Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu

Opublikowano niedziela, 11 sierpnia 2019

Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu


Hej dziewczyny,

W dzisiejszym wpisie chciałabym wam przedstawić najnowszą książkę na temat koreańskiej pielęgnacji z wydawnictwa Quello, która niedawno miała premierę na naszym polskim rynku. Jak wiecie, koreańska pielęgnacja to mój konik i uwielbiam o niej czytać oraz dowiadywać się nowych rzeczy.
Początkowo się nie zorientowałam, ale kiedy zaczęłam przeglądać książkę to okazało się że kilka lat temu czytałam ją w oryginale i już wtedy wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, ale czy po tak długim czasie moje spostrzeżenia względem treści uległy zmianie?

Jeżeli chcecie dowiedzieć się o niej więcej oraz poznać moją opinię, to serdecznie zapraszam do zapoznania się z recenzją!


Co o książce pisze wydawnictwo Quello





Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu autorstwa  Kerry Thompson i Coco Park.

Przepustka do nieskazitelnej i zdrowej cery
Indywidualne programy dla różnych rodzajów skóry i jej problemów
Wszystkie sekrety koreańskiej pielęgnacji w jednym miejscu

Niezależnie od tego, czy poznałeś już sekrety urody Koreanek, czy dopiero stawiasz pierwsze kroki w świecie koreańskiego piękna, ta książka pomoże ci zmienić swój pielęgnacyjny rytuał na bardziej skuteczny.

Dzięki Kerry Thompson i Coco Park, znanym i wpływowym ekspertkom K-beauty, dowiesz się:
jak precyzyjnie określić potrzeby swojej skóry: każda cera jest wyjątkowa
jak spośród różnych kosmetyków wybrać tylko te, których składniki są najlepsze dla twojej skóry
jak zbudować własny rytuał pielęgnacyjny, dostosowany do twojego typu cery.

Ta książka dostarczy ci wiedzy na temat produktów pielęgnacyjnych, którą metodą prób i błędów gromadziłbyś miesiącami.




       Moja Opinia




Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu

Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu

Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu


Czytając polskie wydanie 'Sekretów koreańskiego piękna' przez cały czas miałam w głowie wersję oryginalną, którą czytałam kilka lat temu. Oczywiście nie pamiętam już co dokładnie się w niej znajdowało, ale nie zauważyłam żadnych różnic dlatego zakładam że to jej wierne odwzorowanie.

Książka wywarła na mnie wtedy ogromne wrażenie, byłam dość początkująca w tematach koreańskiej kultury piękna i można by rzec że w zasadzie dopiero zaczynałam. Na tamten moment nie przeczytałam też zbyt wielu poradników urodowych o tematyce k-beauty, więc nie miałam porównania ale książka ta zrobiła na mnie tak duże wrażenie, że w zasadzie jeden z podrozdziałów traktujących o kategoriach produktów pielęgnacyjnych wykułam na pamięć i do dziś mogłabym zacytować co się w nim znajdowało! 
To na nim zresztą opieram swoją wiedzę ponieważ uważam, że jest napisany najlepiej, choć biorąc pod uwagę upływ lat i stały rozwój koreańskiej branży urodowej, na ten moment nie jest bez wad, ale o tym poczytacie za chwilę. Najpierw chciałabym standardowo skupić się na aspektach technicznych książki oraz na tym jak została wydana.


