Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej

Opublikowano czwartek, 21 grudnia 2017

Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej


Hej dziewczyny,

W dzisiejszym wpisie chciałabym wam zaprezentować kolejne kosmetyki z serii Nourish, które dostałam ze sklepu Costasy, ale tym razem przeznaczone wyłącznie dla cery mieszanej. Jednym z ich głównych składników jest ekstrakt z jabłka, dzięki któremu zawdzięczają swój obłędnie cudowny zapach. Ale czy działanie także jest takie dobre? Jeżeli jesteście ciekawe mojej opinii, to zapraszam do zapoznania się z recenzją!

Opis Producenta

Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum - Odżywcze serum peptydowe do skóry mieszanej i tłustej

Unikalne połączenie witamin i minerałów sprawia, że serum jest bardzo efektywnym, lekkim produktem nawilżającym, po użyciu którego skóra jest wyciszona, jędrniejsza i wyraźnie zdrowsza. Polecane dla cery mieszanej. Serum pomaga przywrócić skórze jej naturalną równowagę.

Zawartość składników pochodzenia naturalnego: 80%

Sposób Użycia:
Wyciśnij niewielką ilość serum na koniuszki palców i wmasuj je delikatnymi, kolistymi ruchami w skórę twarzy. Serum może być nakładane przed nałożeniem kremu nawilżającego (efekt zmatowienia) lub po jego aplikacji (efekt rozświetlenia).

Skład INCI (* składniki z upraw ekologicznych, ** pochodzenie ekologiczne):
Aqua (water), Pyrus malus (apple) fruit powder*, Pyrus malus (apple) fruit water, Glycerin, Palmitoyl tripeptide-5, Niacinamide, Calcium panthothenate, Sodium ascorbyl acetate, Tocopheryl acetate, Pyridoxine HCL, Maltodextrin, Sodium starch octenylsuccinate, Silica, Coco glucoside, Xanthan gum, Sodium levulinate, Levulinic acid, Potassium sorbate, Sodium hyaluronate, Parfum (apple aroma), Simmondsia chinensis (jojoba) seed oil.


Nourish, Balance Essential Moisturiser - Krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej


Dzięki wyjątkowym składnikom, krem z serii Nourish Balance ma właściwości regulujące wydzielenie sebum, przywracające skórze równowagę oraz odbudowujące jej naturalną barierę lipidową.

Zawartość składników pochodzenia naturalnego: 89%

Sposób Użycia:
Po oczyszczeniu i stonizowaniu skóry, niewielką ilość kremu delikatnie wmasuj w skórę twarzy i szyi.

Skład INCI (* składniki z upraw ekologicznych, ** pochodzenie ekologiczne):
Aqua (water), Pyrus malus fruit powder*, Pyrus malus fruit water, Glycerin**, Cetearyl alcohol, Prunus amygdalus dulcis oil*, Helianthus annuus seed oil*, Crambe abyssinica seed oil*, Cetearyl glucoside, Sodium levulinate, Levulinic acid, Glyceryl stearate, Cetearyl olivate, Sorbitan olivate, Xanthan gum, Argania spinosa kernal extract, Serrenoa serrulata fruit extract, Sesamum indicum seed extract, Beta sitosterol, Tocopherol, Parfum (apple aroma), Simmondsia chinensis seed oil, Niacinamide, Calcium pantothenate, Sodium ascorbyl acetate, Tocopheryl acetate, pyridoxine HCL, Maltodextrin, Sodium starch octenylsuccinate, Silica, Aloe barbedensis leaf juice powder*, Potassium sorbate.

Seria Nourish Balance

Serię tworzą kosmetyki pomagające przywrócić skórze równowagę.

Seria Nourish Balance została wzbogacona mieszanką witamin i minerałów, by w ten sposób wspierać metabolizm skóry. Właściwie oczyszczona i stonizowana, skóra po użyciu produktów z serii Balance jest odświeżona i nawilżona.

Rodzaj skóry – cera tłusta i mieszana
Kondycja skóry – cera przetłuszczająca się

Każdy rodzaj skóry może mieć czasami tendencję do nadmiernego wydzielania sebum, co z kolei prowadzić może do powstawania zaskórników lub niechcianych niespodzianek oraz świecenia się skóry. Serum Peptydowe Nourish Balance jest wzbogacone witaminami z grupy B oraz specjalnie wybranymi składnikami aktywnymi pochodzenia roślinnego, których skuteczność w regulowaniu wydzielania sebum została potwierdzona naukowo.

