Blog o tym co piękne - zarówno w azjatyckim, jak i naturalnym wydaniu. Mnóstwo recenzji kosmetyków, ciekawostek kulturowych oraz informacji, głównie na temat Japonii i Korei.

piątek, 29 kwietnia 2016

COSRX, Blackhead Silk Finger Ball

COSRX Blackhead Silk Finger Ball

Hej dziewczyny,

W dzisiejszej recenzji przedstawię wam jeden z produktów koreańskiej marki COSRX, która ostatnimi czasy stała się bardzo popularną w Korei, a także staje się coraz bardziej znana na świecie. Słynie ona przede wszystkim z minimalizmu w odniesieniu do składów - ich motywem przewodnim jest jak najwięcej naturalnych składników w produktach, z jak najmniejszą ilością tych zbędnych i niekoniecznie dobrych dla skóry. Z tego też powodu nie znajdziecie w nich masy konserwantów czy sztucznych zapachów i barwników. Jeżeli jesteście ciekawe, jakie wrażenie wywarł na mnie pierwszy produkt, który przetestowałam z tej marki, to zapraszam!

*Opis Producenta*

 COSRX, Blackhead Silk Finger Ball zawierają naturalne białko serycyny, które jest podobne do tego zawartego w ludzkiej skórze. Serycyna minimalizuje utratę wilgoci i usuwa zalegające zanieczyszczenia, poprawiając koloryt skóry. Silk Finger Ball sprawiają, że skóra staje się jasna i idealnie gładka.

100% naturalnego jedwabiu i naturalnej serycyny białka usuwa nadmiar sebum oraz likwiduje zaskórniki, nie podrażniając przy tym skóry.


Sposób użycia:

1. Zanurzyć Finger Ball w letniej wodzie na  2 ~ 3 minuty.
2. Nałożyć zmiękczoną końcówkę na palec i masować pożądane części.
3. Dokładnie oczyścić Finger Ball ze wszelkich zanieczyszczeń po zabiegu oraz pozostawić do wyschnięcia.

● Używać 1 ~ 2 razy w tygodniu.
● Każdy Finger Ball może być użyty 2 ~ 3 razy.






*Moja Opinia*

COSRX Blackhead Silk Finger

Kuleczki z Cosrx zamknięte są w białym, estetycznym opakowaniu foliowym, w którym znajduje się ich 12 szt. Jest ono o tyle fajne, że nie musimy go rozrywać ponieważ jest wielokrotnego użytku dzięki strunowemu zamknięciu. Uważam, że to świetne i bardzo higieniczne rozwiązanie ponieważ taka jedna bawełniana kuleczka jest wielokrotnego użytku, więc zanim ją zużyjemy pozostałe zdążyłyby się skurzyć albo zgubić - a tak, są w jednym miejscu i mogą spokojnie czekać na swoją kolej.

COSRX Blackhead Silk

Finger Ball zakupiłam na Ebay w cenie 20 zł. Z tego co się orientuję to na chwilę obecną żaden z polskich sklepów z azjatyckimi kosmetykami nie ma ich w swojej ofercie.

Kuleczka jest szorstka i twarda w dotyku. Ma biały kolor i wykonana jest z naturalnych materiałów. Przed zastosowaniem należy zamoczyć ją w ciepłej wodzie na kilka minut aby stała się miękka i bardziej elastyczna.

COSRX Blackhead

Finger ball stosuję już od miesiąca - mniej więcej raz w tygodniu - i nadal używam tej pierwszej, którą wtedy wyjęłam. Nie jest zabrudzona, a po każdym zastosowaniu i tak przemywam ją płynem micelarnym i płuczę dokładnie pod bieżącą wodą.

Kiedy finger ball nasiąknie już wodą i stanie się miękkie nakładamy ją na palec i przechodzimy do peelingu wybranej części twarzy. U mnie zazwyczaj były to nos, broda i część policzków w okolicy nosa. Zabieg sam w sobie jest bardzo przyjemny i bezbolesny. Oczywiście po kilku minutach skóra staje się zaczerwieniona jednak jest to całkowicie normalne.

COSRX Blackhead blog

Finger ball bardzo dobrze radzi sobie ze złuszczaniem martwego naskórka, w tym z suchymi skórkami. Już po jednym użyciu znikają całkowicie. Skóra staje się idealnie gładka i miękka w dotyku oraz świetnie oczyszczona. Pory są odblokowane, a produkty nakładane potem o wiele lepiej się wchłaniają. Co do zaskórników - oczywiście zmniejszyła się ich widoczność, jednak nie zniknęły całkowicie. Myślę, że przy tak głębokich potrzeba jednak czegoś więcej.

Reasumując, pomimo tego że kuleczki nie usunęły całkowicie moich zaskórników to jestem z nich bardzo zadowolona ponieważ zmniejszyły ich widoczność oraz zapewniły również dobry peeling mechaniczny.