  • Pod względem wizualnym, okładka książki prezentuje się naprawdę pięknie! Szata graficzna utrzymana jest w jasno różowym - może nawet trochę łososiowym, zmatowionym kolorze, natomiast większość napisów jest w kontrastującej czerni. Na przedniej stronie, część napisów tytułowych jest pozłacana przez co fajnie się mienią i daje to świetny efekt. Obawiam się, że na zdjęciach nie do końca udało mi się to uchwycić ale bardzo pasuje do ogólnego wyglądu tej pozycji. Oprócz tego są również nadrukowane elementy kojarzące się z makijażem. Jak dla mnie książka prezentuje się bardzo estetycznie i mega przyjemnie dla oka.
  • Książka została wydana jedynie w miękkiej oprawie (albo jak kto woli zintegrowanej), co dla mnie jest sporą wadą ponieważ znacznie szybciej widać wszelkie ślady użytkowania jak zagniecenia czy inne defekty. Choć jest to droższe rozwiązanie, to zdecydowanie jestem zwolenniczką twardej oprawy, która lepiej zabezpiecza pozycję przez upływem czasu i powolnym niszczeniem. W przypadku mojego egzemplarza 'Sekretów koreańskiego piękna', najwięcej zagięć widać tuż przy grzbiecie książki, co biorąc pod uwagę jej grubość kompletnie mnie nie dziwi a wspomnę jedynie, że pomijając proces robienia zdjęć, przeczytałam ją raz, a potem zaglądałam na potrzeby napisania tej recenzji.
  • Książka ma 304 strony i wypełniona jest głównie treścią. Zawiera bardzo wiele informacji, ale jednocześnie napisana jest w lekki i przystępny sposób dzięki czemu nie nudzi podczas czytania. Nie jest to pozycja naukowa i nie powinno się jej tak traktować. Nie znajdziecie w niej skomplikowanych czy szczegółowych opisów procesów zachodzących w skórze czy dokładnych mechanizmów działania poszczególnych składników kosmetycznych. Jest to bardziej poradnik urodowy, który może w fajny sposób wprowadzić do świata koreańskiej filozofii piękna, oraz wyznaczyć główne trendy na jakich opiera się tamtejszy sposób dbania o skórę. Książka napisana jest w sposób wyczerpujący i po jej zakończeniu nie miałam uczucia niedosytu oraz nie odczuwałam konieczności żeby coś więcej doczytać bo któryś z rozdziałów nie został dostatecznie dobrze rozwinięty.
  • Książka 'Sekrety koreańskiego piękna', jest obfita w treść na czym ucierpiała trochę od strony graficznej. Jest wydana estetycznie, jednak nie ma w niej wielu ilustracji i 'tego czegoś' co mogłoby pod tym względem zachwycić. Autorki często prezentują jak wyglądają dane kosmetyki za pomocą zdjęć, jednak tylko wtedy gdy jest to absolutnie konieczne.
  • Czcionka w książce jest dość standardowa, a że znajduje się na białym, matowym papierze to bardzo komfortowo się czyta. Treść podzielona jest na wygodne do przyswojenia akapity, przez co nie ma męczącej dla oczu ściany tekstu. Myślę, że jest to pozycja na kilka wieczorów dlatego fajnie, że posiada zakładkę w postaci cienkiego, bordowego paseczka.


Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu

Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu

Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu


Skoro aspekty techniczne mamy za sobą, to teraz skupię się na samej treści poszczególnych rozdziałów. Nie przytoczę wam oczywiście wszystkich informacji, bo jest ich od groma ale postaram się uchwycić samą esencję, żebyście mniej więcej orientowały się co można w niej znaleźć i czy ma potencjał żeby zaspokoić wasze oczekiwania.
Od siebie jedynie dodam, że każdy rozdział opisany jest dość wyczerpująco i choć nie ma zbyt wielu ilustracji to książkę czyta się z zapartym tchem chłonąc wszystkie zawarte w niej informacje. Autorki skupiły się na najważniejszych rzeczach związanych stricte z koreańską pielęgnacją i w moim odczuciu zrobiły kawał dobrej roboty. Nie czuję żeby coś istotnego pominęły (oczywiście na chwilę gdy książka została wydana czyli 2015 rok) i mam wrażenie, że dość dobrze wyczerpały temat, chociaż rynek koreańskich kosmetyków to temat rzeka i zawsze znajdzie się coś o czym można by było jeszcze wspomnieć.

Słyszałam zarzuty że książka niedostatecznie dobrze porusza zagadnienia związane z samą kosmetologią i nie zawiera opisów mechanizmów działania skóry ale chciałabym w tym miejscu wspomnieć że to książka o sekretach koreańskiego piękna, więc nie jestem pewna skąd w ogóle takie oczekiwania. Zresztą nie wiem też jak autorki miałyby to upchnąć, skoro jest ograniczona ilość miejsca. Osobiście wolę żeby książka dotyczyła wąskiego ale dobrze wyczerpanego zakresu zagadnień aniżeli wszystkiego po trochu, w dodatku bardzo ogólnie opisanego dlatego nie zgadzam się z tymi zarzutami, ale oczywiście każdy może mieć swoje własne zdanie.


Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu

Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu

Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu


Nie przedłużając poniżej możecie przeczytać co można znaleźć w poszczególnych rozdziałach książki autorstwa Kerry Thompson i Coco Park.


Część 1 - Koreańska kultura piękna

Rozdział ten jest swoistym wprowadzeniem i nie znajdziemy w nim zbyt wielu praktycznych informacji. Autorki skupiają się głownie na tym, jakie są najpopularniejsze marki w Korei oraz na rodzajach sklepów w jakich można je dostać jak hipermarkety, drogerie czy domy towarowe. W zależności od tego czy kosmetyk jest z wyższej czy niższej półki cenowej to można go zakupić w odmiennym miejscu, jednak myślę że to dość oczywiste i u nas jest podobnie. To co mnie zaskoczyło to rodziny marek - wiedziałam że wiodącymi są koncerny Amore Pacific i LG Household & Healthcare ale nie miałam pojęcia że mają pod sobą aż tyle pomniejszych, które są naprawdę popularne i znane każdej fance koreańskiej branży beauty. No cóż, człowiek uczy się całe życie!


Część 2 - Koreańska pielęgnacja

Jest to najdłuższy rozdział w całej książce, i to właśnie na nim opieram swoją dzisiejszą filozofię pielęgnacji cery. Przeczytałam go wiele lat temu w angielskim wydaniu 'Korean Beauty Secrets' i już wtedy mnie oczarował. Czytając po raz drugi miałam podobne odczucia ale nie oznacza to że nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń jednak do tego przejdziemy za chwilę.

Zacznę od tego co najbardziej mi się tutaj spodobało, mianowicie precyzyjność w opisie poszczególnych kroków w pielęgnacji cery. Myślę, że żadna z przeczytanych przeze mnie dotychczas książek nie opisuje tego tak dokładnie. Dodatkowo, autorka przytacza również przykłady wraz ze zdjęciami przedstawiającymi losowe produkty z każdej z przywołanych kategorii. Podrozdział ten napisany jest mega czytelnie, jest idealny dla osób które dopiero wdrażają się w koreańską filozofię piękna i czują się przytłoczone ogromną ilością dostępnych produktów, których nazwy mogą wydawać się mylące. Po przeczytaniu tego fragmentu, można sobie wszystko dokładnie uporządkować oraz stać się bardziej świadomym tego po jakie produkty sięgać.
Książka w oryginalnym języku została wydana w 2015 roku i od tamtej pory pojawiło się kilka nowości - rynek kosmetyczny w Korei jest bardzo dynamiczny dlatego może brakować niektórych kosmetyków. Przykładowo nie ma słowa na temat modeling pack czy masek algowych, które w ostatnim czasie bardzo zyskały na popularności. Poza tym, do niektórych informacji należy podejść z dystansem. Nie jestem kosmetologiem ale niektóre rzeczy, o których wspominają autorki wydają się odrobinę kontrowersyjne chociażby fakt że nie ma potrzeby zmywania płynu micelarnego. Każdy produkt do demakijażu zawiera w składzie substancje które mają na celu go rozpuścić i usunąć, więc nie powinny one pozostawać długo na skórze!

W rozdziale tym można również poczytać na temat różnych typów cery i to co wywarło na mnie bardzo pozytywne wrażenie to że autorki robią rozróżnienie i podkreślają, że typ skóry a problemy skóry to zupełnie dwie różne rzeczy. Przykładowo cera sucha to nie to samo co cera odwodniona - cera sucha również może mieć problem z nadprodukcją sebum. We fragmencie tym znajduje się wiele pożytecznych i przede wszystkim wartościowych informacji, z którymi każdy powinien się zapoznać ponieważ poznanie swojej skóry to pierwszy krok poprzedzający dobrze zaplanowany rytuał pielęgnacyjny i bez tego się nie obejdzie.