Wyjątkowy składnik serii Nourish Balance: kompleks witamin z grupy B
Seria Nourish Balance zawiera niezwykły kompleks witamin z grupy B: B3, B5, B6. Witamina B3
pobudza komórki i stymuluje produkcję lipidów, sprawiając tym samym, że skóra jest bardziej jędrna. Witamina B5 ma właściwości nawilżające, dzięki czemu skóra jest gładsza, witamina B6 z kolei jest niezbędna do właściwego działania komórek.

W skład kosmetyków z serii Balance wchodzą także witamina C i witamina E, które są antyoksydantami i pomagają chronić, stanowiące budulec skóry, włókna kolagenowe i elastynowe przed szkodliwym wpływem wolnych rodników. Seria Balance ma zapach świeżego, energetyzującego jabłka.


Moja Opinia


Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum - Odżywcze serum peptydowe do skóry mieszanej i tłustej


Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej

Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej

Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej


Serum zamknięte jest w kartonowym, białym opakowaniu. Mimo tego, że chyba cała seria Nourish ma taką szatę graficzną, to w tym wydaniu podoba mi się znacznie bardziej, zapewne dzięki jaskrawym, zielonym elementom, które są na nim zamieszczone. Motyw, znajdujący się bezpośrednio pod nazwą produktu, to przekrojone jabłko, co jest bardzo trafne, ale o tym dlaczego, napiszę wam dopiero za chwilę.

W środku opakowania znajduje się pojemnik z produktem, wykonany z grubego, całkowicie przeźroczystego szkła - jest dosyć ciężki i należy być ostrożnym podczas używania, żeby przypadkowo nie wypadł nam z rąk ponieważ może się potrzaskać, a raczej na pewno się to stanie gdy spadnie na płytki podłogowe. Mimo tego, że zamieszczona jest naklejka, to po bocznej stronie jest pusty pasek, dzięki czemu można na bieżąco śledzić zużycie kosmetyku. Do aplikacji służy wygodna, czarna pompka z niewielkim otworem, przez który wypływa serum. Nawet, jeśli dociśniemy ją do końca, to daje całkiem małą ilość, dzięki czemu nie ma obaw że weźmiemy zbyt dużo. Pompka jest dobrej jakości, a także intuicyjna - ma funkcję blokady, więc mimo tego że osłonięta jest przeźroczystą nakrętką, to i tak ma jeszcze takie dodatkowe zabezpieczenie. Po jej obróceniu, nie jesteśmy w stanie wycisnąć dodatkowej porcji produktu, więc nawet jeśli zgubicie nakrętkę  - co mi osobiście często się zdarza, ponieważ zawsze wpadają za pralkę - to i tak nie musicie się niczym martwić w trakcie podróży, bo produkt z pewnością wam się nie rozleje.


Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej

Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej

Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej


Wydajność kosmetyku jest naprawę dobra i po mniej więcej 1,5 miesiąca codziennego stosowania podczas wieczornej pielęgnacji, nadal pozostało prawie 3/4 początkowej objętości. Do dokładnego pokrycia całej twarzy wystarczą zaledwie trzy pompki, przy czym jest to raczej obfita ilość, a nie taka w wersji ekonomicznej. Warto jednak pamiętać, że produkty z serii Nourish nie mają daty ważności, czy produkcji dlatego należy je zużyć w przeciągu 6 miesięcy od otwarcia - w tym przypadku, biorąc po uwagę że pojemność wynosi 30 ml powinien wystarczyć na znacznie dłuższy czas, więc warto zapisać gdzieś sobie datę otwarcia, żeby nie stosować później zepsutego kosmetyku, bo może się to źle skończyć dla waszej cery.

