień ponieważ marka ma naprawdę spory wybór kolorów. Z tego właśnie powodu, odwlekałam testy, jednak ostatnio była promocja, więc stwierdziłam że najwyższy czas aby w końcu go przetestować i sprawdzić czy te wszystkie pochlebne opinie są zasłużone.


Laneige, BB Cushion Pore Control No.23 Sand Beige


Cushion zamknięty jest w eleganckiej, plastikowej, białej kasetce, której górna część ma przepiękny, błękitny i przeźroczysty kolor, dający efekt tafli. Zamykana jest, jak większość tego typu produktów na zatrzask, a po jej otwarciu ukazuje się przegródka, na której umieszczona jest gąbeczka do aplikacji kremu BB. Mamy też oczywiście lusterko, ale o dziwo nie jest ono zabezpieczone folią, co w sumie nie powinno mieć miejsca w przypadku tak popularnej i cenionej marki. Cushion ma pojemność 15 g.


Laneige, BB Cushion Pore Control No.23 Sand Beige


W środku wszystko utrzymane jest w białym kolorze, przez co bardzo szybko widać wszelkie zabrudzenia. Niestety, ale po kilku tygodniach stosowania nie wygląda to zbyt estetycznie, dlatego co jakiś czas należy po prostu przetrzeć go w środku chusteczką - to w zupełności wystarczy, aby utrzymać produkt w dobrej kondycji., jednak warto użyć higienicznej, albo innej ale wykonanej z miękkiego materiału bo plastik łatwo się rysuje.


Laneige, BB Cushion Pore Control No.23 Sand Beige


Przechodząc do samej gąbeczki do aplikacji - jej zewnętrzna strona jest biała, natomiast ta którą nakładamy produkt w kolorze ciemno niebieskim, wręcz granatowym. Dzięki temu, nie widać tak bardzo że znajduje się na niej krem i wygląda to o wiele lepiej, niż ma to miejsce w przypadku jasnych gąbek. Jest bardzo miękka i aksamitna w dotyku.


Laneige, BB Cushion Pore Control No.23 Sand Beige


Świetnie aplikuje się nią krem BB na skórę ponieważ ładnie go blenduje, nie tworząc smug czy innych mankamentów. Ponadto w trudno dostępnych miejscach, takich jak na przykład skrzydełka nosa, które wymagają większej precyzji bez problemu można rozetrzeć makijaż, zamiast go wklepywać. Gąbeczka nabiera dokładnie taką ilość produktu, jaka jest potrzebna.


Laneige, BB Cushion Pore Control No.23 Sand Beige


Po otwarciu wewnętrznej przegródki ukazuje nam się właściwa gąbka nasączona podkładem, a w tym przypadku kremem BB, który ma za zadanie pielęgnować dodatkowo cerę. Gąbka ma bardzo wiele drobnych otworów przez które wyciska się kosmetyk. Jeśli chodzi o zapach to jest dosyć intensywny i utrzymuje się na skórze nawet do kilku godzin od aplikacji. Dla niektórych może to być problemem jednak mi osobiście w ogóle nie przeszkadza, a nawet jest bardzo przyjemne, bo zapach przypadł mi do gustu.


Laneige, BB Cushion Pore Control No.23 Sand Beige


Jeśli chodzi o konsystencję kremu to jest lekka, dosyć rzadka i nietłusta. Wybrałam kolor no.23 Sand Beige, co było ogromnym błędem ponieważ jak się okazało jest za ciemny. Sądziłam że numer 23 będzie po prostu odpowiadał odcieniowi ~23, a jak się okazało krem bardziej wpada w odcienie 24~25. Oceniłabym go na średni beż z wyraźnymi pomarańczowymi, ciepłymi poddtonami.


Laneige, BB Cushion Pore Control No.23 Sand Beige


Gdyby był bardziej neutralny to może różnica nie byłaby aż tak widoczna, ale niestety w sztucznym świetle buzia wygląda jak pomarańcza - przynajmniej u mnie, bo jestem o kilka odcieni bledsza. Mimo wszystko w świetle dziennym kolor nie wygląda już tak źle, i nawet nie odcina się mocno od szyi, tak więc wnioskuję, że jeżeli traficie w swój kolor to produkt na pewno ładnie stopi się ze skórą.