Oczywiście nie mogło zabraknąć również podrozdziału poświęconego opisowi poszczególnych składników pielęgnacyjnych które można znaleźć w kosmetykach. Jako że jest ich bardzo dużo, to autorki skupiły się tylko na tych najpopularniejszych, dzieląc je na konwencjonalne czyli takie które są na tyle powszechne że można je też znaleźć w kosmetykach z innych krajów (aloes, adenozyna, kwas hialuronowy, glinki), eksperymentalne czyli nietypowe, które są charakterystyczne dla koreańskiego przemysłu kosmetycznego (śluz ślimaka, kawior, ośle mleko, placenta, ptasie gniazdo), a także hanbang czyli głównie rośliny charakterystyczne dla koreańskiej medycyny chińskiej (lotos, miłorząb, żeń-szeń) i na koniec filtry UV.
Autorki poruszają również ważną kwestię związaną z rodzajami nawilżenia - wyróżniły emolienty, humektanty i substancje okluzyjne. Jest to kluczowe aby wiedzieć czym się różnią ponieważ w zależności od tego jaką mamy cerę należy stosować je w innych kombinacjach. Jest to dość powszechna wiedza, ale warto sobie przypomnieć jeżeli dotychczas nie przywiązywałyście do tego większej wagi. Poza tym łączy się to również z tematem warstwowego nakładania kosmetyków do pielęgnacji, zaczynając od najlżejszej formuły, a kończąc na tej najbardziej treściwej, cięższej - aplikacja w złej kolejności nie wchodzi w grę bo można sobie tylko zaszkodzić.

Na koniec autorki pokazują jak krok po kroku zbudować własny rytuał pielęgnacyjny oraz prezentują te, które są stosowane przez popularnych zagranicznych blogerów którzy również fascynują się k-beauty i którzy w swojej pielęgnacji używają koreańskich produktów do pielęgnacji. Nie są to żadne wymyślone osoby, tylko znani twórcy i wielu z nich śledzę na IG, a u Memorable Days wygrałam nawet kilka lat temu konkurs. Jedyny minus jaki dostrzegam to że większość osób ma tłustą bądź mieszaną cerę, albo ogólnie przewija się problem z nadprodukcją sebum czy wypryskami. Odnoszę wrażenie, że cera sucha czy wrażliwa zostały potraktowane tak trochę po macoszemu, ale z drugiej strony twórcy byli zapewne dobierani w ciemno tj. na zasadzie że nikt ich wcześniej nie pytał o rodzaj skóry, przynajmniej takie odniosłam wrażenie. Mimo wszystko to bardzo ciekawa część, i może stanowić inspirację dla osób początkujących które nie mają pomysłu na własny rytuał i które nie znają jeszcze tak dobrze marek i produktów dostępnych na koreańskim rynku.


Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu

Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu

Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu


Część 3 - Koreański makijaż

Myślę, że to właśnie ten rozdział najbardziej wyróżnia książkę 'Sekrety koreańskiego piękna' na tle innych pozycji o podobnej tematyce bo w żadnej z nich (a przeczytałam ich już całkiem sporo) temat makijażu nie był aż tak rozwinięty. Autorki przedstawiają w nim między innymi kategorie produktów do makijażu i przyznaję, że dopóki nie zobaczyłam ich spisu w jednym miejscu to chyba nie zdawałam sobie sprawy że na koreańskim rynku można znaleźć aż tak dużą różnorodność. Myślę, że większość dziewczyn które interesują się kulturą koreańskiego piękna zdaje sobie sprawę z faktu, że na tamtejszym rynku, jest bardzo duży wybór produktów pielęgnacyjnych ale okazuje się że pod względem kolorówki jest podobnie.

Pierwszy podrozdział o wspomnianych kategoriach produktów podzielony jest ze względu na przeznaczenie i funkcje danej grupy kosmetyków. Oprócz tego że każda grupa jest opisana osobno to autorka podaje także dość sporo przykładów, głównie produkty które sama lubi albo które są popularne i lubiane przez tamtejsze dziewczyny. Oczywiście do każdego z nich dołączona jest garść informacji w postaci spostrzeżeń na temat wykończenia, krycia czy dostępnych odcieni.