Konsystencja serum jest płynna, wodnista i bardzo śliska oraz zupełnie gładka, bez żadnych drobinek. Ma półprzeźroczysty, nieco mętny kolor i dzięki dobremu poślizgowi świetnie rozprowadza się na skórze twarzy. Niestety, mimo początkowego wrażenia że tekstura jest ultra lekka, to po aplikacji okazuje się że serum pozostawia po sobie bardzo wyczuwalną warstwę okluzyjną, która w dodatku jest lepka, błyszcząca i nieprzyjemna. Zauważyłam, że po kilkudziesięciu minutach, kosmetyk nieznacznie zasycha na twarzy, ale warstwa nadal pozostaje klejąca, jednak w zauważalnie mniejszym stopniu. Mimo wszystko, w mojej ocenie produkt ten absolutnie nie nadaje się pod makijaż. Jest jednak dobra strona tej historii ponieważ nie zauważyłam, żeby serum nadmiernie obciążyło moją skórę czy wpłynęło negatywnie na jej stan poprzez przyczynienie się do nasilenia pojawiających się wyprysków czy podrażnienie. Oprócz tego, warto zwrócić uwagę na zapach, który jest dosłownie magiczny - jeszcze nigdy nie miałam tak intensywnie pachnącego kosmetyku o aromacie jabłka, ale wiecie nie takiego słodkiego, tylko raczej zielonego, soczystego i kwaśnego, dopiero co po zerwaniu z ogródka. A wiem o czym mówię, ponieważ mam jabłonkę. Dodatkowo, utrzymuje się on dosyć długo na skórze i nie znika od razu po aplikacji. Gdyby ten kosmetyk był jadalny, to z pewnością już by go nie było!


Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej

Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej

Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej


Jak w przypadku pozostałych kosmetyków marki Nourish skład tego produktu jest naturalny i przyjemny dla skóry - na opakowaniu, można znaleźć informację że jest aż w 80% organiczny, a także wegański. Na pierwszym miejscu znajduje się woda, kolejno mamy puder z jabłka oraz wyciąg, nawilżającą glicerynę, potrójne peptydy o działaniu przeciwstarzeniowym, zwiększające produkcję kolagenu w skórze oraz ją wygładzając, niacynamid - czyli witaminę B3 o działaniu rozjaśniającym i regenerującym, pantotenian wapnia - który także wykazuje właściwości regenerujące i przeciwzapalne, rozjaśniającą witaminę C, witaminę E będącą silnym antyoksydantem, chlorowodorek pirydoksyny regulujący pracę gruczołów łojowych i wykazujący działanie regenerujące i przeciwzapalne, maltodekstryna odżywiająca skórę, sól sodowa oktenylobursztynianu skrobiowego jako stabilizator, krzemionkę, poliglukozyd kwasów oleju kokosowego - łagodny detergent o działaniu emulgującym, a także Guma ksantanowa, lewulinian sodu, kwas lewulinowy, sorbinian potasu, kwas hialuronowy, sztuczny zapach o armacie jabłka i olej z nasion jojoba. Gdyby, nie ten pefrum na końcu składu, to mogłabym rzec że jest wręcz idealny, jednak jego obecność trochę mnie zawiodła.


Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej

Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej

Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej


Przechodząc do działania, to szczerze mówiąc zawiodłam się na tym serum bo z dwojga kosmetyków, które wam dzisiaj przedstawiam sądziłam że to właśnie ono sprawdzi się znacznie lepiej, a okazało się że jest zupełnie na odwrót. Ale zacznijmy może od dobrej strony - serum całkiem fajnie nawadnia moją skórę, a dzięki tej nieszczęsnej warstwie okluzyjnej także zabezpiecza przed nadmiernym odparowaniem wody, więc nie można mu odmówić dobrego nawilżenia. Ponadto, delikatnie rozjaśnia skórę i nieznacznie zwęża pory, ale na tym jego cudowne właściwości się kończą. Jak na produkt za tą cenę to raczej niewiele, no i nie sprawdził się w najważniejszym aspekcie - w ogóle nie wykazał wpływu na nadmierne wydzielanie sebum. Mimo tego, że stosowałam go przez dłuższy okres czasu, to nie widziałam w tym zakresie absolutnie żadnej różnicy. Serum jednak, nie pogorszyło też stanu mojej skóry, więc może poleciłabym je na dzień dla skóry mieszanej w kierunku suchej, jednak trudno mi powiedzieć, czy przez swoją lepką konsystencję będzie dobrze współgrać z makijażem. Reasumując, produkt ten nie zaszkodził mojej cerze, ale też nie wpłynął w zbyt dużym stopniu na polepszenie jej stanu, jednak jeżeli jesteście zainteresowane jego zakupem, to możecie nabyć je na stronie sklepu Costasy w cenie 133 zł.