Laneige, BB Cushion Pore Control No.23 Sand Beige


Jedną z tych rzeczy, za które najbardziej lubię ten produkt jest jego naturalne, lekkie i pudrowo matowe wykończenie. Producent ocenia je jako pół matowe, jednak moim zdaniem jak na krem BB jest naprawdę porządne i nie mam potrzeby stosowania pudru. Oprócz tego, cera wygląda świetliście i jest pełna blasku. Produkt jest w zasadzie niewyczuwalny na twarzy ponieważ nie pozostawia żadnej wyczuwalnej warstwy.


Laneige, BB Cushion Pore Control No.23 Sand Beige


Z jednej strony to plus, a z drugiej minus bo przekłada się to na dosyć słabe krycie w kierunku średniego. Cushion świetnie wyrównuje koloryt cery, oraz maskuje mniejsze mankamenty jak drobne ślady po wypryskach, zaczerwienienia czy linie mimiczne, ale kompletnie nie radzi sobie z większymi wypryskami i konieczne jest użycie korektora.


Laneige, BB Cushion Pore Control No.23 Sand Beige


Jeśli chodzi o zakrycie rozszerzonych porów to moim zdaniem, cushion ten nie powinien być dedykowany dla osób ze skórą problematyczną. Krem BB zakrywa je oraz optycznie zmniejsza, ale nie maskuje całkowicie i nadal pozostają widoczne. Podobnie zresztą sprawa ma się w przypadku zaskórników na nosie. Skóra może oddychać i makijaż wygląda naturalnie, ale w tej sytuacji produkt powinien być reklamowany jako cushion dla cery normalnej, a nie z rozszerzonymi porami.


Laneige, BB Cushion Pore Control No.23 Sand Beige


Trwałość kemu BB jest bardzo dobra i akurat w tym aspekcie nie nie mogę się do niczego przyczepić - nie ściera się, nie roluje, nie waży, nie spływa pod wpływem potu, nie ciemnieje i pozostaje na twarzy przez cały dzień. W przypadku mojej cery mieszanej po kilku godzinach, zaczynam błyszczeć się w strefie T, ale jak na mnie to i tak bardzo dobry wynik, dlatego jestem z niego zadowolona.


Laneige, BB Cushion Pore Control No.23 Sand Beige


Zapomniałam jeszcze wspomnieć, że produkt ma bardzo wysoki filtr SPF 50 PA+++, więc zapewnia w miarę skuteczną ochronę przed słońcem, przynajmniej zimą, bo latem należy zawsze nakładać dodatkowy krem z filtrem. Ponadto, w zestawie znajduje się jeszcze dodatkowy wkład tzw. refill, dzięki czemu wydajność znacznie wzrasta i kosmetyk, może służyć nam przez co najmniej pół roku. Co do efektu chłodzącego, o którym wspomina producent to niczego takiego nie odnotowałam, ale za to zauważyłam, że cera po jego zmyciu rzeczywiście jest bardziej nawilżona i wygładzona.


Laneige, BB Cushion Pore Control No.23 Sand Beige


Reasumując, bardzo polubiłam się z tym produktem i pomimo tego że nie do końca spełnia wszystkie obietnice producenta to uwielbiam go za naturalne, świetliste, pełne blasku, a jednocześnie matowe wykończenie. Gdybym wybrała sobie bardziej dopasowany kolor to zapewne ocena była by wyższa, i nie wykluczam że w przyszłości przetestuję jakiś jaśniejszy odcień. Produkt ten polecam raczej dziewczynom, które nie mają większych problemów z cerą. Możecie zakupić go na stronie Jolse w cenie 38 USD, czyli ok. 150 zł.


Laneige, BB Cushion Pore Control No.23 Sand Beige


                                 PLUSY                                                          MINUSY

- Dostępność                                                                          - Kasetka dosyć szybko się brudzi
- Szata graficzna                                                                    - Sand Beige ma mocne, pomarańczowe poddtony
- Wydajność                                                                           - Co najwyżej średnie krycie
- Wygodna gąbeczka do aplikacji                                       - Nie do końca zakrywa pory
- Dodatkowy refill
- Wysoki faktor SPF
- Bardzo naturalne, matowe wykończenia
- Cera wygląda na pełną blasku i wypoczętą
- Pozostawia bardzo cienką, niewyczuwalną warstwę,
  która jest niczym druga skóra
- Ładnie dopasowuje się do naturalnego kolorytu cery
- Przedłuża trwałość makijażu, ograniczając
  przetłuszczanie się cery
- Nie spływa, nie ciemnieje, nie waży się na twarzy
- Nie podrażnia i nie zapycha oraz nie powoduje wysypu



