Pobling, Pore Sonic Cleanser Premium


Witajcie kochani!
Dzisiejszy post będzie o koreańskiej szczotce sonicznej, do głębokiego oczyszczania twarzy. Produkt ten był jednym z najpopularniejszych w Korei i pobił wiele rekordów sprzedaży. Występuje w wersji classic oraz premium, które różnią się od siebie jedynie szatą graficzną, no i oczywiście ceną. O tym, jak stałam się posiadaczką tej drugiej, dowiecie się czytając dalej...



*Opis Producenta*




Pobling Pore Sonic Cleanser Premium to koreańska szczotka do oczyszczania twarzy z zaawansowaną technologią sonicznych wibracji. Usuwa makijaż dużo lepiej niż zwykłe oczyszczanie manualne. Skóra po jej zastosowaniu staje się idealnie gładka i promienna oraz rozjaśniona. Ponadto, szczotka umożliwia lepsze wchłanianie się składników kosmetycznych, zawartych w kremach czy serum. 


  • Zapewnia perfekcyjne, dogłębne oczyszczenie skóry
  • Zmniejsza rozszerzone pory
  • Redukuje takie zmiany skórne jak wypryski czy zaskórniki oraz suche skórki
  • Idealnie złuszcza skórę oraz przywraca jej naturalną równowagę
  • Spłyca zmarszczki oraz pobudza syntezę kolagenu
  • Pobudza krążenie kwi i limfy, niweluje 'poranną opuchliznę' twarzy 
  • Posiada bardzo miękkie włosie, dzięki czemu nie podrażnia cery
  • Intensywność sonicznych wibracji wynosi 10,000/min
  • Odpowiednia do każdego typu cery, zwłaszcza tłustej
  • Posiada wymienną końcówkę, jest wodoodporna
  • Stosować 2-3 razy w tygodniu
  • Urządzenie zasilane jest jedną baterią AAA. Przy codziennym używaniu (3 min.) wystarczy na około trzy miesiące.
  • Dostępna w trzech kolorach: niebieskim, czerwonym oraz złotym
Sposób użycia:

- Zwilż twarz oraz szczotkę ciepłą wodą, następnie nałóż na włosie żel bądź piankę do oczyszczania twarzy. Włącz urządzenie, i delikatnie zacznij masować twarz kolistymi ruchami. 
- Po paru minutach wyłącz urządzenie oraz zmyj pozostałości produktu z twarzy. 
- Umyj dokładnie włosie szczotki pod bieżącą wodą, następnie je osusz.
- Przy ponownym użyciu, przed nałożeniem produktu myjącego, opłucz urządzenie pod bieżącą wodą.


*Moja Opinia*


Koreańską szczotkę soniczną zakupiłam na Ebay'u w cenie 120 zł z wliczoną wysyłką. Wybrałam model classic, otrzymałam premium. Oczywiście, poinformowałam o tym fakcie sprzedawcę i od razu zaproponowano mi darmową wymianę towaru. Odmówiłam bo niespecjalnie chciało mi się lecieć z tym na pocztę, tym bardziej że szczotki, w zasadzie niczym się nie różnią. Jednak jako że zakupy robiłam u sprzedawcy koreańskiego, a tam jest zupełnie inne podejście do klienta niż w Polsce, otrzymałam natychmiastowy zwrot połowy pierwotnej ceny. Innymi słowy, mam w swoim posiadaniu produkt wart 150 zł za uwaga...50. Jak widać, warto kupować u azjatyckich sprzedawców ponieważ mają zupełnie inną mentalność od tych europejskich. W Polsce, miałam niedawno bardzo przykrą sytuację, gdzie otrzymałam przedmiot niezgodny z opisem i wystawiłam zasłużony negatyw, a sprzedawca wysłał mi całą formułkę, w której groził pozwem jeśli nie usunę komentarza. Byłam w szoku jego bezczelnością i oczywiście tego nie zrobiłam, a wezwania do sądu do dzisiaj nie dostałam. Przykry jest fakt, iż klient się nie liczy i robi mu się łaskę, że ma możliwość w ogóle coś kupić. Uff, rozpisałam się nie na temat. 


Wracając do szczotki sonicznej. Urządzenie dostałam zabezpieczone, w dobrze prezentującym się, plastikowym opakowaniu. Szata graficzna jest prosta i oryginalna. Jak widać na zdjęciach wybrałam kolor złoty. Szczotka ustawiona jest na podstawce (w tym samym kolorze), dzięki czemu nie ma problemu z postawieniem jej na półce w łazience. Jest ona nieskomplikowana i prosta w obsłudze. Nie mam żadnych problemów z wymianą baterii czy końcówki. 

