In

Drugi konkurs na blogu Sakurakotoo!


Hej dziewczyny :)

Już dawno nie było żadnego konkursu, dlatego postanowiłam że właściwy czas nadszedł - tym bardziej, że zebrało mi się kilka ciekawych kosmetyków, którymi chciałabym się z wami podzielić.



W skład zestawu, który można wygrać wchodzą następujące kosmetyki:

- Skin79, For Dark Panda Mask
- Dr.Sante, Argan hair Shampoo
- Lambre Classic, Exlcusive Colour Lipstick
- Vita Liberata, Gradual Lotion
- Le Petit Marseillais, Pielęgnacyjny olejek do mycia
- Provenzali, Płyn do kąpieli z masłem Karite
- Provenzali, Mydło w płynie z masłem Karite
- Próbki kosmetyków



Warunki obowiązkowe:

1. Należy być publicznym obserwatorem bloga
2. Polubić fanpage oraz udostępnić u siebie informację o rozdaniu (z tego wpisu) - konto musi być publiczne
3. Odpowiedzieć na pytanie konkursowe - Jaka azjatycka bądź naturalna technika pielęgnacyjna jest Twoją ulubioną?
4. Podać adres email
5. Napisać jak trafiłaś na mojego bloga oraz mniej więcej kiedy - chodzi mi tutaj o konkretne strony i daty. Jeżeli nie pamiętasz to nie musisz tego pisać, jednak bardzo zależy mi na odpowiedziach.

Nagrodę przyznam osobie, która moim zdaniem udzieli najlepszej i najbardziej kreatywnej odpowiedzi na pytanie konkursowe. Forma pracy to tekst ciągły - zwykła wypowiedź - nie wiersz, rymowanka, obrazek ani filmik.



Warunki dodatkowe:

1. Obserwować profil na Instagramie oraz Google+
2. Udostępnić informację o rozdaniu na Instagramie/ Google+/ Poście na blogu
3. Umieścić podlinkowany banner na blogu
4. Dodać mój blog do blogrolla (lista ulubionych blogów)

Powyższe warunki są dodatkowe, dlatego nie musicie ich spełnić aby wziąć udział w konkursie, jednak w sytuacji gdy będę wahała się nad kilkoma odpowiedziami, wybiorę tą gdzie osoba spełniła największą liczbę warunków i była aktywna np. komentowała i lajkowała posty.




WZÓR ZGŁOSZENIA:

Obserwuję bloga jako:
Lubię na FB jako:
Udostępniłam informację na FB (Link):
Adres Email:
Na bloga trafiłam ze strony:

Odpowiedź na pytanie konkursowe:

Dodatkowo

Obserwuję bloga na Google+/Instagramie jako:
Udostępniłam informację o rozdaniu na Google+/Instagramie/poście na blogu (Linki):
Umieściłam banner na blogu (link):
Dodałam do blogrolla (link):



Regulamin:

1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga Sakurakotoo.
2. Wysyłką zajmuje się organizator, a konkurs odbywa się wyłącznie na terenie Polski.
3. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za poczynania poczty polskiej.
4. Zwycięzca zostanie wyłoniony na podstawie najlepszej odpowiedzi na pytanie konkursowe, o czym zadecyduje autorka bloga, a jej decyzja jest niepodważalna.
5. Udział w rozdaniu mogą brać wyłącznie osoby pełnoletnie.
6. Wszelkie przejawy nieuczciwości ze strony uczestników będą skutkowały ich natychmiastową eliminacją.
7. Ogłoszenie wyników nastąpi do 7 dni od zakończenia konkursu w tym poście.
8. Organizator konkursu skontaktuje się ze zwycięzcą po ogłoszeniu wyników poprzez wiadomość prywatną na wskazany adres email oraz poprosi o dane do wysyłki. Uczestnik ma 3 dni na przesłanie informacji zwrotnej. Jeżeli po tym czasie nie odpowie, zostanie wyłoniony nowy zwycięzca.
9. Konkurs odbywa się w dniach 31.07.16 - 10.09.16.
10. W konkursie musi wziąć udział minimum 25 osób - w przeciwnym wypadku jest odwołany bądź przedłużony na czas nieokreślony.
11. Organizator oświadcza, że konkurs nie jest grą losową, loterią fantową, zakładem wzajemnym ani loterią promocyjną, których wynik zależy od przypadku (przeprowadzenia losowania) w rozumieniu Art. 2 ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach losowych i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 r. Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
12. Zamieszczając komentarz zawierający zgłoszenie do rozdania uczestnik wyraża zgodę na akceptację niniejszego regulaminu oraz na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U.Nr 133 pozycja 883).
13. Osoby, które zaobserwują bloga wyłącznie na czas trwania eventu, a potem uciekną trafiają od razu na czarną listę i nie będą mogły brać udziału w kolejnych konkursach!

Powodzenia!


______________________________________________________________________________

WYNIKI

Dziewczyny, bardzo dziękuję wam za udział w konkursie i tak wiele wspaniałych odpowiedzi! Pomimo tego, że zgłoszeń było mniej niż wymagane minimum w regulaminie postanowiłam, że i tak wyłonię zwycięzce ponieważ widać, że włożyłyście w to dużo serca. 