Tym sposobem wyróżniono:
- kolorówkę do makijażu cery taką jak kremy BB, CC czy cushiony- i tutaj miłe zaskoczenie bo autorki polecają m.in. krem BB Brightening Balm marki Dr.G, który swego czasu również był moim ulubieńcem.
- następnie wolumery i rozświetlacze czyli grupę kosmetyków o których wiem chyba najmniej. Przy mojej przetłuszczającej się cerze nadal boję się po nie sięgać ale nie wykluczam że kiedyś w końcu spróbuję!
- Korektory i tutaj chyba nie muszę się rozpisywać - dobrze sprawdzą się zwłaszcza na początku przygody z pielęgnacją, gdy cera nie jest jeszcze w tak dobrym stanie i żeby wyglądała nieskazitelnie to trzeba jej w tym trochę pomóc poprzez zastosowanie punktowego produktu zwiększającego krycie który zamaskuje to co trzeba.
- Baza pod makijaż/primer - są stosowane w celu przygotowania cery pod dalsze kroki w makijażu ponieważ wiele z nich posiada drobinki rozpraszające światło i natychmiast sprawiają że skóra wygląda na bardziej promienną.
- następnie mamy kolejną dużą grupę produktów, przeznaczoną do makijażu kolorowego, i tutaj autorka słusznie zauważyła że większość kosmetyków dostępnych na koreańskim rynku nie ma zbyt mocnej pigmentacji, jak wiele odpowiedników na rynku zachodnim. Opisane zostały róże, cienie do powiek, produkty do makijażu brwi, eyelinery, tusze do rzęs oraz produkty do makijażu ust.

Przyznam, że kiedy czytałam o poszczególnych kosmetykach to w wielu przypadkach brakowało mi zdjęć - ilustracja któregoś z opisanych produktów pojawia się średnio co dwie strony tak więc jest to stanowczo za mało ponieważ opisanych jest ich kilkadziesiąt. Nazwy danych kosmetyków są w oryginale, czyli po angielsku i osoby które są początkujące i pierwszy raz stykają się z koreańskimi produktami do makijażu mogą czuć się trochę przytłoczone. Z drugiej strony, osoby dobrze zaznajomione z tematem mogą odczuwać znużenie gdy po raz któryś z kolei czytają o produkcie i nie wiedzą jak wygląda. Przyznam, że po kilku stronach czułam się dość znudzona i miałam ochotę pominąć ten podrozdział. W mojej opinii książce wyszłoby na lepsze gdyby autorki opisały jedynie każdą z poszczególnych grup kosmetyków czyli przykładowo czym różnią się tinty, od szminek czy błyszczyków, jakie są główne trendy w tym zakresie w Korei, a nie skupiały się tak bardzo już na konkretnych przykładach. W sumie to wystarczyłoby gdyby była nazwa, jedno zdanie o przeznaczeniu i koniecznie ilustracja - czytelnik nie musiałby wtedy brnąć przez opisy które go nie interesują, a w razie gdyby chciał dowiedzieć się więcej to każdy z nas ma dostęp do internetu i może poszukać na własną rękę. Gdybym chciała zakupić któryś z kosmetyków, omówionych przez autorki to i tak sprawdziłabym jeszcze na oficjalnej stronie producenta czy w sklepach w których jest dostępny i dopiero po zapoznaniu się z zawartymi tam informacjami podjęłabym decyzję odnośnie kupna.

Kolejny, duży podrozdział to przykłady koreańskich makijaży. Tym razem, do każdego z nich jest zdjęcie, pokazujące jak prezentuje się na modelce, oraz opis jakich produktów użyto do jego wykonania - oczywiście wszystkie są koreańskie. I znowu wszystko super, ale nie ma czegoś w rodzaju tutoriala jak wykonać go krok po kroku, a jedynie suche opisy. Można się raczej zainspirować, ale nie ma to na celu jego dokładnego odtworzenia. Bardzo mi tego brakuje bo przyznaję, że nie mam żadnych artystycznych uzdolnień, a dokładne zilustrowanie każdego etapu wykonywania makijażu mogłoby znacznie ułatwić sprawę.

Wiem, że trochę sobie ponarzekałam, ale mimo że jest kilka rzeczy do których z pewnością można się przyczepić to zdecydowanie część która całkowicie poświęcona jest koreańskiemu makijażowi jest ciekawa i daje coś nowego, czego jak dotąd nie znalazłam w innych poradnikach urodowych traktujących o koreańskiej kulturze piękna.


Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu

Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu


Część 4 - materiały dodatkowe

W tym rozdziale autorki informują nas gdzie można kupić koreańskie produkty kosmetyczne, oraz przedstawiają tłumaczenie z koreańskiego najczęściej stosowanych składników.

Jeśli chodzi o polecane miejsca do zakupów to myślę, że w polskim wydaniu książki można było pominąć sklepy z siedzibą w USA bo kompletnie nie opłaca nam się robić tam zakupów. Paczki z USA praktycznie zawsze poddawane są kontroli celnej i naliczane są na nie dodatkowe opłaty, dlatego stanowczo odradzam sprowadzanie stamtąd jakichkolwiek produktów. Zamiast tego można było w tym miejscu opisać sklepy znajdujące się w Polsce - jest ich naprawdę sporo, przez ostatnie lata koreańska pielęgnacja stała się prawdziwym trendem dlatego nie ma się co dziwić że powstało tak wiele nowych miejsc zajmujących się ich dystrybucją.
Od siebie mogę wam polecić zamawianie z miejsc które zostały wymienione w sekcji ze sklepami zajmującymi się międzynarodową wysyłką - znam wszystkie z nich i naprawdę świadczą usługi na najwyższym poziomie. Niech was nie przeraża że paczki będą szły z Korei, bo nawet jeśli zdarzy się że UC naliczy opłaty to i tak wychodzi to zazwyczaj najkorzystniej i najtaniej. Jeśli natomiast chodzi o słowniczek ze składami, to podejrzewam że nie za często będę z niego korzystać ponieważ bardzo wiele koreańskich marek ma strony w języku angielskim, a nawet jeśli nie to INCI można znaleźć w sieci. Oczywiście są wyjątki i niektóre marki, przykładowo takie przeznaczone wyłącznie na rynek lokalny w Korei mają INCI jedynie w oryginalnym języku. Wtedy być może się przyda, chociaż biorąc pod uwagę, że dla mnie wszystkie znaki wyglądają podobnie to będzie to bardzo czasochłonne zajęcie.


https://sakurakotoo.blogspot.com/2019/08/kerry-thompson-i-coco-park-sekrety.html

Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu


Podsumowanie

Choć jest kilka rzeczy których wcześniej nie zauważyłam, a z perspektywy czasu wydało mi się niedociągnięciami świadczącymi na niekorzyść książki to nadal uważam że jest ona jedną z najlepszych pozycji jakie pojawiły się na naszym polskim rynku jeśli mowa o koreańskiej pielęgnacji.

Dotychczas zapoznałam się z bardzo wieloma książkami o podobnej tematyce ale odnoszę wrażenie że w żadnej z nich wątek kategorii produktów pielęgnacyjnych czy bardziej jak ja to widzę - poszczególnych kroków pielęgnacji, nie został aż tak dobrze i szczegółowo rozwinięty, a do tego podparty prawdziwymi planami pielęgnacyjnymi innych ludzi, którzy także aprobują koreański sposób dbania o cerę.

Sądzę, że niezależnie od tego na jakim poziomie zaawansowania się jest i jak dużą wiedzę się posiada to warto sięgnąć po tą książkę ponieważ choć może nie jest jakoś szczególnie pięknie i bogato ilustrowana to jest szansa że bardzo pozytywnie zaskoczy.
Znajduje się w niej wiele treści, jest spójna i przyjemnie się ją czyta, a do tego to co ją chyba najbardziej wyróżnia spośród innych poradników urodowych - ma cały jeden rozdział poświęcony wyłącznie koreańskiemu makijażowi.

Na koniec chciałabym jeszcze wspomnieć, że jednym z partnerów związanych z książką 'Sekrety urody Koreanek' jest Sachi. Jak możecie zauważyć na zdjęciu, w paczuszce oprócz książki znalazł się również nawilżający krem pod oczy marki Sesamis oraz maski w płachcie - wszystkie kosmetyki znajdziecie na ich oficjalnej stronie, którą wam podlinkowałam. Polecam tam zajrzeć, bo mają bardzo duży wybór różnych ciekawych marek - w tym moje ulubione jak Kaminimoto, Benton, Aromatica czy Klairs.

