In Base Etude House Korea Review

Etude House, Sweet Recipe Baby Choux Base (Peach Choux)

Etude House, Sweet Recipe Baby Choux Base (Peach Choux)
Etude House, Sweet Recipe Baby Choux Base (Peach Choux)


Witajcie kochani!
Dzisiejsza recenzja dotyczyć będzie bazy pod makijaż, o której już wam wielokrotnie wcześniej wspominałam w poprzednich wpisach. Baby Choux Base to kosmetyk koreański, który zapewnia efekt matowej twarzy, rozświetlonej od wewnątrz. Jeżeli jesteście ciekawi, jak to cudo sprawdziło się u mnie, to czytajcie dalej! :)

*Opis Producenta*

sweet recipe


Etude House Sweet Recipe Baby Choux Base to lekka baza i primer w jednym do stosowania pod makijaż, aby wydłużyć jego świeżość.  Zapobiega nadmiernemu wydzielaniu sebum, zapewniając cerze delikatnie matowy i promienny wygląd przez cały dzień. Ma konsystencję puszystego i gładkiego kremu, dzięki czemu daje efekt 'baby choux skin' czyli twarzy, która emanuje zdrowym, wewnętrznym blaskiem. Dodatkowo nawilża i wygładza cerę. Posiada filtr SPF25/PA++, który jest idealny na wiosenne dni, gdy słońce nie jest jeszcze tak szkodliwe, jak w pełni lata. Baza idealnie stapia się z cerą, dając bardzo naturalny efekt. Dzięki specjalnej formule kosmetyk nie osadza się w zagłębieniach oraz nie podkreśla zmarszczek czy innych niedoskonałości cery. Ekstrakt z mniszka lekarskiego oraz bawełny chronią skórę przed szkodliwym wpływem środowiska zewnętrznego.
Sweet Recipe Baby Choux Base występuje w trzech wariantach kolorystycznych:


  • Mint Choux (wersja miętowa) - neutralizuje zaczerwieniania twarzy. Przeznaczona dla osób z cerą problemową, na której pojawiają się wypryski i inne niedoskonałości. 
  • Berry Choux (wersja malinowa) - przeznaczona dla osób z bladą cerą. Niweluje widoczność przebarwień, wyrównuje koloryt.
  • Peach Choux (wersja brzoskwiniowa) - przeznaczona dla osób z poszarzałą skórą bez życia, z żółtymi podtonami.  Rozjaśnia cerę, poprawia jej koloryt oraz pomaga w ukryciu sinych i szarych tonów skóry, zapewniając jej zdrowy i promienny wygląd. 
Uwaga! Szata graficzna zmieniła się aż trzykrotnie na przestrzeni dwóch lat, dlatego kupując bazę należy uważać żeby nie nabyć starych wersji, które wciąż są dostępne na Ebay!

base choux

Składy:

*Mint Choux*
WATER, CYCLOPENTASILOXANE, METHYL TRIMETHICONE, TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), GLYCERIN, ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE, DICAPRYLYL CARBONATE, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, BUTYLENE GLYCOL, CETYL PEG/PPG-10/1 DIMETHICONE, BUTYLENE GLYCOL DICAPRYLATE/DICAPRATE, SILICA, ZINC OXIDE (CI 77947), DISTEARDIMONIUM HECTORITE, SODIUM CHLORIDE, PEG-10 DIMETHICONE, CETYL ETHYLHEXANOATE, DIMETHICONE, DIMETHICONE/VINYL DIMETHICONE CROSSPOLYMER, CYCLOHEXASILOXANE, ALUMINUM HYDROXIDE, POLYSILICONE-11, STEARIC ACID, CAPRYLYL GLYCOL, TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, POLYMETHYL METHACRYLATE, ETHYLHEXYLGLYCERIN, DISODIUM EDTA, ALOE BARBADENSIS LEAF EXTRACT, NELUMBO NUCIFERA FLOWER EXTRACT, PRUNUS MUME FRUIT EXTRACT, CHROMIUM OXIDE GREENS (CI 77288), IRON OXIDES (CI 77492), FRAGRANCE


*Berrry Choux*
WATER, CYCLOPENTASILOXANE, METHYL TRIMETHICONE, TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), GLYCERIN, ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE, DICAPRYLYL CARBONATE, BUTYLENE GLYCOL, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, CETYL PEG/PPG-10/1 DIMETHICONE, BUTYLENE GLYCOL DICAPRYLATE/DICAPRATE, SILICA, ZINC OXIDE (CI 77947), SODIUM CHLORIDE, PEG-10 DIMETHICONE, DISTEARDIMONIUM HECTORITE, CETYL ETHYLHEXANOATE, DIMETHICONE, CYCLOHEXASILOXANE, DIMETHICONE/VINYL DIMETHICONE CROSSPOLYMER, ALUMINUM HYDROXIDE, POLYSILICONE-11, STEARIC ACID, CAPRYLYL GLYCOL, TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, DISODIUM EDTA, ETHYLHEXYLGLYCERIN, POLYMETHYL METHACRYLATE, ALOE BARBADENSIS LEAF EXTRACT, NELUMBO NUCIFERA FLOWER EXTRACT, PRUNUS MUME FRUIT EXTRACT, IRON OXIDES (CI 77491), IRON OXIDES (CI 77492), FRAGRANCE