Przyznam szczerze, że chciałabym nagrodzić was wszystkie, bo każda odpowiedź była na swój sposób wyjątkowa, jednak niestety nie mam takiej możliwości i zwycięzca może być tylko jeden. Cieszę się, że macie tak świadomość tego, jak ważną rolę odgrywa pielęgnacja w stanie naszej skóry i że macie swoje własne rytuały. Ale nie przedłużając...odpowiedzi, która wydała mi się najbardziej kreatywna i zaskakująca udzieliła Nie Bieska !  Gratuluję i już piszę do Ciebie maila kochana! Pozostałym uczestniczką dziękuję za udział :)

Odpowiedź na pytanie konkursowe:

Moją absolutnie ulubioną i to zarówno naturalną, jak i azjatycką techniką pielęgnacyjna jest maseczkowanie :) To jeden z niewielu pielęgnacyjnych rytuałów, które mnie wyciszają, relaksują i odrywają myślami z tego łez padołu, pozwalając dryfować im daleko, nawet po krajach azjatyckich. A wyobraźnię mam niesamowitą! Bardzo lubię gotowe mask sheety i chętnie z nich korzystam - otwieram, nakładam, wygładzam i odlatuję :D jak można tego nie lubić? Ostatnio natomiast uskuteczniam własne mask sheety i tu wchodzi także naturalna pielęgnacja. Używam do tego... papieru ryżowego, jakże azjatyckiego zresztą :) Nasączam go mieszanką np. kwasu hialuronowego, odrobiny oleju, ekstraktami rozpuszczonymi w hydrolatach, przekrawam na pół, nakładam na buźkę i wędruję myślami po dachach egzotyznych świątyń. Bardzo przyjemne uczucie, a skóra jest fajnie nawilżona (papier ryżowy jeszcze zwiększa nawilżenie!), odżywiona, ochłodzona i zrelaksowana, a wszelkie tonery, kremy i sera głębiej się wchłaniają. Dodatkową zaletą własnych mask sheetów jest możliwość ingerencji w skład: w zależności od aktualnych potrzeb mieszam w magicznym kociołku odpowiednie składniki i gotowe :D



Powiązane artykuły

53 komentarze:

  1. W odpowiedzi na pytanie konkursowe powiem, że moją ulubioną techniką pielęgnacyjną jest połączenie masażu twarzy z 9-cio stopniową pielęgnacją (demikijaż-oczyszczanie-tonowanie-nawilżanie). O tym, że nawilżanie jest podstawą dla pielęgnacji własnej urody wie już każda z nas (między innymi dzięki blogowi:), ale póki nie przekonałam się ile dobrego dla skóry robią masaże, to szczerze - trochę je ignorowałam. Obecnie nie wyobrażam sobie wieczoru bez mojego pielęgnacyjnego miksu - masaż wykonuję w zasadzie już na samym początku, przy zmywaniu twarzy olejkiem, Potem używam albo emulsji myjącej z kwasami albo mydła dzięgciowego (w zależności od tego czego skóra odrazu potrzebuje). Następnie kładę na twarz wszystkie następujące po sobie kosmetyki, za każdym razem odpowiednio przyklepując, głaszcząc, wcierając, masując :) Bardzo lubię stosować techniki pracy nad mięśniami twarzy przy oczach i ustach, mam nawet wrażenie jakbym lekko podniosła sobie brwi... Ale może to tylko złudzenie:) Efekty tych wieczornych praktyk są fajne, bo je widać - ale same te czynności sprawiają mi dużo przyjemności. Nigdy nie sądziłam, że będę lubiła zmywać z siebie makijaż (przecież wyglądam w nim ładnie:), ale nawet samo dotykanie własnej twarzy jest bardzo przyjemne! Mam wrażenie, że od tego dotykania policzków, czoła, ust, brody tak jakbym bardziej polubiła siebie i "nauczyła się" swojej twarzy. Uśmiecham się do siebie patrząc w lustro - nie tylko dlatego, że zaskórników jakby mniej, a zmarszczek (dzięki Bogu!) na razie nie widać. Mam satysfakcję z tego, że o siebie dbam, poświęcam sobie te kilkanaście minut w ciągu dnia a do tego cerze bardzo służą te masaże :)

    Co do tego jak trafiłam na twojego bloga - wpisywałam sobie w google "azjatyckie blogi o urodzie". Jednym z nich był właśnie Twój. Zostałam tu dlatego, że jesteś jedną z niewielu naprawdę fajnych blogerek. Twoje posty są rzetelne, kompetentne, do tego jesteś taka niezmanierowana, naturalna i pogodna, a jak czytam twoje posty to czuję się jakbym rozmawiała z dobrą znajomą :)

    Mój adres email to bober.kotarbinska@gmail.com, pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie oraz miłe słowa kochana :) Prosiłabym Cię jednak abyś uzupełniła swoje zgłoszenie tym formularzem ;)

      WZÓR ZGŁOSZENIA:

      Obserwuję bloga jako:
      Lubię na FB jako:
      Udostępniłam informację na FB (Link):
      Adres Email:
      Na bloga trafiłam ze strony:

      Odpowiedź na pytanie konkursowe:

      Dodatkowo

      Obserwuję bloga na Google+/Instagramie jako:
      Udostępniłam informację o rozdaniu na Google+/Instagramie/poście na blogu (Linki):
      Umieściłam banner na blogu (link):
      Dodałam do blogrolla (link):

      Usuń
  2. Życzę powodzenia, ja mam problem z fb i nie mogę wziąć udziału :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konkurs trwa do 10 września, więc może do tego czasu Facebook zacznie Ci już działać <3

      Usuń
  3. Obserwuję bloga jako: Inga Nowicka
    Lubię na FB jako: Inga Nowicka
    Udostępniłam informację na FB (Link):https://www.facebook.com/inu.mhm/posts/1296940227012681?pnref=story
    Adres Email: inga.nowicka.93@gmail.com
    Na bloga trafiłam ze strony:instagram