                                  PLUSY                                               MINUSY

- Szata graficzna                                                           - Wysoka cena
- Dostępność                                                                 - Pozostawia nieprzyjemną warstwę okluzyjną
- Bardzo dobra wydajność                                           - Nie ogranicza wydzielania sebum
- Konsystencja                                                              - Nie nadaje się pod makijaż
- Cudowny zapach
- Dobrze nawadnia oraz nawilża skórę
- Delikatnie ją rozjaśnia
- Nieznacznie zwęża pory
- Nie podrażnia, nie zapycha skóry
- Naturalny, organiczny skład
- Produkt nie testowany na zwierzętach

MOJA OCENA:





Nourish, Balance Essential Moisturiser - Krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej


Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej

Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej

Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej


Kolejny produkt, który chciałabym wam opisać pochodzi z tej samej serii co serum i jak już wam wspomniałam, mimo tego że nie oczekiwałam po nim fajerwerków to całkowicie zaskoczył mnie swoim świetnym działaniem. Osobom ze skórą mieszaną w kierunku tłustej, ciężko znaleźć jakiś dobry krem nawilżający, który nie dość że nie będzie zapychał, to jeszcze da radę coś dobrego zdziałać. W tym przypadku producent odniósł 100% sukces.

Jeśli chodzi o aspekty techniczne, to szata graficzna oraz samo opakowanie są bardzo podobne do tego z serum, jednak jedyną rzeczą która je od siebie różni jest ich wysokość - serum znajduje się w znacznie niższej buteleczce, natomiast krem w smukłej i wysokiej. Jego pojemność, także jest większa bo wynosi aż 50 ml. Pojemnik wykonany jest ze szkła oraz posiada identyczną pompkę z blokadą do aplikacji produktu. Dzięki temu, że z boku znajduje się pusty pasek to można bez problemu ocenić zużycie - krem stosowałam przez taki sam okres, co serum czyli półtorej miesiąca, jednak w tym przypadku kosmetyk jest o wiele bardziej wydajny, a do dokładnego pokrycia całej twarzy wystarczą zaledwie 2~3 pompki, przy czym jest to naprawdę maksymalna ilość którą powinno się nakładać, bo w przeciwnym razie będziecie mieć problem z jego rozsmarowaniem. Szczerze mówiąc, wydajność oceniłabym jako szalenie dobrą bo nie sądzę, żebym była w stanie zużyć krem przed upływem tych 6 miesięcy od chwili otwarcia. Zaryzykuję nawet stwierdzeniem że jest to niemożliwe, chyba że będę stosować go jeszcze na dekolt bądź wybrane partie ciała, do czego was zachęcam bo krem naprawę świetnie nawilża.


Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej

Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej

Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej


Konsystencja kremu jest naturalnie o wiele bardziej treściwa niż miało to miejsce w przypadku serum, które z samej definicji powinno być lżejsze. Krem ma biały, nieprzeźroczysty kolor i całkowicie gładką teksturę, która dobrze się rozprowadza. Warto jednak w tym miejscu wspomnieć, że jest ona dosyć specyficzna bo podczas rozprowadzania pozostawia po sobie widoczne smugi, które znikają dopiero po dokładnym rozsmarowaniu - w zależności od tego, jak wiele kosmetyku nałożycie to tyle będzie trwało ich pozbycie się, dlatego wcześniej wspomniałam że trzy objętości pompki to maksimum które powinno się nakładać, bo inaczej spędzicie długie minuty na samym rozprowadzeniu kosmetyku. Krem pozostawia po sobie wyczuwalną warstwę okluzyjną, jednak po kilku minutach staje się ona aksamitnie gładka, matowa i przyjemna w dotyku - nie jest niekomfortowa i odniosłam wrażenie, że daje uczucie jakby skóra znajdowała się pod zabezpieczającą pierzynką. Uważam, że ten typ warstwy okluzyjnej jest jak najbardziej pożądany w kosmetykach nawilżających, ponieważ skutecznie zabezpiecza skórę przed nadmierną utratą wody, a także jej nie obciąża. Myślę, że krem można stosować na dzień przed wyjściem na dwór, podczas większych mrozów ponieważ jest bardzo treściwy i skutecznie zabezpieczy skórę przed chłodem. Nie zauważyłam żeby produkt nadmiernie obciążył moją skórę czy wywołał jakiekolwiek podrażnienie.


Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej

Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej

Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej


I tak samo jak miało to miejsce w przypadku powyższego serum, skład kremu również jest naturalny i bezpieczny dla skóry - ma jednak większą zawartość składników pochodzenia organicznego bo 89%, i także jest to produkt wegański.