MOJA OCENA:


Co sądzicie o tym produkcie dziewczyny? Miałyście już kiedyś jakiś kosmetyk z Laneige, albo cushion z innej firmy? Jak wrażenia? :)



Powiązane artykuły

45 komentarze:

  1. Laneige to przede wszystkim mój ukochany sleeping pack! Od dłuższego czasu chodzi za mną zainwestowanie w jakiś cushion. Gdyby dobrze wypełniał pory, to byłoby idealnie. Może skuszę się na ten, bo opakowanie wygląda bardzo luksusowo. Choć ten kolor jest dość przerażający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czytałam recenzję na blogu i był na 1. miejscu! :D Kolor rzeczywiście przeraża ale to dlatego, że jestem po prostu do niego za jasna xD

      Usuń
  2. Zdecydowanie nie dla mnie :( Zbyt ciemny, ze średnim kryciem... Piękne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No krycie jest naprawdę słabe, ale z drugiej strony wykończenie wygląda bardzo naturalnie i mi osobiście ten aspekt akurat jakoś szczególnie nie przeszkadza :) Co do koloru, to Laneige ma w ofercie dosyć sporo odcieni, tylko ja tak źle trafiłam :P

      Usuń
  3. Krycie zdecydowanie za słabe jak dla mnie, a szkoda, bo na laneige i ich cushiony polowałam, ale jak nie ta firma to może inna będzie dla mnie dobra :) Póki co jestem zadowolona z ich maseczek na noc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie konkretnie posiadasz? Ja zastanawiam się jeszcze nad ich kultowym sleeping packiem :)

      Usuń
    2. Mam 2 - firming sleeping mask i water sleeping mask, water bardzo lubię :) Co do włosów - mało się o tym mówi, ale też pielęgnacja ma kroków, a kroków, na youtube znalazłam m.in. program koreański gdzie porównywano jak dbanie o skórę głowy wpływa na różne choroby skórne, to mnie w sumie zachęciło do większego dbania :)

      Usuń
    3. O, to jak będę szukała jakiejś całonocnej maski to następna w kolejce jest Water z Laneige - na razie muszę trochę poużywać tej z Dr.G :P

      Wiedziałam o tym, że azjaci mają diametralnie inne podejście do dbania o włosy i skórę głowy, ale nie miałam po prostu pojęcia, że jest to taka odrębna filozofia :D

      W swojej pielęgnacji stawiam głównie na dobry peeling, naturalne szampony, wcierki, hydrolaty, odżywki, no i zabezpieczanie końcówek oraz olejowanie :P Ale mam bardzo problematyczne i w dodatku cienkie włosy, więc muszę uważać i naprawdę poświęcać im sporo uwagi :(

      Usuń
    4. Ja musze znaleźć coś tańszego, bo jeszcze parę rzeczy kupię i stracę wypłatę całą, a trzeba oszczędzać na lekarza na wiosnę (kocham alergie <3).

      Również nie miałam pojęcia, ale trafiałam na różne źródła i się nieźle zdziwiłam. Ja mam największy problem z przetłuszczaniem i kołtunami - po prostu czysty horror :D

      Usuń
  4. szczerze powiedziawszy najbardziej zaciekawił mnie ten efekt chłodzenia. Lubię kosmetyki o takim działaniu.
    Szkoda, że tak słabo kryje. Dla mnie niestety odpada, bo akurat ten aspekt jest dla mnie najważniejszy.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomarańczowe tony u mnie nie sa miłe widziane, mnie troche zniechęca hugienicznosc :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uuu dla mnie chyba za ciemny:) ciekawi mnie ten zapach jego:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest to dla mnie zupełna nowość, ciekawy produkt :)
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Przy tej cenie mysle, że nie powinno być minusów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minusy, to mimo wszystko kwestia bardzo subiektywna ;) Dla niektórych słabe, a co za tym idzie bardzo naturalne wykończenie może być zaletą.