    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Zdecydowanie w mojej pielęgnacji przeważa leczenie, ochrona i pielęgnacja, a nie maskowanie. Owszem czasem bywają takie okresy gdzie wstyd pokazać mi się z wysypaną w każdym punkcie cerą, lecz latem niezależnie od sytuacji nie nakładam podkładów bo chcę by cera odpoczęła. Takie przerwy robię też chociaż raz w danej porze roku. Wtedy stawiam zwykle na kosmetyki pielęgnacyjne od maseczek, kremów po różne sera, które pozwalają przywrócić równowagę. Jeśli już koniecznie muszę mieć na warzy podkład, to zmywam go zaraz po powrocie do domu i również rozpoczynam dokładne oczyszczanie i pielęgnację skóry.

    Dodatkowo

    Obserwuję bloga na Google+/Instagramie jako: Inga Nowicka/ likeaorcelaindoll.blog
    Udostępniłam informację o rozdaniu na Google+/Instagramie/poście na blogu (Linki): nie
    Umieściłam banner na blogu (link): http://lighthaired.blogspot.com/
    Dodałam do blogrolla (link): nie

    OdpowiedzUsuń
  4. I provenzali very good products.

    https://mygreenshopping.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  5. powodzenia:D fajne mazidła ale na już nie mam miejsca na nie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj przekupiłaś mnie więc wezmę udział :D

    Obserwuję bloga jako: Emilia .
    Lubię na FB jako: Dominika Te oraz jako between dots
    Udostępniłam informację na FB (Link): https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=575685232634608&id=562846397251825
    Adres Email: betweenxthedots@gmail.com
    Na bloga trafiłam ze strony: dresscloud jeśli się nie mylę :)

    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Ciężko mi wybrać jedną technikę, na pewno dużo zawdzięczam oczyszczaniu twarzy olejami, ponieważ to mocno poprawiło moją cerę, z drugiej strony lubię sięgać po łączone środki czyli azjatycka pielęgnacja w wydaniu naturalnym - picie ziół, zielonych herbat, sięganie po produkty na bazie aloesu czy ryżu oraz oczywiście zielonej herbaty (chociaż w moim przypadku produkty na bazie tego pierwszego to zło).


    Dodatkowo

    Obserwuję bloga na Google+/Instagramie jako: obseruje na google+ jako Emilia.
    Udostępniłam informację o rozdaniu na Google+/Instagramie/poście na blogu (Linki):https://plus.google.com/103416965100208246584/posts/ADMzCa7zviT

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam miejsca na nowe kosmetyki, tak więc - powodzenia wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wonderful review! Very nice blog :)

    Let me know if you'd like us to follow eachother on GFC and Google + and keep in touch
    Come visit → PANAMA ASTI


    Have a nice day !

    OdpowiedzUsuń
  9. O rany same dobroci ;p w wolnej chwili wezmę chętnie udział <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał tyle świetnych odpowiedzi, że nie mam szans :D

      Usuń
  10. Obserwuję bloga jako: Anna Bober-Kotarbińska
    Lubię na FB jako: Anna Bober-Kotarbińska
    Udostępniłam informację na FB (Link): https://www.facebook.com/iBoberr/posts/10154485679643291
    Adres Email: bober.kotarbinska@gmail.com
    Na bloga trafiłam ze strony: google.com :)


    Odpowiedź na pytanie konkursowe: W odpowiedzi na pytanie konkursowe powiem, że moją ulubioną techniką pielęgnacyjną jest połączenie masażu twarzy z 9-cio stopniową pielęgnacją (demikijaż-oczyszczanie-tonowanie-nawilżanie). O tym, że nawilżanie jest podstawą dla pielęgnacji własnej urody wie już każda z nas (między innymi dzięki blogowi:), ale póki nie przekonałam się ile dobrego dla skóry robią masaże, to szczerze - trochę je ignorowałam. Obecnie nie wyobrażam sobie wieczoru bez mojego pielęgnacyjnego miksu - masaż wykonuję w zasadzie już na samym początku, przy zmywaniu twarzy olejkiem, Potem używam albo emulsji myjącej z kwasami albo mydła dzięgciowego (w zależności od tego czego skóra odrazu potrzebuje). Następnie kładę na twarz wszystkie następujące po sobie kosmetyki, za każdym razem odpowiednio przyklepując, głaszcząc, wcierając, masując :) Bardzo lubię stosować techniki pracy nad mięśniami twarzy przy oczach i ustach, mam nawet wrażenie jakbym lekko podniosła sobie brwi... Ale może to tylko złudzenie:) Efekty tych wieczornych praktyk są fajne, bo je widać - ale same te czynności sprawiają mi dużo przyjemności. Nigdy nie sądziłam, że będę lubiła zmywać z siebie makijaż (przecież wyglądam w nim ładnie:), ale nawet samo dotykanie własnej twarzy jest bardzo przyjemne! Mam wrażenie, że od tego dotykania policzków, czoła, ust, brody tak jakbym bardziej polubiła siebie i "nauczyła się" swojej twarzy. Uśmiecham się do siebie patrząc w lustro - nie tylko dlatego, że zaskórników jakby mniej, a zmarszczek (dzięki Bogu!) na razie nie widać. Mam satysfakcję z tego, że o siebie dbam, poświęcam sobie te kilkanaście minut w ciągu dnia a do tego cerze bardzo służą te masaże :)

    Co do tego jak trafiłam na twojego bloga - wpisywałam sobie w google "azjatyckie blogi o urodzie". Jednym z nich był właśnie Twój. Zostałam tu dlatego, że jesteś jedną z niewielu naprawdę fajnych blogerek. Twoje posty są rzetelne, kompetentne, do tego jesteś taka niezmanierowana, naturalna i pogodna, a jak czytam twoje posty to czuję się jakbym rozmawiała z dobrą znajomą :)

    Mój adres email to bober.kotarbinska@gmail.com, pozdrawiam serdecznie!