A wracając do samej książki, to na chwilę obecną jest tak popularna że kupicie ją w bardzo wielu miejscach, kilka z nich macie podlinkowane poniżej! Jej cena rynkowa to 44.90 zł, ale często można ją dostać taniej w ramach różnych promocji.


Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu - Sachi - 44,90 zł

Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu - Bonito - 33,70 zł

Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu - Empik - 35,50 zł

Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu - Świat Książki - 28,40 zł

Kerry Thompson i Coco Park - Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu - Tania Książka - 35,90 zł


Dajcie znać dziewczyny czy książka 'Sekrety Koreańskiego Piękna' wzbudziła wasze zainteresowanie! A może już ją czytałyście? Znacie inne książki o tematyce koreańskiej pielęgnacji? Co sądzicie o wieloetapowym dbaniu o cere? Jesteście na tak, czy na nie? :)

Powiązane artykuły

16 komentarze

  1. Słyszałam o tej książce. Bardzo bym chciała ją przeczytać. Ogólnie bardzo ładnie się ona prezentuje. Ma u mnie plusa, że jest gruba, lubię takie gdzie jest do czegoś przysiąść. Jeszcze nigdy nie czytałam tego typu przewodników w formie książkowej, myślę, że ten byłyby dla mnie miłą odmianą, tym bardziej, że zazwyczaj czytam romansidła ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro polecasz, to chetnie sie przyjże :D Uwielbiam czytac o koreanskiej pielegnacji :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi rewelacyjnie. Na pewno się zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja uwielbiam koreańską urodę :) wiec może to przybliży moją trochę do ich :P oczywiście marzenie ale bardzo chętnie wypróbuje Twoich pomysłów

    OdpowiedzUsuń
  5. O koreańskiej pielęgnacji zawsze czytam z dużą ciekawością. Dzięki za polecenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoja wyczerpująca i profesjonalna recenzja zachęciła mnie do sięgnięcia po tę książkę! <3
    Koreańska pielęgnacja ciekawi mnie od dawien, dawna. Pogłębienie swojej wiedzy jest niezwykle ważne. Takich informacji pragnę zaczerpnąć, mam nadzieje, że "Sekrety Koreańskiego Piękna" okażą się strzałem w 10!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. O czyli kolejny must have dla urodomaniaczek :) Super, że jesteś z niej zadowolona. Mamy wrażenie, że dla nas będzie obfitowała w zbyt wiele szczegółów, o których nie mamy pojęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio się własnie nad nią zastanawiałam, ale jakoś tam miałam z tyłu głowy "Sekrety urody Koreanek", która jest średnia, dość średnia... i obawiałam się, że "sekrety koreańskiego piękna" to kolejny taki bubel, no ale Twoja wyczerpująca recenzja wskazuje na coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa książka o pielęgnacji koreańskiej

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam wrażenie, że koreańskie kosmetyki powoli zadamawiają się w Europie. Czy to dobrze - nie mam pojęcia. Książka zaś dla osób, które parają się kosmetykami, makijażem będzie za pewnie dobrą lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka na pewno bardzo ciekawa i przydatna bo nie ukrywam że z chęcią nauczyłabym się koreańskich sposobów dbania o skórę i nie tylko ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Tej książki nie czytałam. Osobiście nie jestem jakoś szczególnie zainteresowana koreańską pielęgnacją. Za to lubię poznawać sekrety pielęgnacyjne kobiet z różnych zakątków świata. Kilka trików z koreańskiej pielęgnacji mogłabym wcielić w życie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak najbardziej książka wzbudziła moje zainteresowanie! Lubię takie lekkie kosmetyczne książki, które od czasu do czasu wyrwą mnie ze świata kryminałów czy dramatów. Do tego zawsze można poszerzyć swoją wiedzę, a to uwielbiam robić, szczególnie jeśli chodzi o kosmetyki i pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię takie ciekawostki. Uwielbiam dbać o swoja skórę, a nie od dziś wiadomo, że Koreanki uważane sa za perfekcjonistki i wzory do naśladowania :) Na pewno sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapewne kupię, aby zaspokoić swoją ciekawość. Może dowiem się czegoś nowego ;).

    OdpowiedzUsuń