                       PLUSY                                                                            MINUSY 

- Cena                                                                                            - Nie likwiduje całkowicie zaskórników
- Dostępność
- Jedna kuleczka jest wielokrotnego użytku
- Zabieg nie jest bolesny
- Idealnie złuszcza martwy naskórek
- Świetnie radzi sobie z suchymi skórkami
- Skóra staje się miękka i dokładnie oczyszczona
- Zmniejsza widoczność zaskórników



MOJA OCENA: 


37 komentarzy:

  1. Kolejna ciekawostka, recenzja jest świetna, jak również zamieszczony filmik z reklamą - produkt bardzo przypadł mi do gustu^^ <3 Z chęcią go wypróbuję :D :D
    http://mirella-view.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że naprawdę warto wypróbować ponieważ nawet jeśli się nie sprawdzi (na co jest mała szansa bo peeling zawsze się przyda) to i tak dużo nie tracimy przez wzgląd na niską cenę :))

      Usuń
  2. Gdyby znalazły się w polskim sklepie, cena byłaby pewnie dwa razy wyższa. A powiedziałabyś ile wyniósł Cię całkowity koszt? Łącznie z przesyłką i innymi dodatkami. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwota 20 zł to już cena całkowita z wliczoną wysyłką :)) Sprzedawcy z Ebaya zazwyczaj mają bezpłatną wysyłkę międzynarodową ;)

      Usuń
    2. Że tak powiem...o w mordkę. Korzystasz z PayPala? I to sprawdzony sprzedawca? Który? Bo ja taką zielona w zakupach na eBayu. :(

      Usuń
    3. Tak, zawsze płacę przez PayPal bo w razie ewentualnych kłopotów zawsze można dostać zwrot :)) Jak dotąd nie miałam jeszcze żadnej nieprzyjemnej sytuacji ze sprzedawcami z Ebaya ale zawsze lepiej dmuchać na zimne. Swoje Finger Balls zamówiłam tutaj:

      http://www.ebay.pl/itm/400898484981?_trksid=p2057872.m2749.l2649&ssPageName=STRK%3AMEBIDX%3AIT

      Cenowo wychodziło najtaniej ale niestety sprzedawca nie dorzuca próbek do zamówienia :((

      Usuń
  3. Ja nie mogę!!! O.O CHCĘ!!! Szkoda, ze nie sa dostępne u nas ojojoj... wyglądają mega!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy produkt muszę ich poszukać może znajdę je też na aliexpress jak nie zajrzę na ebaya

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważałabym z Aliexpress bo jak dotąd natknęłam się na masę opinii, że sprzedawane są tam głównie podróby np. butów z Nike czy Adidas. Jednak osobiście nigdy stamtąd nie zamawiałam, więc trudno mi powiedzieć czy dotyczy to też koreańskich kosmetyków ;)

      Usuń
  5. WOW! kolejne cudo, o którym pojęcia nie miałam :) chętnie wypróbuję :) szkoda, tylko, że nie ma ich łatwiej dostępnych :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Czegoś takiego jeszcze nie widziałam :O Muszę kiedyś się na to skusić, zwłaszcza, że mam tego typu problemy.

    Widzę, że gdzieś wyżej ostrzegasz przed kupowaniem kosmetyków na Aliexpress. Trzeba z tym bardzo uważać, ale da się kupić oryginalne koreańskie kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie miałam o tym pojęcia :)) Aliexpress jest chińskie więc najpewniej można dostać oryginały, które przeznaczone są na rynek azjatycki ale nie wiem jak z koreańskimi kosmetykami właśnie typu COSRX, Skin79 czy Mizon :((

      Usuń
  7. Ale czad! No tego jeszcze nie bylo:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest to tak urocze, że od razu mam ochotę to kupić. ;)

    Pozdrawiam, www.hoe-e.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Hehe ale śmieszne! Jeszcze o tym nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co to za cudeńko, dla mnie nowość :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie się prezentuje ten produkt, jestem bardzo go ciekawa tym bardziej, że jestem na etapie poszukiwania czegoś skutecznego na zaskórniki. Jestem ciekawa jak ten produkt spisze się u mnie :)
    Pozdrawiam i obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy produkt. Czego to ludzie nie wymyślą.

    OdpowiedzUsuń
  13. oj fajny gadżet do kosmetyczki ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. O kurde, bardzo ciekawy pomysł. Jeszcze o tym nie słyszałam :)

    http://fit-pasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. fajny gadzet... zaciekawił mnie, w sumie aż takiego duże problemu z nimi nie mam, jednak czasem są ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeju uwielbiam azjatyckie gadżety:D też mam problem z zaskornikami :/ szkoda ze nie ma w sklepach stacjonarnych. Mam pytanko czy można na ebay kupić więcej produktów i dostać je w jednej paczce? Czy trzeba każdy osobno? :/

    www.aurelia-reine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupując na ebay za każdy przedmiot płacimy osobno - nie ma czegoś takiego jak koszyk do którego dodajemy rzeczy, a co za tym idzie zazwyczaj wszystko wysyłane jest w innych paczkach.