    Obserwuję bloga na Instagramie jako: la.kotara

    OdpowiedzUsuń
  11. Obserwuję bloga jako:Beauty B.
    Lubię na FB jako:Beauty .
    Udostępniłam informację na FB (Link):https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1764628790415338&id=1379109682300586
    Adres Email: monika2003@vp.pl
    Na bloga trafiłam ze strony: facebook
    Odpowiedź na pytanie: Azjatki słyną z naturalnie pięknej skóry. I ja podobnie wolę mieć naturalnie piękną skórą niż piękną skórę tylko wtedy gdy nałożę dobry fluid i puder. To trochę trudne, zwłaszcza, gdy ma się tak kapryśną cerę jak moja. Dlatego cały czas testuję kosmetyki pielęgnacyjne aby znaleźć takie, które na pewno bedą służyć mojej skórze. Oczywiście nie oznacza to, że całkowiecie rezygnuję z makijażu. Ma on tylko podreślać atuty mojej skóry, a nie całkowicie je maskować ;)

    Obserwuję bloga na Google+ : Beauty B.
    Udostępniłam informację o rozdaniu na Google+/Instagramie/poście na blogu (Linki): nie
    Umieściłam banner na blogu (link):http://beautybeauty2003.blogspot.com/
    Dodałam do blogrolla (link): nie

    OdpowiedzUsuń
  12. Obserwuję bloga jako: mariola mazur
    Lubię na FB jako: mariola mazur
    Udostępniłam informację na FB (Link):https://www.facebook.com/mariola.sochacka/posts/1230650483635194
    Adres Email: zmalowanalala
    Na bloga trafiłam ze strony: fb - "Beauty." chwilę temu.
    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Nie będę tu lecieć z bajerą, że stosuję azjatyckie techniki, bo tak naprawdę bardzo mało o nich jeszcze wiem. Z naturalnych metod oczyszczania bardzo dobrze sprawdziło się u mnie OCM i traktowałam go jak rytuał- teraz mam trochę mniej czasu i niestety częściej sięgam po gotowe produkty do demakijażu. Co jakiś czas lubię się pomaltretować rolką do twarzy, bo wbrew pozorom igiełkowy masaż mnie uspokaja. Moim najnowszym odkryciem związanym z Azją są bez wątpienia kokony jedwabników do mycia buźki, ale muszę ich jeszcze trochę poużywać, żeby móc coś więcej o nich napisać.

    Obserwuję bloga na Google+/Instagramie jako: insta jako mmichalowa
    Udostępniłam informację o rozdaniu na Google+/Instagramie/poście na blogu (Linki):nie
    Umieściłam banner na blogu (link):pasek boczny http://zmalowanalala.blogspot.com
    Dodałam do blogrolla (link):nie

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardo fajny konkurs, ale niestety nie wezmę udziału ;(
    Pozdrawiam
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  14. Super konkurs! Miałyśmy tą pandzią maseczkę kiedyś :D
    Przypomniałaś nam, że nie mamy Twojego bloga w obserwowanych... toż to niemożliwe! :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne kosmetyki wchodzą w nagrodę konkursową! Powodzenia wszystkim!
    Obserwuję :) Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  16. Obserwuję bloga jako: czerwonafilizanka
    Lubię na FB jako: Natalia Leeloo
    Adres Email: czerwonafilizanka@gmail.com
    Na bloga trafiłam ze strony: google.com :)
    Ja lubię oleje - ale pewnie to za mało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udostępnienie informacji na FB jest obowiązkowe ;)

      Usuń
    2. mogę udostępnić ten istnijący post Twój z rozdaniem?

      Usuń
    3. Oczywiście! Właśnie o niego chodzi :))

      Usuń
    4. Podam mi tutaj link do udostępnienia bo niestety nadal mi się nie wyświetla :((

      Usuń
    5. No przeca udostępniłam jak klikniesz w udostępnienia pod postem to sie wyświetli że Natalia Leeloo udostępniła post

      Usuń
    6. To podaj link, bo u mnie się nie wyświetla tak jak wyżej Ci napisałam. Być może jest to kwestia ustawień - jeśli masz wszystko na prywatnie to nie będę widzieć Twojej tablicy.