      Usuń
  9. Bardzo ładne zdjęcia:) fajny ten produkt a minusty tak jak mówisz, każdy ma inne zdanie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny produkt, jestem ciekawa czy znalazłabym odpowiedni dla siebie odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda że nie trafiłaś z odcieniem, ciężko jest jednak zamawiać online gdy się nie ma testera..To raczej nie jest produkt dla mnie bo ja lubie dobre krycie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj nie mam problemu z wyborem prawidłowego koloru - to dopiero druga wpadka :P Po prostu zmyliło mnie to no. 23 co sugerowało jaśniejszy odcień niż jest w rzeczywistości ;)

      Usuń
  12. Ma dużo dobrych stron, ale najbardziej nie podoba mi sie krycie. Wydaje mi się po prostu za słabe jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Po raz pierwszy spotykam się z tym kosmetykiem i z tą marką :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze, że jest wydajny i krycie by mi wystarczyło lecz raczej dla mnie byłby za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz mam do czynienia z takim rodzajem kosmetyków. Odcień chyba byłby do mnie dobrany, ponieważ mam trochę ciemniejszą karnację, no szkoda, że Ci się nie poszczęściło. Ja nie potrzebuję tak mocnego krycia, więc to kiepskie krycie może bym jakoś przetrwała, chociaż wiadomo, że nie raz potrzebne jest ono większe. Ładne zdjęcia ;) Obserwuję.

    Gorąco pozdrawiam ! Zapraszam - klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poduszki nasączone podkładem nie są jeszcze u nas tak popularne jak ma to miejsce w Azji :) Co do koloru, to podejrzewam, że latem mógłby być dla mnie również odpowiedni ale teraz nie mam w zasadzie śladu po swojej delikatnej opaleniźnie z wcześniejszych miesięcy :P

      Dziękuję za obserwację kochana! :*

      Usuń
  16. Ale piękne zdjęcia:) Ciekawy produkt, masz ogromną wiedzę na temat azjatyckich kosmetyków, wow:) Mi też ciężko dobrać kolor podkładów, nawet stacjonarnie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana! Mimo wszystko na rynku azjatyckim ciągle wychodzi coś nowego i czasem trudno nadążyć za tą technologią :P

      Usuń
  17. Bardzo chciałabym go wypróbować i myśle, że nawet fajnie by się u mnie sprawdził. Opakowanie od razu mnie urzekło, więc wybaczyłabym mu to brudzenie się ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Od czasu kiedy się o nim dowiedziałam chciałam go wypróbować. Niestety potrzebuję o wiele większe krycie..
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli rzeczywiście zależy Ci na kryciu to niestety nie mogę polecić tej poduszki bo na pewno byś się zawiodła :((

      Usuń
  19. Wow, nigdy nie słyszałam o takim BB. Sama metoda aplikacji jest oryginalna. Tak jest zazwyczaj w azjatyckich kosmetykach? Szkoda, że niestety nie robię zakupów przez internet, bo podobają mi się kosmetyki oczyszczające :)
    Pozdrawiam cieplutko,
    galantyka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka forma azjatyckiego kosmetyku nie jest regułą - czasami w kasetce zamiast gąbeczki jest na przykład metolowa płytka przez którą wyciska się odrobinę produktu, albo siateczka ;) Ogólnie, oprócz standardowych kremów BB, są jeszcze CC. O innych innowacjach nic mi nie wiadomo :P

      Usuń
  20. uwielbiam uczucie chłodzenia po nałożeniu czegos na skore :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku nie było żadnego efektu chłodzącego :(

      Usuń
  21. Nie wiedziałam o tym kosmetyku, dziękuję że go przestawiłaś, pozdrawiam:)
    Zapraszam do mnie: shikatemeku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Tez czesto mam problem trafienia w odcień, niestety przy zakupach online czesto tak jest :( Fajny blog, obserwuję :)
    Wpadnij do mnie!
    http://ascardisis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Zainteresowałas mnie tymi kosmetykami, dobra rzetelna i szczera opinia każdego kosmetyku. Przyjemnie się czyta a jeszcze lepiej ogląda się te wszystkie genialnie zrobione zdjęcia :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj nie mam z tym problemu bo ostatnio zawsze staram się wybierać natural beige - kremy BB mają to do siebie, że powinny się dopasowywać do naturalnego kolorytu skóry. Tylko niektóre marki mają inną numerację i tutaj pojawia się problem :(

      Usuń
  24. trochę za ciemny, ale to coś dla mnie ;)!

    OdpowiedzUsuń
  25. kusi.. ostatnio zaczynam się zastanawiać nad azjatyckimi kosmetykami a zwłaszcza pielęgnacją :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Zupełnie nie dla naszej cery :/ Ale i tak wygląda bosko ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Look so lovely these products! Following you on Google+. Greetings from Holland, Hanna <3

    OdpowiedzUsuń