Na pierwszym miejscu znajduje się woda, następnie mamy puder z jabłka oraz wyciąg, nawilżającą glicerynę, alkohol cetylostearylowy - który działa natłuszczająco, zmiękczająco, kondycjonująco i ochronnie, zapobiegając odparowywaniu wilgoci, olej ze słodkich migdałów, olej z nasion słonecznika, olej z nasion modraka abisyńskiego, glukozyd cetearylowy - który tworzy aksamitną w dotyku powłokę, odżywia i zapobiega przesuszeniom, lewulinian sodu, kwas lewulinowy, monostearynian gliceryny - wykazujący właściwości nawilżające i wygładzające, oleinian cetylostearylu otrzymywany z oliwy z oliwek, oliwian sorbitolu - natłuszcza i nawilża cerę, guma ksantanowa, ekstrakt z drzewa arganowego, ekstrakt z owoców boczni piłkowanej, ekstrakt z nasion sezamu indyjskiego, beta-sitosterol, witaminę E będącą silnym antyoksydantem, sztuczny zapach o armacie jabłka, olej z nasion jojoba, niacynamid - czyli witaminę B3 o działaniu rozjaśniającym i regenerującym, pantotenian wapnia - który także wykazuje właściwości regenerujące i przeciwzapalne, rozjaśniającą witaminę C, chlorowodorek pirydoksyny regulujący pracę gruczołów łojowych i wykazujący działanie regenerujące i przeciwzapalne, maltodekstryna odżywiająca skórę, sól sodowa oktenylobursztynianu skrobiowego jako stabilizator, krzemionkę, proszek z liści aloesu i sorbinian potasu. Jak widać, bardzo wiele substancji się powtarza, jednak mimo tego że skład jest nieznacznie podobny do tego od serum, to kosmetyk sprawuje się całkiem inaczej - i bardzo dobrze!


Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej

Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej

Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej


No i na koniec wisienka na torcie, czyli co ten produkt takiego zrobił że wywołał u mnie tak ogromny zachwyt? Przede wszystkim jego działanie jest o wiele bardziej skoncentrowane niż serum i zapewnia wszystkie te rzeczy które wymieniłam przy jego okazji, ale w znacznie bardziej zauważalnym stopniu, czyli intensywne nawilżenie, do tego stopnia że już po jednokrotnym zastosowaniu radzi sobie z suchymi skórkami, liniami mimicznymi na czole i nadmiernie przesuszonymi partiami twarzy, następnie o wiele mocniej rozjaśnia skórę dodając jej przy tym zdrowego blasku, a także znacznie ogranicza wydzielanie sebum.

Podejrzewam, że dzięki temu iż kosmetyk ten przywrócił odpowiedni poziom wodno-lipidowy mojej skórze, to przestała się ona tak mocno przetłuszczać, przez co pory także stały się znacznie mniejsze. Ponadto, po wcześniejszym usunięciu zaskórników przy pomocy peelingu, krem ten znacznie wydłuża okres przed ich ponownym pojawieniem się - dotychczas miałam potrzebę żeby złuszczać skórę raz w tygodniu, natomiast obecnie nie jest to konieczne ponieważ zaskórniki nadal pozostają niewidoczne. Dzięki uregulowaniu sebum, pory przestały się tak mocno zatykać i mogą swobodnie oddychać, co właśnie przekłada się na aspekt tego, z czym na co dzień musi radzić sobie cera problematyczna, czyli właśnie ciemne zaskórniki na nosie i skłonność do rozszerzonych porów.

Krem ten przyczynił się także do ograniczenia pojawiania się wyprysków - zauważyłam, że przyspieszał ich gojenie oraz zanikanie przebarwień, które po nich pozostawały. Dzięki swojemu działaniu regenerującemu, po kilku tygodniach całkowicie wyeliminował niedoskonałości i obecnie moja skóra wygląda na naprawę czystą i zdrową. Ponadto, znacznie ją odżywił, a także pięknie wygładził. Mam wrażenie, że poprawiła się również jej jędrność - innymi słowy, kosmetyk ten działa na wielu płaszczyznach i jestem pewna że posiadaczki skóry mieszanej oraz tłustej będą z niego bardzo zadowolone, zwłaszcza w nadchodzącym okresie zimowym! Jeżeli jesteście zainteresowane jego zakupem, to możecie nabyć go na stronie sklepu Costasy w cenie 127 zł.


Nourish, Balance Nutritius Peptide Serum oraz Balance Essential Moisturiser, czyli odżywcze serum peptydowe i krem nawilżający do skóry mieszanej i tłustej


                                  PLUSY                                               MINUSY

- Szata graficzna                                                                     - Brak
- Dostępność                                                               
- Szalenie dobra wydajność                                       
- Konsystencja                                                           
- Cudowny zapach
- Przyjemna i aksamitna warstwa okluzyjna,
  która skutecznie zabezpiecz skórę przed
  odparowywaniem wody
- Dobrze nawilża skórę
- Ogranicza nadmierne wydzielanie sebum
- Likwiduje suche skórki, linie mimiczne
- Intensywnie rozjaśnia i dodaje blasku
- Skutecznie zwęża pory oraz redukuje
  zaskórniki
- Odżywia oraz wygładza cerę
- Ogranicza pojawianie się wyprysków oraz
  przyspiesza ich gojenie
- Regeneruje skórę zmniejszając przebarwienia
  po wypryskach
- Przywraca odpowiedni poziom wodno- lipidowy skóry
- Nie podrażnia, nie zapycha
- Naturalny, organiczny skład
- Produkt nie testowany na zwierzętach

MOJA OCENA:


Co sądzicie o tych produktach dziewczyny? Znacie markę Nourish, czy może to pierwszy raz gdy o niej słyszycie? Stosujecie kremy bądź sera w swojej pielęgnacji? :)

Powiązane artykuły

50 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Tak, szata graficzna rzeczywiście jest bardzo przyjemna dla oka i kojarzy się z naturalnością, czyli tym co najlepsze w każdym kosmetyku ;)

      Usuń
  2. Kosmetyk godny wypróbowania! Chętnie zakupię sobie takie serum ;)
    https://drawing-myhobby.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli wolisz bardziej wodniste produkty, to może rzeczywiście dobrze się u Ciebie sprawdzi :)

      Usuń
  3. Szata graficzna i opakowania na 6+! Piękne, a jeszcze na Twoich zdjęciach dodatkowo idealnie się prezentują! Szkoda, że serum nie do końca sobie radzi, za to krem z przyjemnością bym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już czasem bywa, że mimo dobrego składu kosmetyk nie spełnia oczekiwań. Nie znaczy to jednak, że każdy będzie zawiedziony! :) Mojej cerze po prostu, bardziej do gustu przypadł krem i nic na to nie poradzę :P

      Usuń
  4. Jestem z tej grupy, która pierwszy raz słyszy o tej marce, tym bardziej chętniej przeczytałam Twój wpis. Już sam zapach świeżo zerwanego z drzewa jabłka brzmi zachęcająco. Na pewno, gdy spotkam się gdzieś z tymi kosmetykami, przyjrzę im się bliżej - po takiej zachęcającej oko szacie graficznej ciężko będzie je przeoczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że może być ciężko dorwać je stacjonarnie :( Widziałam je tylko na stronie internetowego sklepu Costasy - to jedyny, oficjalny dystrybutor na Polskę ;)

      Usuń
  5. Szkoda, ze serum to taki troche sredniak, ale widze, ze za to kremik ładnie sie spisuje. Kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również miałam nadzieję, że serum wygra te zawody :-) Krem chętnie wypróbuję , dobre nawilżenie to podstawa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w pielęgnacji jest to w zasadzie najważniejszy krok - jeśli skóra jest przesuszona to szybciej powstaną zmarszczki, więc warto tego pilnować :D

      Usuń
  7. Krem zdecydowanie mnie zainteresował. Mam właśnie głównie tłustą, miejscami mieszaną. Trudno mi znaleźć dobry krem, który nie pogorszy stanu cery, a nawilży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie z tego powinnaś być zadowolona, bo to ideał dla cery mieszanej <3

      Usuń
  8. Nie lubię, gdy kosmetyki nie posiadają daty ważności lub produkcji :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, bo trzeba się wtedy bardziej pilnować i koniecznie gdzieś sobie zapisać datę otwarcia. Jeśli ktoś posiada tylko kilka kosmetyków, to nie jest to duży problem, ale ja mam ich całą masę, więc czasami ciężko pamiętać o takich detalach :P

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Tak, ja również stosowałam serum na noc, bo na dzień jest dla mnie za ciężkie, ale niestety i tak nie dało to pozytywnych efektów. Wszystko zależy jednak od skóry - może u Ciebie by się sprawdziło ;)