      Usuń
    7. Dobra dodałam zdjecie i wkleiłam linka:

      https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1292475980762583&set=a.532581323418723.126322.100000005801279&type=3&theater

      Usuń
    8. W porządku! Teraz mi się wyświetla :)

      Usuń
  17. powodzenia dziewczęta, a więc hmm teraz sie muszę zastanowić nad odpowiedzią

    OdpowiedzUsuń
  18. Nice blogpost dear! Have a happy sunday ««««

    Let's support each other. Follow me via
    gfc and I follow you back >>>

    Jenny

    --> CHANGEABLE-STYLE <--

    OdpowiedzUsuń
  19. Obserwuję bloga jako: Wlosoholiczka blog
    Lubię na FB jako: Anna Woźniak
    Udostępniłam informację na FB (Link): https://www.facebook.com/anna.martaw.3?fref=nf
    Adres Email: xshiroxnekox@gmail.com
    Na bloga trafiłam ze strony: Przeglądając komentarze na blogu magicwordcherry

    Odpowiedź na pytanie konkursowe:
    Jeżeli chodzi o pielęgnację to stosuje kilkuetapowe oczyszczanie twarzy(oliwka hipp+olej tamanu+olej rycynowy,po tym zmywam wszystko pianką Missha Frui-Tea cleansing foam-Lemon Tea.Gdy twarz jest już oczyszczona stosuje delikatny peeling purederm,tonik oraz krem. Opcjonalnie używam również maseczek w płacie,w których jestem totalnie zauroczona-uwielbiam te od Missha :) Próbuję również zdrowo się odżywiać(z różnym skutkiem xD) oraz pić około 1,5l wody dziennie.

    Dodatkowo

    Obserwuję bloga na Instagramie jako: wlosoholiczka

    Udostępniłam informację o rozdaniu w poście na blogu (Linki):https://wlosoholiczka.blogspot.com/2016/08/rozdanie.html

    Umieściłam banner na blogu (link)(po prawej stronie): wlosoholiczka.blogspot.com

    Dodałam do blogrolla (link)(po prawej stronie):wlosoholiczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Obserwuję bloga jako: Sajjida
    Lubię na FB jako: Sajjida Uarda
    Adres Email: sajjida.kontakt@gmail.com
    Na bloga trafiłam ze strony: jakiegoś bloga kosmetycznego, nie pamiętam nazwy. Około tygodnia temu

    Odpowiedź: Moją ulubiona pielęgnacja naturalna łączy się z włosami. To na nich najlepiej sprawdzają się tzw. domowe sposoby. Lubię płukanki ziołowe, które naturalnie przyciemniają włosy. Np. z liści orzecha włoskiego czy z czarnej rzepy. Dodatkowo chętnie sięgam po olejowanie włosów. Oleje moim zdaniem to coś, czego potrzebują każde włosy. Dodatkowo wcieram w skórę głowy napar z pokrzywy, czy żel aloesowy lub sok z czarnej rzepy. Dzięki takim zabiegom włosy są mocne i nie wypadają.

    OdpowiedzUsuń
  21. Obserwuję bloga jako: Lyanna
    Lubię na FB jako: Lyanna
    Udostępniłam informację na FB (Link): https://www.facebook.com/lynnspassions.blogspot/posts/629353747245459?notif_t=like&notif_id=1470993139411468
    Adres Email: ryska91@o2.pl
    Na bloga trafiłam ze strony: Instagram
    Odpowiedź na pytanie konkursowe:
    Technika pielęgnacji twarzy w 10 krokach. Po zapoznaniu się z nią zaczęłam stosować olejek do demakijażu i wprowadziłam do pielęgnacji twarzy serum. Zaczęłam też używać maski do twarzy w płachcie, które pokochałam :D Dużo bardziej skupiłam się też na regularnym nawilżaniu twarzy. Następnym krokiem będzie znalezienie esencji odpowiedniej dla mnie :D
    Dodatkowo
    Umieściłam banner na blogu (link): https://lynnspassions.blogspot.com/p/bannery.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Powodzenia wszystkim, świetne nagrody :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Obserwuję bloga jako : Arisa Kayahara
    Lubię na fb jako : Arisa Kayahara
    Udostępniłam informację o konkursie na fb : https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1575124002790464&id=100008786378263&pnref=story
    Adres e-mail : arisumello@gmail.com
    Na bloga trafiłam : przez facebooka, a dokładnie to nie pamiętam, pamiętam tyle, że ktoś udostępnił link do bloga i zainteresowało mnie to, więc weszłam, a kiedy to było dokładnie też nie pamiętam.

    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Ogólnie lubię wszystkie metody azjatyckiej pielęgnacji tak samo jak pielęgnację naturalną, więc staram się to wszystko łączyć w jakiś sprytny sposób. Jednak moją ulubioną techniką jest japoński sposób masażu twarzy, ponieważ tą technikę stosuję najdłużej i zaobserwowałam spory efekt, zmiany na lepsze, a do tego lubię pielęgnację/nawilżanie za pomocą lotionów też dużo dobrego to daje i jest to bardzo przyjemne tak samo jak japoński masaż twarzy. Masaż wykonuję codziennie wieczorem podczas nakładania kremu na noc. Jest to bardzo odprężające <3

    dodatkowo obserwuję na instagramie jako : kuraibanii

    http://kuraibanii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. jakby się dało bez fejsboczka wziąć udział to bym była bardzo chętna;]

    OdpowiedzUsuń
  25. mm obserwuje jako: Magdalena B

    Na fb lubię jako: Magdalena Błaże...ale udostępniam z FB blogowego, a nie prywatnego (no chyba, że trzeba to daj mi znać jeśli to nie przejdzie ;P)

    https://www.facebook.com/Ciekawska-Magdalena-blog-493561980719257/

    lady1307@interia.pl

    Jak na Ciebie trafiłam:P?? hmm chyba jakoś po komentarzu z mojego bloga ale nie jestem pewna hah ale było to chyba zaraz już z początkiem Twojego powstania??

