Blog o tym co piękne - zarówno w azjatyckim, jak i naturalnym wydaniu. Mnóstwo recenzji kosmetyków, ciekawostek kulturowych oraz informacji, głównie na temat Japonii i Korei.

niedziela, 10 maja 2015

It's skin, Power 10 Formula VC Effector


Witajcie kochani!
Wiem, że długo mnie nie było, za co bardzo was przepraszam jednak miałam sporo spraw na głowie i nie miałam po prostu możliwości żeby napisać dla was nowe posty. Lecz teraz, po prawie dwóch miesiącach wracam z obiecaną recenzją trzeciego kremu wodnego marki It's skin, a mianowicie wersji żółtej z witaminą C. Poprzednie recenzje serum brązowego i zielonego znajdziecie tutaj oraz tutaj.

*Opis Producenta*

serum

It's skin, Power 10 Formula VC Effector to intensywnie rozświetlający i rozjaśniający krem wodny (serum) do twarzy, zawierający pochodną witaminy C oraz wyciąg z zielonej herbaty, które skutecznie rozjaśniają istniejące przebarwienia na skórze i zapobiegają powstawaniu nowych. Dodatkowo, serum delikatnie wspomaga złuszczanie naskórka, dzięki czemu zmniejsza się widoczność porów oraz wygładza i poprawia strukturę skóry. Dzięki systematycznemu stosowaniu, skóra wygląda młodzieńczo, promiennie i jest pełna życia.

Skład:
Water, Butylene Glycol, Glycerin, Polyglutamic Acid, Peg-60 Hydrogenated Castor Oil, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Carbomer, Methylparaben, Triethanolamine, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Camellia Sinensis Leaf Extract, Chlorphenesin, Fragrance, Disodium Edta



vc


*Moja Opinia*

yc skinit's skin


Serum zakupiłam standardowo na Ebay w cenie 40 zł. Produkt zamknięty jest w żółtej, szklanej buteleczce o pojemności 30 ml. Z boku mamy miarkę, dzięki czemu możemy sprawdzić ile ml produktu już zużyłyśmy. Płyn nakładamy za pomocą pipety z pompką, co bardzo ułatwia nam aplikacje. Serum ma dosyć płynną konsystencję, aczkolwiek jest ona bardziej zwarta niż w przypadku serum z witaminą B. Ma białawy, półprzeźroczysty kolor. Zapach jest przyjemny, średnio wyczuwalny, odrobinę cytrusowy.

yc serumyc



Serum jest wydajne, starczyło mi na parę miesięcy regularnego używania. Bez problemu rozprowadza się na twarzy. Do całkowitego jej pokrycia, wystarczą 2-3 krople. Kremy wodne marki it's skin reklamowane są jako lekkie, niestety u mnie na twarzy wydają się być ciężkie i lepkie, szczególnie żółte serum. Bardzo długo się wchłania, i absolutnie nie nadaje się pod makijaż. Czuć je na twarzy przez minimum parę godzin, dlatego ja używałam go tylko na noc. Mimo treściwej konsystencji, nie zauważyłam żeby mnie zapychało.

Co do efektów. Te jak najbardziej były. Jak już wcześniej wspominałam bardzo lubię całą serię kremów wodnych z It's skin i przy tym również się nie zawiodłam. Serum pięknie rozjaśniło moją skórę twarzy, stała się przejrzysta i emanująca swoim wewnętrznym blaskiem. Wygląda zdrowo i świeżo. Pory minimalnie się zmniejszyły. Nie zauważyłam wpływu na nawilżenie cery. Widoczność przebarwień potrądzikowych także się zmniejszyła bądź całkowicie zanikła. Niestety, serum spowodowało zwiększone przetłuszczanie się mojej cery, przez co w dzień musiałam częściej poprawiać makijaż. Problem ten zniknął gdy zaczęłam używać serum 3 razy w tygodniu.