      Usuń
  10. Pierwsze slysze o takich kosmetykach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nourish to mało popularna marka brytyjska - warto jej się bliżej przyjrzeć ponieważ ich kosmetyki posiadają świetne składy ;)

      Usuń
  11. Krem ciekawy, ale serum zupełnie nie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Same dla mnie nowości.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Już sam brak minusów daje do myślenia! :D Cały zestaw kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, brak minusów w przypadku kremu rzeczywiście jest jednoznaczny - pokochałam go całym sercem <3

      Usuń
  14. Wow! żadnych minusów? w takim razie nic, tylko korzystać :D

    www.wkrotkichzdaniach.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz cerę mieszaną w kierunku tłustej, to jest duża możliwość że krem sprawdzi się u Ciebie tak samo dobrze jak miało to miejsce w moim przypadku ;)

      Usuń
  15. Oj już widzę, że na obydwa produkty muszę się skusić! Serum pomimo wad wydaje mi się być dobrą inwestycją w stan skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to serum fajnie sprawdza się u mnie na różnych partiach ciała, ale niestety dla cery nie było dobrym wyborem - ale to nie znaczy, że tak samo będzie w przypadku innych osób :P Jestem pewna, że dzięki wyśmienitemu składowi może je pokochać wiele dziewczyn ;)

      Usuń
  16. Tak właśnie myślę, skąd ja tę markę znam! Serum peptydowe to coś dla mnie, właśnie ampułkę z peptydami ze swanicoco kończę i może na nourish bym się skusiła chociaż cenowo wyjdzie podobnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kojarzę o której konkretnie ampułce z peptydami mówisz, bo oferta Swanicoco jest ogromna i powoli zaczynają mi się mieszać ich kosmetyki, tym bardziej że niedawno zmieniali szaty graficzne połowy asortymentu xD

      Ale tak - cena tych kosmetyków nie jest raczej wygórowana, przynajmniej gdy weźmie się pod uwagę bardzo fajne składy i wszystkie posiadane certyfikaty, więc nie dziwię się że są do siebie podobne :P Mam nadzieję, że u Ciebie zdziała więcej dobrego, niż u mnie ;)

      Usuń
  17. Na nakrętki i nakładki, ktore wpadają za pralkę to jakaś tragedia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, a myślałam że tylko ja mam ten problem :P Ostatnio zaczęłam je zdejmować i chować do szafy, bo przy produktach z pompką i tak nie są zazwyczaj potrzebne - przynajmniej w sytuacji, gdy produkt umieszczony jest jedynie na półce, a nie leżąco w kosmetyczce :P

      Usuń
  18. Nie znałam tej marki, ale za to mogę Ci napisać, że strasznie podobała mi się Twoja recenzja. Długa i wyczerpująca, a nie tylko naskrobanie w kilku zdaniach opinii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana <3 Zawsze staram się aby recenzja zawierała jak największą ilość szczegółów, żeby osoba przed zakupem mogła lepiej poznać dany kosmetyk ;)
      Sama preferuję czytać dłuższe recenzje więc naturalnie, również staram się takie tworzyć :))

      Usuń
    2. Pewnie że tak, tak trzymaj, bo wychodzi Ci to super! Lepiej zdecydowanie przeczytać taką ze wszystkimi za i przeciw, niż kilkuzdaniową, z której nic nie wynika.

      Usuń
  19. Podoba mi się szata graficzna, wyglądają mega ciekawie. Chęynie bym poznała ich kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  20. Póki co kojarzę firmę tylko z blogów, ale mam nadzieję, że to się niedługo zmieni :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Un post muy interesante! Feliz año! 🌲🌲🌲

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ciekawy produkt <3 Może wzajemna obserwacja ?
    Klaudiaonelive Blog<3

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna recenzja :) Serum wypada słabo, fajnie że chociaż krem się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  24. Czyli to produkt raczej nie dla mnie... a krem... hm .

    OdpowiedzUsuń
  25. Namówiłaś mnie na ten krem! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się kochana, mam nadzieję że się sprawdzi!
      Również pozdrawiam :*

      Usuń
  26. Zawsze obstawiam serum, jako ten produkt lepiej działający, a tu takie zaskoczenie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mnie to również zaskoczyło :P Ale za to bardzo fajnie sprawdziło się na moją skórę ze zmianami alergicznymi - świetnie ją ukoiło i zregenerowało ;)

      Usuń