      Wyjątkiem jest sytuacja gdy zamawiamy rzeczy tylko od jednego sprzedawcy w tym samym okresie czasu czyli np. zamówiłabym sobie dzisiaj jakiś krem, tusz i lotion u tej samej osoby (płacąc osobno) to pomimo tego zamówienie by się zsumowało i wszystko dotarłoby w jednej paczce z odpowiednią ilością próbek- proporcjonalną do kwoty zamówienia (jeśli chodzi o koreańskich sprzedawców kosmetyków ^-^).

      Usuń
  17. Hmmm wygląda ciekawie. Chyba też się na to skuszę i wypróbuję :3

    http://cutew.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy produkt, ale chyba nie dla mnie :) Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Faktycznie ciekawa wariacja :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy produkt -koniecznie muszę go sobie zamówić.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zaciekawiłas mnie tymi kuleczkami )

    OdpowiedzUsuń
  22. Genialne! Pierwszy raz widzimy takie śmieszne cuda :D Śmieszne ale same chciałybyśmy wypróbować! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Facetem jestem, ale uważam, że drobnostka całkiem ciekawa, przyznam - nie słyszałem dotąd o czymś takim :) w dzisiejszych czasach jesteśmy zaskakiwani na okrągło. Ogólnie, dobry wpis, bardzo fajny blog, powodzenia :) zapraszam do siebie: www.lifestylebypw.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Byłam ich bardzo ciekawa :) chyba się skuszę :)

    Kochana mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście ?
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/04/wiosenne-nowosci-z-romwe-i-shein.html#more

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny post ^^ Muszę tego wypróbować :) Blog tak samo świetny, będę na niego wpadać częściej :3
    // SoHee
    Zapraszam na naszego azjatyckiego bloga https://jednanogawazji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Hej, od kilku lat borykam się z zaskórnikami na nosie. Mi bardzo pomogła taka domowa maseczka. Mieszam 1 kapsułkę węgla aktywnego,z odrobiną wybranej glinki (ja używam marokańskiej) i wody bądź hydrolatu zostawiam na nosie na 10 min i zmywam. Po dłuższym stosowaniu naprawdę zmniejsza ich widoczność i ogranicza ich powstawanie. Można sporo zaoszczędzić,taka alternatywa od plastrów czy drogich masek które mają szczyptę węgla i masę chemii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę :) Słyszałam już o węglu aktywnym i w najbliższym czasie mam zamiar go zakupić bo działa nie tylko na zaskórniki ale i rozjaśniająco na całą twarz ;) Jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi.

      Usuń
  27. I zapomniałam dodać coś o tym poście. Na początku nie skojarzyłam,że to ten produkt, słyszałam o nich. Nawet nie wiedziałam,że można je u nas kupić. Zaskórniki ciężko jest 'obezwładnić' ale da się je 'oswoić' ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W poście jest informacja, że tego produktu nie ma w polskich sklepach ;) Zamiast tego można je dostać na Ebay.

      Usuń
    2. Miałam na myśli dostawę do Polski ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, który wnosi coś do dyskusji i nie kończy się na stwierdzeniu ' ciekawy produkt'.

Nie praktykuje czegoś takiego jak obserwacja za obserwację, jednak jeżeli dodasz mojego bloga do obserwowanych to koniecznie daj znać w komentarzu !

Będzie mi bardzo miło jeżeli to zrobisz, wyłącznie dlatego że podoba Ci się jego treść, a nie po to, aby podnieść sobie statystyki.

Obserwuję tylko te blogi, z którymi mam dłuższy kontakt oraz podoba mi się ich tematyka.

Za każdą szczerą obserwację bardzo dziękuję! Dodatkowo, odwdzięczam się za każdy komentarz dlatego wygodniej mi jest jeżeli zostawicie do siebie linki.

Translator

O mnie

O mnie
Studentka psychologii pasjonująca się kulturą azjatyckiego piękna, która kocha kosmetyki, zdrowy i naturalny styl życia, kraje azjatyckie, czytanie długaśnych powieści, no i oczywiście jedzenie. Jestem prawdziwą sushimaniaczką i nie ma dla mnie lepszej formy relaksu niż oglądanie ulubionej, wzruszającej serii anime z zapasem kilku samodzielnie przyrządzonych rolek. Urodziny obchodzę w październiku, w imieniny miesiąca i jestem zodiakalną wagą. Bardzo cenię sobie kulturę osobistą oraz szacunek do innych ludzi i będzie mi miło jeśli będziesz o tym pamiętał udzielając się w komentarzach! Zdjęcia robię lustrzanką Canon EOS 1300D.

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Jestem również tutaj!

photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Obserwatorzy

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

zBLOGowani.pl
Obsługiwane przez usługę Blogger.