*Peach Choux*
WATER, CYCLOPENTASILOXANE, METHYL TRIMETHICONE, TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), GLYCERIN, ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE, DICAPRYLYL CARBONATE, BUTYLENE GLYCOL, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, CETYL PEG/PPG-10/1 DIMETHICONE, SILICA, BUTYLENE GLYCOL DICAPRYLATE/DICAPRATE, ZINC OXIDE (CI 77947), DISTEARDIMONIUM HECTORITE, PEG-10 DIMETHICONE, SODIUM CHLORIDE, CETYL ETHYLHEXANOATE, DIMETHICONE, DIMETHICONE/VINYL DIMETHICONE CROSSPOLYMER, CYCLOHEXASILOXANE, ALUMINUM HYDROXIDE, POLYSILICONE-11, STEARIC ACID, CAPRYLYL GLYCOL, TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, DISODIUM EDTA, ETHYLHEXYLGLYCERIN, POLYMETHYL METHACRYLATE, ALOE BARBADENSIS LEAF EXTRACT, NELUMBO NUCIFERA FLOWER EXTRACT, PRUNUS MUME FRUIT EXTRACT, IRON OXIDES (CI 77492), IRON OXIDES (CI 77491), FRAGRANCE



*Moja Opinia*


Bazę zakupiłam jakieś 1-2 lata temu, zaraz po pierwszej zmianie szaty graficznej (ze słoiczków na tubki) na Ebay'u w cenie 35zł z wliczoną wysyłką. Zachęciła mnie baaardzo urocza i słodka reklama, którą możecie obejrzeć powyżej :)) Wahałam się pomiędzy wersją malinową a brzoskwiniową. Ostatecznie nabyłam tą drugą ponieważ najbardziej zależało mi na rozświetleniu twarzy oraz nadaniu jej świeżości.
baby choux

Baza zamknięta jest w tubce, o pastelowo brzoskwiniowym kolorze. Ma pojemność 35 g, jest bardzo wydajna. Do dokładnego pokrycia całej twarzy wystarczy niewielka ilość. Bardzo ważnym jest żeby nie przesadzić, chyba że chcemy mieć efekt bladej maski, a nie promiennej cery.

house basebase etude

Konsystencja jest lekka, kremowa i delikatna jak chmurka. Bez większych problemów rozprowadza się równomiernie na twarzy, nie tworząc zacieków czy innych niedociągnięć. Odcień jest czymś pomiędzy różowym a brzoskwiniowym, ładnie wtapia się w cerę.
Zapach...cóż mogłabym o nim napisać? Zapach jest piękny, a na myśl przywodzi nic innego jak kolorowe pianki marshmallow. Kiedy pierwszy raz otwarłam tubkę to przed aplikacją, wąchałam kosmetyk przez dobre paręnaście minut, zachwycając się wyłącznie zapachem.

house base


Bazę aplikuję zazwyczaj samodzielnie, nie chcąc psuć efektu rozświetlenia jaki zapewnia. Cera wygląda naprawdę ładnie i zdrowo, a przede wszystkim promiennie. Jest niesamowicie gładka i miękka. Żaden inny kosmetyk nie dał u mnie wcześniej takiego efektu. Wykończenie jest lekko matowe, jednak cera nie staje się przy tym 'płaska' i bez życia jak w przypadku wielu innych produktów matujących. Po nałożeniu bazy, twarz jest dosyć blada, jednak po paru minutach, gdy produkt dokładnie się wchłonie, efekt ten mija. Nie zmienia to jednak faktu, że z natury jestem bladziochem i nie mam pojęcia jak baza sprawowałaby się u osób opalonych. Krycie jest średnie, pory są mniej widoczne, tak samo jak inne drobne niedoskonałości. Bazę samodzielnie stosuję tylko wtedy gdy moja cera ma 'lepsze dni', w przeciwnym razie używam jej wraz z kremem bb. Kosmetyk nie waży się na twarzy, nie roluje pod kremem ani nie spływa. Nałożony czy to samodzielnie czy z to z bb i tak wygląda dobrze. Niestety, ale baza posiada jedną ogromną wadę...bardzo ale to bardzo podkreśla suche skórki, nawet te które normalnie są niewidoczne, dlatego podczas jej stosowania należy zadbać o regularne złuszczanie cery oraz jej odpowiednie nawilżanie. Jak na koreański kosmetyk, baza ma niski filtr UV, dlatego stosuję ją głownie wiosną oraz jesienią.