Na środku urządzenia umieszczony jest szary włącznik. Po kliknięciu szczotka zaczyna wibrować. Głośność pracy nie jest zbyt duża, aczkolwiek słyszalna. Przypomina pracę golarki elektrycznej. 

Według zaleceń producenta, końcówkę powinno wymieniać się co trzy miesiące. Urządzenie posiadam już ponad 8 miesięcy i jak dotąd dokupiłam tylko jedną ponieważ wcześniej nie było takiej potrzeby. Włosie jest niesamowicie miękkie i delikatne, przez bardzo długi czas pozostaje zupełnie czyste, niezakurzone. Oczywiście przy należytym obchodzeniu się z nim. Wymienna końcówka kosztuje około 45 zł. 


Szczotki sonicznej używam dwa razy w tygodniu i stosuję ją dokładnie tak jak napisane jest powyżej. Aplikuję na nią piankę Hada Labo bądź naturalne mydełko z Lawendowej Farmy, które opiszę wam wkrótce. Szczotka sprawuje się znakomicie. Może śmiało zastąpić delikatny peeling do twarzy. Aby włosie jak najdłużej pozostało białe, przej jej użyciem zmywam cały makijaż olejkiem Hada Labo bądź płynem micelarnym. 

Twarz po użyciu szczotki jest idealnie wygładzona, promienna, wygląda zdrowo i świeżo. Jeśli chodzi o pory to jak najbardziej mogę poświadczyć, że ich widoczność bardzo się zmniejszyła. Podobnie sprawa ma się z zaskórnikami na nosie. Jest ich widocznie mniej oraz są jaśniejsze. Jak wiecie, z problemem tym borykam się od dłuższego czasu i dotychczas tylko parę preparatów dało efekt porównywalny do Poblinga, co jest ogromnym sukcesem. Zauważyłam również, że na mojej twarzy zaczęło pojawiać się mniej wyprysków, a przebarwienia potrądzikowe znacząco zbladły. Drobne zmarszczki mimiczne wygładziły się, a skora stała się bardziej klarowna i przejrzysta. Wpływu na przetłuszczanie się cery nie zauważyłam. Co do suchych skórek, szczotka delikatnie je usuwa, jednak później obowiązkowo należy nałożyć krem nawilżający, żeby znowu się nie pojawiły. 
Szczotka ma niestety jeden minus. Nie można używać jej zbyt często ponieważ może bardzo przesuszyć oraz podrażnić cerę. Urządzenie sprawdza się także świetnie jako masażer. Wibracje są bardzo przyjemne i można wyczuć jak pobudzają krew i limfę do lepszego krążenia. Przy regularnym używaniu, twarz stała się odrobinę szczuplejsza i rano nie mam tak wielkiego problemu z opuchnięciami. Warto również wspomnieć, że po jej zastosowaniu kosmetyki wchłaniają się o wiele szybciej. Kiedy nakładałam olejek, zazwyczaj wchłaniał się nawet do 4 godzin, natomiast po Poblingu już w niecałą godzinę. Reasumując, szczotka ma praktycznie same zalety i mogę ją polecić, mimo stosunkowo wysokiej ceny.



PLUSY                                                                                             MINUSY

- Dostępność                                                                           - Cena
- Szata graficzna                                                                     - Konieczność dokupowania wymiennej
- Przyjemny masaż cery dzięki sonicznym wibracją                końcówki
- Dogłębne oczyszczenie skóry                                              - Głośność pracy
- Zmniejszenie rozszerzonych porów                                    -  Przy codziennym używaniu
- Zmniejszenie widoczności zaskórników                                podrażnia i wysusza cerę
- Promienna, zdrowo wyglądająca twarz
- Zapewnia delikatne złuszczanie, usuwa suche skórki
- Likwiduje problem opuchniętej twarzy z rana
- Przyspiesza wchłanianie się kosmetyków

UWAGA: Szczotka Pobling jest jedną z najbardziej podrabianych, dlatego zanim ją kupicie u jakiegoś sprzedawcy, napiszcie wcześniej czy na pewno model, który oferuje jest oryginalny !
Tutaj możecie zobaczyć porównanie klasycznej wersji oryginalnej z podrobioną.  

A Wy, co sądzicie o oczyszczaniu twarzy szczotkami sonicznymi? Wolicie taką metodę czy podstawową, czyli mycie dłońmi? 

MOJA OCENA: