Bio-Essence, Bio Platinum BB Cream 10in1

Bio-Essence Bio Platinum BB Cream 10in1

Hej dziewczyny!

Dzisiejsza recenzja poświęcona będzie jednemu z bardziej popularnych kremów na rynku azjatyckim, mianowicie Bio Platinum, singapurskiej marki Bio-Essence, który nabyłam na AsianStore. Producent obiecuje bardzo wiele i jeżeli jesteście ciekawe czy w moim przypadku krem zadziałał jak powinien, czytajcie dalej!

*Opis Producenta*

Wielofunkcyjny krem BB z platyną. Rozjaśnia, chroni przed UV, regeneruje skórę i daje efekt gładkiej, promiennej i młodo wyglądającej cery.

Platyna to bardzo rzadki i cenny metal. Ceniony również w kosmetyce, przede wszystkim ze względu na właściwości odmładzające, a także nawilżające, rozjaśniające i antybakteryjne. Jest też silnym antyoksydantem.

Krem wzbogacony platyną, odżywia skórę i chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Nie tylko sprawia, że cera jest bardziej promienna, ale także zmniejsza widoczność zmarszczek. Lekka aksamitna formuła kryje niedoskonałości i pozostawia naturalne satynowe wykończenie. Zwęża pory i wygładza cerę. Odżywia i rewitalizuje skórę dzięki zawartości różnorodnych ziół i mikroelementów. Reguluje wydzielanie sebum. Chroni przed UV i szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Długotrwale nawilża, daje efekt naturalnie pięknej, młodej cery.


  • Dzięki zawartości platyny, krem odżywia i rewitalizuje cerę oraz zapobiega jej wyniszczaniu przez wolne rodniki.
  • Platyna jest najrzadszym oraz najbardziej stabilnym spośród metali, i nie tylko sprawia, że cera staje się promienna ale również rozjaśnia zmarszczki mimiczne.
  • Delikatna struktura, idealnie stapia się z cerą dając naturalne wykończenie.
  • Ekstrakt z Tanaki sprawia, że skóra staje się jaśniejsza oraz utrzymuje efekt chłodzenia podczas ciepłych dni.
  • Zwęża pory oraz wygładza skórę.
  • Odżywia skórę, dzięki zawartości wielu ziół oraz składników mineralnych.
  • Reguluje wydzielanie sebum.
  • Chroni skórę przed szkodliwym wpływem działania promieni słonecznych oraz zanieczyszczeniami środowiska.
  • Nawilża skórę, zapobiegając jej nadmiernemu wysuszeniu.
  • Uwidacznia piękno i nieskazitelność skóry, czyniąc ją młodziej wyglądającą oraz bardziej urzekającą.


Skład:
Deionised Water, Lentinus Edodes Extract (Bio Energy Fluid), Mica, Sorbitol, Isohexadecane, Ethylhexyl Methoxycinnamate, PEG-17 Dimethicone Lauryl Methicone, Dimethicone Copolyol, Titanium Dioxide, Iron Oxide, Ethylhexyl Palmitate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Caprylic/Capric Glycerides, 4-Methylbenzylidene Camphor, Glycerin, 1,2-Hexanediol, Betaine, Methylpropanediol, Allantoin, Sodium Hyaluronate, Silica Dimethyl Silylate, Sodium Chloride, Magnesium Aluminium Silicate, Glycine, Didecyldimonium Chloride, Dodecylbenzyltrimonium Chloride, Fragrance, Ginseng Extract, Lycium Barbarum (Goji Berry) Fruit Extract, Angelica Archangelica Root Extract, Thanakha (Limonia Acidissima) Extract, Magnesium Stearate, Melanin, Platinum Powder.




*Moja Opinia*

Bio-Essence Bio Platinum BB Cream 10in1

Krem zamknięty jest w eleganckiej, srebrnej tubce, zamykanej na zakrętkę o pojemności 30 g. Jak na krem bb może wydawać się to niewiele, jednak warto pamiętać że takie kosmetyki również mają datę ważności i przy pojemnościach rzędu 40-50 ml ciężko jest zużyć krem do końca przed jej upłynięciem. Zawsze miałam z tym niemały problem i zazwyczaj kosmetyk lądował w koszu niewykończony ponieważ się przeterminował. Tutaj nie powinno być tego problemu - przynajmniej mam taką nadzieję, jednak znając życie i wydajność kremów tego typu znowu skończy się tak samo. Krem Platinum marki Bio-Essence możecie zakupić na stronie AsianStore w cenie 119 zł.