#3 peachpeach

Wpływu na wydzielanie sebum czy ogólną kondycję cery nie zauważyłam, jednak na to też nie liczyłam. Dla mnie najważniejszym jest, że cera wygląda dobrze przez cały dzień, mimo tego że muszę ją parę razy przypudrować. Aha, i tutaj jedna mała uwaga. Podczas stosowania bazy nie można także przesadzać z pudrem ponieważ działa ona na zasadzie wyłapywania i odbijania światła. Osobiście, nakładam sypki puder transparenty tylko w okolicach strefy T, z którą mam największy problem.

peach

Podsumowując, baza ta jest jednym z lepszych kosmetyków jakie stosowałam i śmiało mogę ją polecić, aczkolwiek może nie sprawdzić się u osób z suchą cerą, bo będzie bardzo podkreślać suche skórki.

PLUSY                                                                                                        MINUSY

- Wydajność                                                                                    - Podkreśla suche skórki
- Cena                                                                                              - Stosunkowo niski filtr UV,
- Dostępność                                                                                       nie nadaje się na lato
- Zapach                                                                                           - Brak wpływu na wydzielanie
- Konsystencja                                                                                    sebum
- Efekt rozświetlonej
i zdrowo wyglądającej cery
- Lekko matowe
wykończenie
- Nie zapycha porów

Stosujecie bazy pod makijaż? Macie jakieś swoje ulubione? Koniecznie napiszcie mi o tym w komentarzu! :))

 MOJA OCENA:

Powiązane artykuły

14 komentarze:

  1. Nie używam baz. Jakoś tak raz się zraziłam, bo okropnie zapychało. Nie był to koreański produkt, ale nie potrafię się przekonać. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nigdy nie przepadałam za bazami, ale ta jedna jest wyjątkiem ;))

      Usuń
  2. Hmm... zastanawiam się nad zakupem już dłuższy czas , choć tak jak piszesz na wielu blogach czytałam o tych skórkach i też nie jestem pewna jakby w sumie wyglądała u mnie bo bladziochem absolutnie nie jestem i na mnie Skin79 orange wyglądał fatalnie ,a tez ma pomarańczowe tony...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Ebay oraz Allegro dostępne są próbki, jednak z tego co widzę to nie ma odcienia #3 Peach, za to są dwa pozostałe ;) Nie mogę obiecać że baza u każdego się sprawdzi, mi w każdym razie podpasowała ale tak jak mówiłam, jestem bardzo blada, a suche skórki pojawiają się u mnie sporadycznie. Jeżeli zastanawiasz się nad zakupem to warto zainwestować najpierw w próbki ponieważ jest to dużo niższy koszt :))

      Usuń
  3. Reklama faktycznie przesłodka, ale zapach by mi przeszkadzał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wyczuwalny tylko podczas aplikacji, w ciągu dnia go nie czuć ;))

      Usuń
  4. Jak nie przepadam za bazami, to ta bardzo mi się spodobała :) zdecydowałam się na wersję malinową. I szczerze powiedziawszy, nie zauważyłam, żeby podkreślała u mnie suche skórki, ale to pewnie kwestia regularnego nawilżania :) świetnie poprawia też wygląd podkładów, mam dwa takie niewypały i dzięki bazie zyskują nowy, lepszy wygląd na twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście reklama przesłodka! :D ja z Etude mam bazę blur :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, słyszałam o niej! :) To chyba jakaś nowość bo parę tygodni temu pojawiła się na wielu blogach i filmikach na YT. Na razie mam jeszcze swoją baby choux, więc tą sobie daruję (przynajmniej na najbliższe miesiące) :P Czekam jednak na jej recenzję na Twoim blogu ^^

      Usuń
  6. w sumie to nie stosuje żadnej bazy ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie używam baz. Wolę naturalność :D

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie niestety taaaak bardzo się ten produkt nie sprawdził :< Pokładałam w nim spore nadzieje. Tak jak piszesz - brak realnego wpływu na wydzielanie sebum, przez co (u mnie na cerze tłustej) zerowy wpływ na przedłużenie trwałości + podkreślił suche miejsca... Naprawdę odniosłam wrażenie, że to baza jedynie dla osób z cerą normalną i idealną ;)
    Szczegółowa recenzja tutaj: Etude House Sweet Recipe Baby Choux Base PEACH

    OdpowiedzUsuń