photosswatche


vc effector


PLUSY                                                    MINUSY
- Dostępność                                      - długo się wchłania
- Cena                                                - pozostawia tłustą warstwę na skórze
- Aplikacja                                         - nie nadaje się pod makijaż
- Zapach                                            - powoduje przetłuszczanie się cery
- Konsystencja
- Wydajność
- promienna i klarowna cera
- zniknięcie przebarwień potrądzikowych

MOJA OCENA: 

9 komentarzy:

  1. kocha, to kocham i na pewno bede jeszcze zamawiać ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Ty tak zamawiasz z tego ebay i jest ok ?? bo w sumie ja 7 zł więcej zapłaciłam ale policzyć tak raz zarazem to bym zaoszczędziła chyba, że wysyłka wcale tak się nie kumuluje...

      Usuń
    2. Z ebay zamawiam już od 4 lat i jak dotąd natknęłam się tylko na jedną podróbę, więc tragedii nie ma. Ogólnie to kosmetyki tam są zawsze tańsze, a wysyłka prawie zawsze darmowa :)) Poza tym praktycznie do każdego zamówienia dostaje min. 1 próbkę. Dlatego myślę, że opłaca się tam zamawiać dużo bardziej niż na polskich portalach.

      Usuń
    3. Na jaką podróbkę trafiłaś i u kogo?
      Zastanawiam się nad tym serum i nie magę się zdecydować czy brać ten, niebieski nawilżający,brązowy czy fioletowy xd

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. Trafiłam na podróbkę kremu Missha All around safe block parę lat temu. Nie pamiętam już nazwy sprzedawcy ale wiem że jak parę miesięcy później sprawdzałam to konto było już usunięte :)) Pozostałych dwóch nie testowałam, dlatego od siebie mogę polecić tylko brązowy. Wydaje mi się że te sera mają raczej średnie nawilżenie i jeżeli na nim zależy Ci najbardziej to lepiej zainwestować w dobry krem/żel np. Nature Republic z aloesem. A co do fioletowego to kupowałabym go z nastawieniem do używania pod makijaż, bo witaminka E to świetny antyoksydant, idealny pod kremy bb, które często zawierają Titanium dioxide ;)

      Usuń
  2. Super post, obs za obs?
    Jeżeli tak to napisz.
    http://worldofqueen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, który wnosi coś do dyskusji i nie kończy się na stwierdzeniu ' ciekawy produkt'.

Nie praktykuje czegoś takiego jak obserwacja za obserwację, jednak jeżeli dodasz mojego bloga do obserwowanych to koniecznie daj znać w komentarzu !

Będzie mi bardzo miło jeżeli to zrobisz, wyłącznie dlatego że podoba Ci się jego treść, a nie po to, aby podnieść sobie statystyki.

Obserwuję tylko te blogi, z którymi mam dłuższy kontakt oraz podoba mi się ich tematyka.

Za każdą szczerą obserwację bardzo dziękuję! Dodatkowo, odwdzięczam się za każdy komentarz dlatego wygodniej mi jest jeżeli zostawicie do siebie linki.

Translator

O mnie

O mnie
Studentka psychologii pasjonująca się kulturą azjatyckiego piękna, która kocha kosmetyki, zdrowy i naturalny styl życia, kraje azjatyckie, czytanie długaśnych powieści, no i oczywiście jedzenie. Jestem prawdziwą sushimaniaczką i nie ma dla mnie lepszej formy relaksu niż oglądanie ulubionej, wzruszającej serii anime z zapasem kilku samodzielnie przyrządzonych rolek. Urodziny obchodzę w październiku, w imieniny miesiąca i jestem zodiakalną wagą. Bardzo cenię sobie kulturę osobistą oraz szacunek do innych ludzi i będzie mi miło jeśli będziesz o tym pamiętał udzielając się w komentarzach! Zdjęcia robię lustrzanką Canon EOS 1300D.

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Jestem również tutaj!

photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Obserwatorzy

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

zBLOGowani.pl
Obsługiwane przez usługę Blogger.