Konsystencja kosmetyku jest delikatna, kremowa i dosyć wodnista oraz nietłusta. Kolor jest bardzo beżowy i zgaszony, początkowo obawiałam się że może okazać się dla mnie zbyt ciemny. Jednak po aplikacji idealnie stopił się z cerą i nie odcinał odcieniem od szyi. Zapach przyjemny, kwiatowy. Podczas aplikacji wyczuwalny, jednak po kilku minutach znika. Utrzymuje się natomiast na skórze przez większość dnia.

Bio-Essence Bio Platinum BB Cream 10in1

Krem stosuję codziennie rano, jako ostatni krok w pielęgnacji. Dzięki wąskiemu aplikatorowi można nałożyć dokładnie taką ilość produktu jaką się chce. Zazwyczaj nakładam go na krem ochronny, a czasami bezpośrednio na skórę. Wystarczy niewielka ilość do dokładnego pokrycia całej buzi. Nałożony na wcześniej zaaplikowany krem ochronny bardzo dobrze z nim współpracuje - nie roluje się, nie robi smug oraz nie wchodzi w pory czy inne zagłębienia. Równie dobrze sprawuje się nałożony samodzielnie. W zależności od tego jaka jest pogoda nakładam go albo tak, albo tak. Gdy na zewnątrz jest mocny wiatr, czy mróz stosuję dodatkową ochronę, natomiast gdy pogoda nie jest tak kapryśna wolę go nakładać bezpośrednio na skórę.

Krem zawiera filtr SPF25/PA++, który chroni naszą skórę przed szkodliwym wpływem działania promieni słonecznych, a co za tym idzie przedwczesnym starzeniem. Nie jest on może najwyższy, ale z założenia azjatki zawsze używają pod krem bb jakiejś bazy, która również posiada filtr. Dzięki takiej podwójnej ochronie mają pewność, że nie przedostanie się żadna szkodliwa wiązka promieni słonecznych i nie uszkodzi im skóry. Kobiety w Europie, często zaniedbują całą sprawę i później borykają się z wieloma problemami skórnymi, właśnie dlatego filtry są tak ważne!

Bio-Essence Bio Platinum BB Cream 10in1

Po aplikacji kremu, cera staje się promienna i zdrowo wyglądająca. Koloryt jest wyrównany, pory praktycznie całkowicie niewidoczne, podobnie jak zaskórniki oraz wypryski. Krem ma świetne krycie, i bardzo dobrze wyrównuje koloryt skóry. Cera wygląda wręcz nieskazitelnie, a jednocześnie bardzo naturalnie. Nie jest wybielona, a krem nie tworzy efektu maski. Co więcej, krem nie podkreśla suchych skórek oraz nie osadza się w porach czy zmarszczkach mimicznych.

To co najbardziej mnie w nim zachwyciło, to wykończenie. Jest ono całkowicie matowe, co rzadko się zdarza przy kremach bb. Nie muszę jak zwykle używać pudru do zmatowienia problematycznej strefy T. Efekt ten utrzymuje się przez kilka godzin, po tym czasie jestem zmuszona użyć bibułek i troszkę pudru. Innymi słowy nie zauważyłam, żeby krem wpływał na regulację nadmiernego wydzielania sebum.

Bio-Essence Bio Platinum BB Cream 10in1

Co do właściwości pielęgnacyjnych, zauważyłam że krem rzeczywiście utrzymuje nawilżenie. Może jakoś drastycznie go nie poprawia, ale też nie pogarsza. Innymi słowy nie wysusza cery. Po jego zmyciu skóra jest bardzo wygładzona - do tego stopnia że trudno mi było uwierzyć, że przyczynił się do tego ten krem. Dodatkowo minimalnie zmniejszył rozszerzone pory. Jak na krem bb, jest to niesamowite działanie pielęgnacyjne, tym bardziej że zawsze uważałam, iż kremy bb żadnych nie posiadają, a ich działanie ogranicza się do tego, że po prostu nie szkodzą skórze jak na przykład fluidy czy podkłady.

Bio-Essence Bio Platinum BB Cream 10in1

Podsumowując, krem ten jest bardzo fajnym kosmetykiem i jestem bardzo szczęśliwa że miałam możliwość jego przetestowania, dzięki uprzejmości AsianStore. Polecam go każdej dziewczynie, która ceni sobie dobre krycie, a jednocześnie naturalne wykończenie!

                 PLUSY                                                                                         MINUSY

- Wydajność                                                                                         - Stosunkowo niski filtr SPF
- Dostępność                                                                                        - Nie ogranicza przetłuszczania się cery
- Przyjemny zapach        
- Świetne krycie
- Dobrze stapia się z cerą
- Naturalne, matowe wykończenie
- Promienna, zdrowo wyglądająca cera
- Dobre właściwości pielęgnacyjne
- Idealnie współgra z kremem ochronnym



MOJA OCENA: 

Stosowałyście już jakieś kosmetyki z Bio-Essence? :)