    Odpowiedź:

    Uwielbiam azjatycką technikę nakładania krok po kroku kosmetyków pielęgnujących twarz, a dokładnie to rytuał wieczorny, który czasami jest minimalnie zmieniony w zależności od tego co aktualnie podsiadam w swej kosmetyczce.:
    po dokładnym oczyszczeniu skóry i jej tonizowaniu nakładam lekką esencję/serum na twarz na bazie wody aby ładnie i szybko się wchłonęło w skórę, następnie nakładam ampułkę lub olejki, czy kosmetyki zamknięte w kapsułkach lub tzw rybkach:) Aby składniki nałożonych na twarz preparatów jeszcze lepiej działały, a jak wiemy nie które substancję uaktywniają się tylko nocą i pod wpływem ciepła na taką twarz nakładam maseczkę w płachcie przeznaczoną do mojego typu twarzy lub problemu z którym aktualnie walczę. Po upływie odpowiedniego czasu pod oczy wklepuję krem zazwyczaj nawilżający ale od czasu do czasu zdarza mi się nakładać już ten przeciwzmarszczkowy bo jednak oczęta szybciej się starzeją niż inne miejsca na twarzy. Na sam koniec nakładam krem.

    Dla laika wydaję się to tona kosmetyków które bardziej mogą zatkać niż pomóc naszej skórze! Nic bardziej mylnego już po tygodniu widać jak skóra staję się dużo bardziej zdrowsza i młodsza;)

    dodatkowo: google+-Magdalena B
    i tam tez udostępniam-https://plus.google.com/u/0/108943940629135319339/posts

    cmok :*


    OdpowiedzUsuń
  26. Życzę wszystkim powodzenia i witam się po długiej przerwie w blogowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Życzę wszystkim powodzenia! Sama nie potrafię odpowiedzieć na pytanie konkursowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. great post,
    happy Friday :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  29. Obserwuję bloga jako: Nie Bieska
    Lubię na FB jako: Aneta Z...............
    Udostępniłam informację na FB (Link): https://www.facebook.com/AnNiebieska/posts/1718331498427319?pnref=story
    Adres Email: cosmeticosmos@gmail.com
    Na bloga trafiłam ze strony: jestem prawie pewna, że od Interendo :) A kiedy? Mniej więcej wtedy co i do niej czyli z rok temu :) Niestety są to przybliżone namiary, bo z moją sklerozą nie da się inaczej ;)

    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Moją absolutnie ulubioną i to zarówno naturalną, jak i azjatycką techniką pielęgnacyjna jest maseczkowanie :) To jeden z niewielu pielęgnacyjnych rytuałów, które mnie wyciszają, relaksują i odrywają myślami z tego łez padołu, pozwalając dryfować im daleko, nawet po krajach azjatyckich. A wyobraźnię mam niesamowitą! Bardzo lubię gotowe mask sheety i chętnie z nich korzystam - otwieram, nakładam, wygładzam i odlatuję :D jak można tego nie lubić? Ostatnio natomiast uskuteczniam własne mask sheety i tu wchodzi także naturalna pielęgnacja. Używam do tego... papieru ryżowego, jakże azjatyckiego zresztą :) Nasączam go mieszanką np. kwasu hialuronowego, odrobiny oleju, ekstraktami rozpuszczonymi w hydrolatach, przekrawam na pół, nakładam na buźkę i wędruję myślami po dachach egzotyznych świątyń. Bardzo przyjemne uczucie, a skóra jest fajnie nawilżona (papier ryżowy jeszcze zwiększa nawilżenie!), odżywiona, ochłodzona i zrelaksowana, a wszelkie tonery, kremy i sera głębiej się wchłaniają. Dodatkową zaletą własnych mask sheetów jest możliwość ingerencji w skład: w zależności od aktualnych potrzeb mieszam w magicznym kociołku odpowiednie składniki i gotowe :D

    Dodatkowo:
    Obserwuję bloga na Google+/Instagramie jako: Insta cosmeticosmos, google + Nie Bieska
    Udostępniłam informację o rozdaniu na Google+/Instagramie/poście na blogu (Linki): nie
    Umieściłam banner na blogu (link): cosmeticosmos.blogspot.com
    Dodałam do blogrolla (link): nie

    Powodzenia wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Obserwuję bloga jako: Pietrucha20
    Lubię na FB jako: Angelika K...
    Udostępniłam informację na FB (Link): https://www.facebook.com/angelika.kauczor?pnref=story
    Adres Email: angelika120@amorki.pl
    Na bloga trafiłam ze strony: Vinted ;P

    Dodatkowo:
    Obserwuję bloga na Google+/Instagramie jako: Pietrucha_k ( IG)

    Odpowiedź:
    Niestety ale azjatyckich metod nie znam ( bądź stosuje nie wiedząc ze to własnie owa), a jaka naturalna jest ulubioną ? Mam parę takich:
    1. Nakładanie co tydzień ( przeważnie weekend) maseczek nawilżających, kojących, łagodzących stres na moją przemęczoną buźkę :) Siedzę w niej 10-15 minut, po czym delikatnie zmywam, a następnie szczoteczkę elektryczną do twarzy myję ją, aby była jeszcze bardziej jędrna i zrelaksowana. Stosuję ją od dosyć niedawna, ale efekt jaki po niej mam - po prostu cudowny.
    2. Druga metoda to nakładanie na ciało kremów, które wprowadzają moje ciało w błogi zachwyt i dają uczucie relaksu ( stosuje je w ciągu dnia tygodnia). Dzięki nim czuję, że żyję.
    3. Ostatnim z ważniejszych i także ulubionym jest krem BB(choć może bardziej krem nawilżający) na twarz, który stosuje pod pokład w ważniejsze dni. Nie dość ze skóra jest mocno nawilżona to podkład na nim utrzymuje się dłużej i jest mi osobiście po prostu lepiej. : )

    OdpowiedzUsuń
  31. Obserwuję bloga jako: Weronika Szubert
    Lubię na FB jako: Weronika Wezka Szubert
    Udostępniłam informację na FB (Link): https://www.facebook.com/wezkaszatan/posts/1853522001535678
    Adres Email: cyniczny.artyzm@gmail.com
    Na bloga trafiłam ze strony: vinted

    Odpowiedź na pytanie konkursowe:

    Nie wiem jak to się stało, ale moja skóra przez dłuższy czas, zwłaszcza w gimnazjum była dosyć zaniedbana, zwykle kończyło się na użyciu żelu do mycia twarzy i maści na trądzik. Bo tak, niestety mam solidne problemy z cerą, trądzikową i przetłuszczającą się. Całe szczęście trafiłam kiedyś na bloga poświęconego rytuałom pielęgnacyjnym Japonek i Koreanek. Postanowiłam, że muszę spróbować – a nóż (widelec, ha!) się uda. Nie żałuję. Dzień rozpoczynam od użycia żelu do mycia twarzy, później przychodzi czas na tonik i krem intensywnie nawilżający z filtrem. Co kilka dni wplatam w to również peeling i maseczki oczyszczające lub nawilżające. Wieczorem – demakijaż (do którego używam głównie właśnie oleju kokosowego, który odkryłam także dzięki spotkaniom z blogami podobnymi do Twojego), oczyszczenie żelem, tonik i krem nawilżający na noc. Z czystym sercem mogę polecić taki sposób pielęgnacji twarzy, na moją cerę działa bardzo dobrze, skóra jest w lepszej kondycji, jest bardziej gładka i miękka w dotyku. Z niedoskonałościami nadal walczę, ale wszystko, mam nadzieję, zmierza ku dobremu. Uwielbiam te uczucie, że pomimo problemów z trądzikiem, moja skóra jest delikatna, zwłaszcza świeżo po posmarowaniu kremem nawilżającym czy po użyciu maseczki. Przyznam, że bardzo chciałabym przetestować maseczkę od Skin97, od dawna przymierzam się do jej zakupu, ale jakoś mi nie po drodze. Gratuluję Ci motywacji do prowadzenia ciekawego bloga, cieszę się, że trafiłam na niego dzięki temu konkursowi!

    Dodatkowo:
    Obserwuję bloga na Google+ jako: Weronika Szubert oraz na Instagramie jako: singing_sword
    Udostępniłam informację o rozdaniu na Google+: https://plus.google.com/u/0/108624006595491161065
    Umieściłam banner na blogu (link): www.98sekund.blogspot.com
    Dodałam do blogrolla (link): https://98sekund.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

  32. Obserwuję bloga jako:Karolina N
    Lubię na FB jako: Karolina Agnieszka
    Udostępniłam informację na FB (Link):
    https://www.facebook.com/karolina.narkiewicz.37?pnref=story&__nodl#
    Adres Email:karolagd@wp.pl
    Na bloga trafiłam ze strony: Z facebooka :-) Na którejś ze stron z azjatyckimi kosmetykami zamieszczona była Twoja recenzja i wpadłam 😉

    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Z azjatyckiej pielęgnacji najbardziej cenie sobie zwyczaj stosowania filtrów przeciwsłonecznych. Cieszy mnie że era solariów powoli odchodzi do lamusa. Cieszy mnie to że jasna cera jest znowu wzorcem młodości, naturalnego piekna, że już nie jest mi głupio że mam blade nogi i że słyszę komplementy w stylu - nasz nieskazitelną alabastrową cerę :-) . Wiem że ten trend pozwoli mi zachować młodą skórę i ochronić się przed konsekwencjami długotrwałej ekspozycji na promienie uv - np przebarwienia, rak skóry. Muszę jeszcze wspomnieć że jestem uzalezniona od kremów bb ktore wlasnie czynią skórę nieskazitelną , pielęgnują i najważniejsze pełnią funkcję filtra UV :-)

    DODATKOWO:

    Obserwuję na instagramie jako : kisssek

    OdpowiedzUsuń
  33. O, konkurs jakby skrojony dla mnie :) Ja w swojej codziennej rutynie pielęgnacyjnej staram się łączyć właśnie zarówno techniki pielęgnacji azjatyckiej, jak i naturalnej.
    Fascynacja tymi pierwszymi zaczęła się u mnie jak pewnie i u wielu kobiet od bloga Azjatyckiego Cukru. Pamiętam że jako pierwsze wprowadziłam mleczko z retinolem Hada Labo (serdecznie Ci polecam, niesamowicie nawilża), a potem zabrałam się za szukanie świętego Graala wśród kremów BB (znalazłam! od lat używam kremów Dr G.!). Gdybym teraz była zmuszona nałożyć podkład w płynie na twarz, pewnie byłabym mocno przerażona. :D
    Ostatnio coraz bardziej rozszerzam zakres używanych produktów, ze względu na profilaktykę przeciwzmarszczkową. Niestety skóra już nie ta i pomimo dość młodego wieku (wciąż przed 30) pojawiły się już u mnie te nieszczęsne pierwsze zmarszczki. Azjatów zaś absolutnie kocham i wielbię za ich holistyczne, złożone podejście do tego tematu. Staram się stosować polecany przez nich system wieloetapowej pielęgnacji. Używam do tego zarówno produktów azjatyckich, jak samorobionych. Można jednak powiedzieć, że zarówno w kwestii azjatyckiej, jak i naturalnej pielęgnacji jestem wciąż, pomimo dobrych kilu lat, na etapie testowania nieznanych wód. W końcu tyle tego jest... <3
    Często sprawdzam produkty z biochemii urody, zrób sobie krem, czy mazideł, a ostatnio staram się nawet klecić własne kosmetyki, nie z gotowych zestawów. Od lat bardzo starannie dobieram produkty, które kładę na twarz i w pewnym momencie stało się to dla mnie swoistym rytuałem. Najpierw dwukrotnie oczyścić twarz (aktualnie używam do tego, oczyszczającego olejku z Innisfree i pianki do mycia twarzy ze Skinfooda) potem nałożyć tonik z kwasem pha, potem toner z hada labo, potem esencje (planuje zakup tej polecanej przez Ciebie drożdżowej z Mizona), serum (jedno z witaminą c na dzień, drugie z retinolem na noc), ampułkę (planuje kupić coś na noc z Misshy), krem (tutaj zwykle mam jakiś krem ekologiczny z naturalnych składników lub któryś z Biochemii Urody, ale mam zamiar pójść w ślimaki! ;P), krem nocny (mam ten z winem z Holika holika, jest super!). A na dzień jeszcze krem z filtrem, bo jestem strasznym bladziochem i boję się słońca ;D Nie zawsze na wszystko mnie stać, ale staram się wprowadzać jak najwięcej z wszystkich tych kroków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezwykle trudno jest mi odpowiedzieć na pytanie jaka technika pielęgnacyjna jest moją ulubioną. Uwielbiam peelingi, używam do tego nie tylko azjatycki peelingów enzymatycznych, ale też peelingów kwasowych, moim ulubionym jest migdałowy i mlekowy. Cudownie oczyszczają twarz i pomagają pozbyć się tych koszmarnych czarnych kropeczek, które są moją zmorą. Uwielbiam też masaże. Zwykle ciężko u mnie z systematycznością, ale akurat pod tym względem staram się ją zachować. Stosuje masaż "papier nożyczki kamień", a dwa razy w tygodniu masaż Tanaka. Czytałam, że ten drugi nie ma aż tak pozytywnego efektu na szczupłe twarze (a ja taką mam), więc go ograniczam. Stosuje te masaże od niedawna i już widzę efekty, bruzda nosowo-wargowa jakby mniej widoczna. Robię też ćwiczenia twarzy (ale to już rzadziej, bom leń) z tą niesamowitą Japonką Fumiko Takatsu. Świetna też jest, teraz już nie do znalezienia w księgarniach (tylko w źródłach internetowych) książka "Palce przywracające młodość". Kocham też sheet mask. Azjatyckie maseczki to wynalazek za który Azjaci powinni dostać Nobla. :)
      W ogóle to zabawne, że fascynacja Japonią zaczęła się u mnie od kosmetyków. A teraz jestem na etapie czytania o japońskich youkai, planowania podróży do Japonii i polowania na książkę "Japonki nie tyją i się nie starzeją", bo staram się ostatnio wprowadzić u siebie kuchnię azjatycką (na razie kiepsko mi idzie ;p). No i zaczęłam oglądać anime, dzięki, że w którymś poście wspomniałaś o Inuyashy, właśnie wciąga mnie w swoje odmęty. :D
      Wracając do technik kosmetycznych. Ciężko mi wskazać jedną. Chyba masaż jest mi najbliższy. Ja ogólnie uwielbiam z tego robić cały rytuał. Zrobić sobie ciepłą kąpiel, wcześniej wykonać peeling otwierający pory i długi masaż, na brzegu wanny postawić kubek ze skrzypem i pokrzywą albo z zieloną herbatą. Ech, rozmarzyłam się... ;)

      Usuń
    2. Jezu, ależ się rozpisałam. Jak baba zacznie o kosmetykach, to już nie ma zmiłuj :D
      Obserwuję bloga jako: Agnes
      Lubię na FB jako: Agnes Agnesowa
      Udostępniłam informację na FB: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=148454268936947&id=100013171238936&pnref=story
      Adres Email: vaka1489@gmail.com
      Na bloga trafiłam ze strony: prawdopodobnie wpisywałam w google coś związanego z Japonią :)
      Na Google + obserwuje jako Agnieszka G.
      Wybacz nie mam bloga ani instagrama, ale możesz być pewna, że jako Twój obserwator na fb na pewno zostanę, bo bardzo podoba mi się Twój blog. Jest dość rzetelny. ;) I już zainteresowało mnie kilka produktów, które sama chciałabym mieć. Te cushiony IOPE wyglądają intrygująco, jeśli pokonam swoje opory co do kosmetyków w takiej formie, pewnie kupię.

      Usuń
    3. Czy raczej będąc konkretnym - mam jakiegoś starego bloga sprzed dwóch lat, ale jako, że dawno temu zawiesiłam działalność i wieje tam totalną pustką, to nie sądzę, by było warto zamieszczać tam baner. :D

      Usuń
  34. Obserwuję bloga jako: Larysa Vilandra (SunnyLaVi@gmail.com)
    Lubię na FB jako: Basia Grieger
    Udostępniłam informację na FB (Link): https://www.facebook.com/basia.grieger
    Adres Email: sunnylavi@gmail.com
    Na bloga trafiłam ze strony: Facebook 10-09-2016

    Odpowiedź na pytanie konkursowe:
    To jednodniowy detoks; "głodówka" skóry każdego tygodnia. Pozwalam skórze odpocząć od jakichkolwiek kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  35. Dziękuję ślicznie, bardzo się cieszę, że moje mask sheety Ci się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń